A
adek204
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2016
- Odpowiedzi
- 2
Witam. Opiszę sytuację mojej znajomej proszę o pomoc w jej imieniu.
Sytuacja wygląda następująco:
Po śmierci jej ojca (był po ślubie) macocha nie chce dać kluczy do mieszkania. Policja twierdzi, że możemy wejść siłą ponieważ ona tam nie przebywa tylko u córki. Czekają aż my zaczniemy pozwy ponieważ boją się kosztów sądowych.
Moja znajoma ma pół mieszkania zgodnie z tesmamentem i macocha też pół. Więc mają takie same prawa do tego mieszkania różnica polega na tym, że znajoma tam nie mieszkała a macocha tak. Co może w tej sytuacji? Jedynie pozew sądowy? Policja twierdzi, że może wejść siłą przy pomocy ślusarza bez asysty polucji ale ona myśli, że później tamci ją pozwą, że w mieszkaniu były pieniądze.
Od prawie roku nie może się doprosić kluczy a policja rozkłada ręce. Może jeszcze dorzucić jakiś pozew, że poniosła jakieś koszty?
Sytuacja wygląda następująco:
Po śmierci jej ojca (był po ślubie) macocha nie chce dać kluczy do mieszkania. Policja twierdzi, że możemy wejść siłą ponieważ ona tam nie przebywa tylko u córki. Czekają aż my zaczniemy pozwy ponieważ boją się kosztów sądowych.
Moja znajoma ma pół mieszkania zgodnie z tesmamentem i macocha też pół. Więc mają takie same prawa do tego mieszkania różnica polega na tym, że znajoma tam nie mieszkała a macocha tak. Co może w tej sytuacji? Jedynie pozew sądowy? Policja twierdzi, że może wejść siłą przy pomocy ślusarza bez asysty polucji ale ona myśli, że później tamci ją pozwą, że w mieszkaniu były pieniądze.
Od prawie roku nie może się doprosić kluczy a policja rozkłada ręce. Może jeszcze dorzucić jakiś pozew, że poniosła jakieś koszty?