K
ktoto
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2008
- Odpowiedzi
- 3
Witam. Mam takie 3 sprawy dotyczące banków.
1. Dostałem się na studia w stolicy, w związku z czym poprosiłem bank BZ WBK o nieprzysyłanie już na mój adres domowy wyciągów z konta. Zrobiłem to telefonicznie 1 października i może się spóźniłem, dlatego na adres moich rodziców został wysłany wyciąg za wrzesień. Myślałem, że juz więcej ich nie będzie, jednak w połowie listopada dotarł też wyciąg za październik. Jakim prawem oni to wysłali, skoro złożyłem dyspozycję rezygnacji z wyciągów papierowych
? W związku z tym zadzwoniłem ponownie do działu obsługi i poinformowałem, że nie chciałem dostawać wyciągów. Dostałem informację od konsultantki, że ona to sprawdzi i jeżeli taka dyspozycja nie została wprowadzona do systemu, to ona to wprowadzi i więcej nie będzie wysyłanych wyciągów. Parę dni temu jednak rodzice zadzwonili jeszcze bardziej wściekli, bo dostali wyciąg za listopad. Teraz przez ten bank mam przechlapane w święta z powodu powodu paru rzeczy, które są na tych wyciągach. Proszę Was o wskazanie mi konkretnych paragrafów, na podstawie których mogę (o ile mogę) zaskarżyć bank o nie dochowanie tajemnicy bankowej, narażenie mnie na utratę dobrego imienia (awantura z rodziną) i o nie wykonanie moich dyspozycji.
2. Parę miesięcy temu wziąłem kredyt w Providencie, który w związku z dostaniem się na studia spłaciłem ok. półtora miesiąca przed czasem. Pod koniec września zadzwoniłem na infolinię, aby poprosić o nie wysyłanie na adres moich rodziców żadnej korespondencji i usunięcie moich danych z ich systemu, jednak wysłane zostało podziękowanie za spłatę pożyczki i zaproszenie do wzięcia nowej. Później dotarły jeszcze 1 albo 2 zaproszenia do wzięcia pożyczki. W umowie o pożyczce nie ma ani słowa o przetwarzaniu moich danych osobowych, ani nic dodatkowego nie podpisywałem. Firma Provident prawdopodobnie naruszyła ustawę o ochronie danych osobowych, naraziła mnie na utratę dobrego imienia, a także nęka mnie telefonicznymi ofertami wzięcia pożyczki.
3. 9 grudnia na moim koncie w Polbanku, które wpisałem we wnioskach o stypendia z uczelni, pojawiła się wpłata jednak nie jako przelew, ale zaksięgowana jako wpłata w oddziale (w przeddzień wypłaciłem wszystkie swoje pieniądze z tego konta). Nie wiedziałem, kto to mógł wpłacić na moje konto, bo nikt oprócz mojej uczelni nie zna numeru tego konta, więc pomyślałem, że dostałem stypendium i wypłaciłem te pieniądze tego samego dnia, a następnie zapłaciłem nimi za akademik. Następnego dnia dostałem przelewem stypendium normalnie zapisane jako stypendium. Dzisiaj, czyli 16 grudnia, zadzwoniono do mnie z numeru zastrzeżonego, kobieta przedstawiła się, podając swoje imię i nazwisko oraz mówiąc, że dzwoni z Polbanku. Poinformowała mnie, że wypłacone przeze mnie 9 grudnia pieniądze znalazły się tam przypadkowo, a klient, do którego należą to pieniądze złożył reklamację. Poprosiła mnie o wpłacenie tych pieniędzy, bo jak nie, będą musieli zrobić na moim koncie debet. Czy mam prawny obowiązek (nie chodzi mi o etyczny) zwrócenia tych pieniędzy? Czy bank ma prawo zrobić na moim koncie debet, skoro te pieniądze znalazły się na moim koncie wyłącznie z winy pracownika tego banku (prawdopodobnie osoby, która do mnie dzwoniła)? Proszę o wskazanie mi konkretnych przepisów.
Nie znam się na prawie (studiuję filologię), ale trochę się nim interesuję, więc proszę o wskazanie mi przepisów, które tych sytuacji i mnie dotyczą, żebym mógł się z nimi zapoznać, a także o zinterpretowanie ich w miarę możliwości.
1. Dostałem się na studia w stolicy, w związku z czym poprosiłem bank BZ WBK o nieprzysyłanie już na mój adres domowy wyciągów z konta. Zrobiłem to telefonicznie 1 października i może się spóźniłem, dlatego na adres moich rodziców został wysłany wyciąg za wrzesień. Myślałem, że juz więcej ich nie będzie, jednak w połowie listopada dotarł też wyciąg za październik. Jakim prawem oni to wysłali, skoro złożyłem dyspozycję rezygnacji z wyciągów papierowych
2. Parę miesięcy temu wziąłem kredyt w Providencie, który w związku z dostaniem się na studia spłaciłem ok. półtora miesiąca przed czasem. Pod koniec września zadzwoniłem na infolinię, aby poprosić o nie wysyłanie na adres moich rodziców żadnej korespondencji i usunięcie moich danych z ich systemu, jednak wysłane zostało podziękowanie za spłatę pożyczki i zaproszenie do wzięcia nowej. Później dotarły jeszcze 1 albo 2 zaproszenia do wzięcia pożyczki. W umowie o pożyczce nie ma ani słowa o przetwarzaniu moich danych osobowych, ani nic dodatkowego nie podpisywałem. Firma Provident prawdopodobnie naruszyła ustawę o ochronie danych osobowych, naraziła mnie na utratę dobrego imienia, a także nęka mnie telefonicznymi ofertami wzięcia pożyczki.
3. 9 grudnia na moim koncie w Polbanku, które wpisałem we wnioskach o stypendia z uczelni, pojawiła się wpłata jednak nie jako przelew, ale zaksięgowana jako wpłata w oddziale (w przeddzień wypłaciłem wszystkie swoje pieniądze z tego konta). Nie wiedziałem, kto to mógł wpłacić na moje konto, bo nikt oprócz mojej uczelni nie zna numeru tego konta, więc pomyślałem, że dostałem stypendium i wypłaciłem te pieniądze tego samego dnia, a następnie zapłaciłem nimi za akademik. Następnego dnia dostałem przelewem stypendium normalnie zapisane jako stypendium. Dzisiaj, czyli 16 grudnia, zadzwoniono do mnie z numeru zastrzeżonego, kobieta przedstawiła się, podając swoje imię i nazwisko oraz mówiąc, że dzwoni z Polbanku. Poinformowała mnie, że wypłacone przeze mnie 9 grudnia pieniądze znalazły się tam przypadkowo, a klient, do którego należą to pieniądze złożył reklamację. Poprosiła mnie o wpłacenie tych pieniędzy, bo jak nie, będą musieli zrobić na moim koncie debet. Czy mam prawny obowiązek (nie chodzi mi o etyczny) zwrócenia tych pieniędzy? Czy bank ma prawo zrobić na moim koncie debet, skoro te pieniądze znalazły się na moim koncie wyłącznie z winy pracownika tego banku (prawdopodobnie osoby, która do mnie dzwoniła)? Proszę o wskazanie mi konkretnych przepisów.
Nie znam się na prawie (studiuję filologię), ale trochę się nim interesuję, więc proszę o wskazanie mi przepisów, które tych sytuacji i mnie dotyczą, żebym mógł się z nimi zapoznać, a także o zinterpretowanie ich w miarę możliwości.