F
fabia
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2006
- Odpowiedzi
- 5
Temat wydzielony z: http://forumprawne.org/o,39580.html - Dariusz!
Ponad 8 lat pracowałam w firmie x mojego pracodawcy, po utworzeniu firmy y tegoż samego pracodawcy zaproponowano mi przejście do niej. Zaszłam w ciążę,(po 1,5 mc pracy) i kontrola ZUS. I to co pisałaś:
''W pracy mam wszystkie potrzebne dokumenty: szkolenia bhp, badania lekarskie, świadectwo ostatniej pracy, lista obecności itd. wszystko co potrzeba, została też moja teczka w której są dokumenty którymi się zajmowałam, dowód że tam byłam i w komputerze mój folder z pracą którą robiłam.''
efekt - decyzja ZUS - zatrudnienie fałszywe = brak wypłaty świadczenia chorobowego, rehabilitacyjnego i macierzyńskiego. (W międzyczasie lekarz orzecznik ZUS wydaje decyzję na podstawie dokumentacji lekarskiej, że świadczenie rehabilitacyjne się należy).
Oczywiście decyzję ZUS zaskarżyłam do Sądu.
A teraz trochę dat:
pierwsze zwolnienie - marzec 2005
pierwsza rozprawa sądowa - luty 2006
druga rozprawa sądowa - nadal czekam na wyznaczenie przez sąd terminu...
Syn właśnie skończył roczek, ja od kwietnia 2006 wróciłam do pracy do tej samej firmy na to samo stanowisko z tym samym wynagrodzeniem. I realizuję tę samą ''fałszywą'' umowę o pracę... sprzed ciąży.
Teraz już w sumie dość spokojnie podchodzę do sprawy, ale nadal pamiętam łzy, nerwy i brak kasy w tym szczególnym czasie, kiedy Państwo tak troszczy się o ciężarne pracownice.
Ponad 8 lat pracowałam w firmie x mojego pracodawcy, po utworzeniu firmy y tegoż samego pracodawcy zaproponowano mi przejście do niej. Zaszłam w ciążę,(po 1,5 mc pracy) i kontrola ZUS. I to co pisałaś:
''W pracy mam wszystkie potrzebne dokumenty: szkolenia bhp, badania lekarskie, świadectwo ostatniej pracy, lista obecności itd. wszystko co potrzeba, została też moja teczka w której są dokumenty którymi się zajmowałam, dowód że tam byłam i w komputerze mój folder z pracą którą robiłam.''
efekt - decyzja ZUS - zatrudnienie fałszywe = brak wypłaty świadczenia chorobowego, rehabilitacyjnego i macierzyńskiego. (W międzyczasie lekarz orzecznik ZUS wydaje decyzję na podstawie dokumentacji lekarskiej, że świadczenie rehabilitacyjne się należy).
Oczywiście decyzję ZUS zaskarżyłam do Sądu.
A teraz trochę dat:
pierwsze zwolnienie - marzec 2005
pierwsza rozprawa sądowa - luty 2006
druga rozprawa sądowa - nadal czekam na wyznaczenie przez sąd terminu...
Syn właśnie skończył roczek, ja od kwietnia 2006 wróciłam do pracy do tej samej firmy na to samo stanowisko z tym samym wynagrodzeniem. I realizuję tę samą ''fałszywą'' umowę o pracę... sprzed ciąży.
Teraz już w sumie dość spokojnie podchodzę do sprawy, ale nadal pamiętam łzy, nerwy i brak kasy w tym szczególnym czasie, kiedy Państwo tak troszczy się o ciężarne pracownice.