Problemy z operatem szacunkowym

  • Autor wątku Autor wątku Noesis
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

Noesis

Użytkownik
Dołączył
04.2010
Odpowiedzi
36
W warszawskim sądzie założyłam sprawę o zniesienie współwłasności mieszkania. Mimo upływu dwóch lat nic w sprawie się nie dzieje. Jakieś pół roku temu zamówiłam operat szacunkowy mieszkania i dosłałam do akt. Mieszkanie stanowi część schedy spadkowej, bo jest jeszcze działka letniskowa z domkiem.
No i właśnie za tę działkę otrzymałam od drugiej strony operat, który jest trzykrotnie zaniżony. Będę więc stawiać zarzuty i zlecę wykonanie kontroperatu.

I teraz mam takie pytania, na które mój adwokat nie bardzo umie odpowiedzieć. Konkretnie chodzi o terminy:

1. Ile mam czasu na zakwestionowanie nierzetelnego operatu ?
2, Ile jest czasu na złożenie skargi na rzeczoznawcę do Ministerstwa Rozwoju
3. Czy muszę szybko odpowiedzieć stronie, która przesłała mi operat, czy też mogę na razie nie odpowiadać i zrobić to dopiero wtedy, gdy będę miała swój
kontroperat.

4. Czy w przypadku korespondencji pomiędzy pełnomocnikami stron / moim i drugiej strony sporu/ mogę sama odpowiedzieć, czy też musi to zrobić mój adwokat ? On bowiem otrzymał operat działki i pismo od strony przeciwnej



Jadwiga
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli ten operat strony przeciwnej nie pochodzi od biegłego sądowego to w ogóle nie musi się Pani do niego odnosić ani żadnego terminu na to nie ma, chyba że określił go sąd. Tak samo ze skargą. Jeżeli strony nie są się w stanie porozumieć co do wartości to nie lepiej wnieść o opinię biegłego sądowego rzeczoznawcy majątkowego i/lub budowlanego? Takie szafowanie operatami jak dla mnie nie przyspiesza sprawy. Może Pani odpowiedzieć sama.
 
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Operat od strony przeciwnej pochodzi od biegłego sądowego, ale nie wyznaczonego przez sąd, lecz strona przeciwna takiego sobie znalazła. Czy to coś zmienia?
Oczywiście mogę wnieść o opinię biegłego rzeczoznawcy, ale muszę przedstawić niepodważalne zarzuty, a operat zrobiony na moje zamówienie byłby dobrą ilustracją rzetelności tego pierwszego operatu. Poza tym mój adwokat nie bardzo czuje blusa do wycen nieruchomości i może coś poplątać w piśmie do sądu...
Acha, ważne jest to, że pełnomocnik strony przeciwnej wysłał ten ich podejrzany operat do sądu, do akt sprawy.
 
Ostatnia edycja:
Noesis napisał:
Operat od strony przeciwnej pochodzi od biegłego sądowego, ale nie wyznaczonego przez sąd, lecz strona przeciwna takiego sobie znalazła. Czy to coś zmienia?
Tak, jeżeli opinię wydał biegły - nawet wpisany na listę biegłych sądowych - ale na zlecenie strony postępowania to jest to dowód z opinii prywatnej a nie dowód z opinii biegłego sądowego. To oznacza, że nadal pozostaje miejsce na wniosek dowodowy z opinii biegłego sądowego. Odnieść się do tego 'prywatnego' operatu warto ale to dalej nie specjalnie przybliża do ostatecznego ustalenia wartości nieruchomości a bez tego nie nastąpi rozstrzygnięcie.
 
Serdeczne dzięki za szybką reakcję na moje wpisy....
Dzisiaj kontaktowałam się ze Starostwem gminy i z samą gminą. W obu miejscach wyrazili zdziwienie na tak niską wycenę, ze Starostwa dostanę wykaz cen transakcyjnych z wycenianego okręgu. Ale nie wiem, czy to pomoże, bo ten mój operat jest tak skonstruowany by stwarzać pozory
prawidłowego. Ale jak się zagłębić - to błędy i nieścisłości..... Skoro mam trochę czasu, to może na wiosnę zrobię kontroperat. Mam bardzo rzetelnego rzeczoznawcę...
Raz jeszcze dziękuję za wsparcie
Jadwiga
 
Powrót
Góra