Problemy z ujawnieniem prywatnych danych

  • Autor wątku Autor wątku mebee
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mebee

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2008
Odpowiedzi
2
Witam,
Nie wiem czy to jest dobre miejsce na moje pytanie, ale skoro tu jestem chciałabym zapytać się czy ktoś z Was byłby w stanie odpowiedzieć na nie.
Jakis czas temu pan prowadzący zajęcia u mnie na uczelni podał wyniki z zaliczenia. Część osob nie zaliczyła, część tak. Wyniki podał wszystkich, wpisując imię, nazwisko i ocenę, jeśli była negatywna wpisał ją( jakby nie wystarczyło po prostu pominąć te osoby, które nie zaliczyły, podając jedynie wyniki tych, o zaliczyli, reszta raczej by uszanowała dyskrecje i domyśliła się dlaczego ich wyniku nie ma, tym bardziej, ze po wpisy do indeksu i tak nalezy sie osobiście zgłosić). Czy wspomniany pan złamał prawo? Jeżeli informację podał przez sekretariat, który to umieścił je na oficjalnym forum naszego instytutu, do którego każdy ma dostęp, a przeglądanie nie wymaga zalogowania? Wspomne tylko, że nie wyraziłabym nigdy zgody na umieszczanie danych z wyniku zaliczenia w tak publicznym miejscu na naszym wydziale( INFORMACJE Z SEKRETARIATU) jedynie pod warunkiem, że podane byłyby tam numery erk, które każdy student posiada.
Czy mogę liczyć na jakieś sprawiedliwe rozwiązanie tej sprawy?


Dziękuję za wszelkie zainteresowanie
Anna
 
a jaka jest przyjęta i określona forma informowania zainteresowanych o wyniku zaliczeń ,kolokwiów itp? Dopuszcza ona takie właśnie umieszczenie wykazu na stronie wydziału?
 
informowanie poprzez sekretariat praktycznie nie powinno się odbywać, niekiedy sami wykładowcy mówili nam, że mogliby podać nam wyniki na stronie oficjalnego forum, ale ze względu na treść tych wiadomości nie bardzo mogą. Wspomniany pan również 'przebąknął' coś w sprawie ochrony naszych prywatnych danych, wobec czego wyników przez forum nie poda, ale jak już wspomniałam zmienił zdanie...w zasadzie nikt się specjalnie nie oburza jeśli jego wynik jest pozytywny, ale część osób, które nie uzyskały zaliczenia albo tylko słaby wynik, czuje się dodatkowo tym faktem zniesmaczona; w tym momencie przypominam sobie dwie inne sytuacje z ujawnieniem wyników przez forum: pierwsza, to pani podała jedynie nr indeksów i zaliczyl/a lub prośbę o zgłoszenie się do niej i druga sytuację, kiedy podano wyłącznie osoby, które zaliczyły-oba przypadki akurat nie dotyczyły naszego rocznika. Inną kwestią jest w zasadzie to, iz te informacje są z upływem czasu usuwane, więc wszystkich trzech ''przypadków'' już na forum nie ma, ale widniały wystarczająco długo(minimum 1 miesiąc) dlatego w tym momencie jest trudno do czegokolwiek się odwoływać. Chciałabym tylko wiedzieć czy podając takie inf przez forum jest łamane prawo o ochronie poufnych(nie wiem czy dobrze to nazywam) informacji?
 
Nie no kurcze... poważnie piszesz? Jesteś "zniesmaczona" bo nie zaliczyłaś i ktoś się o tym dowiedział? :wow: Chcesz iść do prokuratury bo wykładowca podał Twoje imię i nazwisko? A jakby obok nazwiska było 5 to już nie byłabyś "zniesmaczona" i wtedy wszyscy mogliby podziwiać? Trochę zdrowego rozsądku, bo wygląda to raczej na przedszkole a nie wyższą uczelnię... Poza tym zawsze można się jeszcze nauczyć i zaliczyć - wtedy nie będzie problemu z niezaliczeniem obok nazwiska :P
 
Powrót
Góra