problemy w postępowaniu po kolizji. policja oszukuje

  • Autor wątku Autor wątku mce_skiper
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mce_skiper

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2008
Odpowiedzi
3
witam. dwa dni temu wracałem z dziewczyna jako pasażer do domu i mieliśmy stłuczkę , a dokładniej jakiś taksówkarz wyjechał na drogę główną w poprzek , dziewczyna nie jechała szybko lecz auto nie wyhamowało gdyż nawierzchnia była mokra , i trafiła w bok passata , facet odrazu odjechał dalej i ustawił się tak jakby on jechał główną drogą , i gdyby tego było mało chwile później jakaś kobieta wjechała w tył naszego auta . policja przyjechała , odziwo każdy był osobno zapraszany do radiowozu na dmuchanie itd więc nie wiemy co się działo w środku , taksówkarz powiedział zupełnie odwrotnie całą sytuacje , i teraz tak . nikt nie został ukarany mandatem , dziewczyna dziś była na komendzie i chciała notke ze zdarzenia dostać .. i otóż na niej nie jest nic wspomniane o głównym sprawcy czyli taksówkarzu , jest tylko napisane o kobiecie która wjechała w tył stojącego samochodu , tak jakby faceta wogóle tam nie było . kazano jej przyjść jutro na rozmowe z funkcjonariuszem który pojechał do tej sprawy .. proszę o pomoc jak sie odwoływać do całej sprawy . co można zrobić dalej .
 
A żadnych świadków tego zdarzenia nie było? to by bardzo pomogło, jakby jakis bezstronny przechodzień opisał całą sytuację. Taksówkarze to wyjątkowo bezczelni kierowcy i zawsze próbują się wykręcać z takich sytuacji, bo przecież bez prawka nie mają pracy. Zastanówcie się czy nie było w pobliżu kogoś. Jeśli ktoś tam jeszcze był to niech policja szuka innych świadków, bo wy obstajecie przy zupełnie innej wersji niż jest faktyczna. To w takim razie jak całe zdarzenie opisał taksówkarz? przecież nawet jak była stłuczka jego auta z waszym to po śladach, po wgniecieniach na autach i po wielu innhych czynnikach da się wywnioskować kto w kogo i gdzie walnął.
 
1. Złożyć wyjaśnienia wskazujące jasno sprawcę zdarzenia.
2. Konkretnie wskazywać kto jak jechał.
3. Niech dziewczyna również opisze zachowanie taksówkarza - co zrobił po kolizji.
4. Koniecznie niech wskaże Ciebie jako świadka zdarzenia.
 
Cóż, to, że policja lubi naginać treść protokołów nie jest dla mnie nowością. Sąsiad swojego czasu wywiózł na moją działkę przyczepę gruzu z robót budowlanych, a w protokole policji okazało się, że jest tam zaledwie taczka gruzu.... bez komentarza.
 
niestety ale nie było nikogo. to było około 12 w nocy. taksówkarz odwrócił wszystko , tzn. że My wyjeżdżaliśmy z tej uliczki co on a on rzekomo jechał z góry po głównej ulicy. dzis dziewczyna była na komendzie i pewien policjant powiedziałjej że to co ona mówi to kompletne bzdury i bardziej wiarygodna jest wypowiedź Pana taksówkarza . . . wszystko tak naprawde wygląda na ustawiane.
 
dziewczyna była dziś na komendzie , chciała przedstawić swoją wersje jeszcze raz to zostało to nazwane kompletnymi kłamstwami i powiedziano jej że słowa taksówkarza są bardziej wiarygodne ;/ jak tak dalej pójdzie to sprawa pewnie trafi do sądu grodzkiego. bo napewno nie przyjmiemy mandatu bo wina leży po zupełnie innej stronie . taksówkarz wskazuje zupełnie inną wersję . prawie całkowicie odwrotną .
 
a tak a'propos - odnośnie treści tematu - w jaki sposób Policja oszukuje...?
 
mce_skiper napisał:
policja przyjechała , odziwo każdy był osobno zapraszany do radiowozu na dmuchanie itd
A od kiedy to "dmuchanie" prowadzi się publicznie i zespołowo? Zwłaszcza że patrol ma zwykle jeden alkosensor i tylko wymienia ustniki.
więc nie wiemy co się działo w środku
Zwykle to sytuacja jest dość podobna: prośba o dokumenty, spisanie dokumentów, "dmuchanie", wysłuchanie relacji uczestnika [/QUOTE]
taksówkarz powiedział zupełnie odwrotnie całą sytuacje
Miał do tego prawo. Była to przyjęta przez niego linia obrony. Zreszta proszę wybaczyć, ale może z jego perspektywy sytuacja wyglądała inaczej niż z Państwa strony.
nikt nie został ukarany mandatem
Jeżeli sprawca nie chce przyjąć mandatu, lub na miejscu nie można ustalić sprawcy to nikt nie dostaje mandatu. Przeprowadzane jest wówczas postępowanie, które zakończy się skierowaniem wniosku o ukaranie do właściwego terytorialnie Wydziału Grodzkiego Sądu Rejonowego.
dziewczyna dziś była na komendzie i chciała notke ze zdarzenia dostać
I ktoś jej dał notatkę z postępowania????? No coments........
taksówkarz odwrócił wszystko , tzn. że My wyjeżdżaliśmy z tej uliczki co on a on rzekomo jechał z góry po głównej ulicy.
W miejscu kolizji musiały pozostać ślady na drodze, które by wyjaśniły kto mówi prawdę, a kto kłamie. Nadto istotny jest rodzaj uszkodzeń pojazdów - przy pewnych zdarzeniach, pewne uszkodzenia nie mają prawo zaistnieć - np przy uderzeniu w prawy bok, nie można mieć wgniecenia na lewym boku samochodu.
 
Trochę dziwna ta cała sytuacja.Za mało podajesz szczegółów.Chodzi mi o miejsce zdarzenia drogowego.Ponadto wszyscy uczestnicy zdarzenia powinni być wylegitymowani oraz dziewczyna jako kierowca powinna też swoją wersję przedstawić funkcjonariuszom.Policja nie zastosowała postępowania mandatowego , może świadczyć o tym, że jest zbyt dużo sprzecznych informacji na temat zdarzenia drogowego i dlatego nikt nie został na miejscu ukarany.Tutaj ważnych jest dużo szczególików.Oraz udział tej kobiety która wjechała wam w tył pojazdu.Także sprawa prawdopodobnie skończy się w Sądzie Grodzkim.

czemu piszesz: (jak tak dalej pójdzie to sprawa pewnie trafi do sądu grodzkiego. bo napewno nie przyjmiemy mandatu bo wina leży po zupełnie innej stronie.)
Obydwoje przyjmujecie mandat?.
Coś czuję, że musiało być trochę inaczej niż jak to opisujesz.
Wielokrotnie słyszę opinie ludzi biorących udział w zdarzeniach drogowych, którzy masę spraw po prostu przekręcają a w konsekwencji ma to ogromne znaczenie przy orzekaniu winy.I potem opowiadają,że zostali skrzywdzeni przez policję.
Oczywiście nie przesądzam waszej sprawy i warto walczyć o swoje byle byście mieli w tym wypadku rację.
pozdr
 
Często Policja daje możliwość opisania całego zdarzenia na specjalnych notatkach opisowych zdarzenia drogowego.Uczestnicy(kierowcy) sami rysują i opisuję zaistniałą sytuację drogową.
Ponadto Policja nie wydaje dokumentacji z Kolizji. Dokumentacja ta trafia do Sądu oraz odpowiednia Notatka do Ubezpieczycieli.Tak mniej więcej to wygląda.
Zapomniałem o najważniejszym, uczestnicy zdarzenia powinni być przesłuchani celem wyjaśnienia kto jest winny tej kolizji.Według mnie do ukarania jest przynajmniej dwie osoby.Ale poczekajmy.
 
Powrót
Góra