EmSayXYZ
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2015
- Odpowiedzi
- 397
Witam serdecznie.
Proszę o pomoc w wyjaśnieniu tej nieco pogmatwanej, ale dosyć typowej sprawy.
Sprawa wygląda tak.
20 lat temu zmarł mój dziadek, który był właścicielem domu mieszkalnego oraz gospodarstwa. W 2003 roku została przeprowadzona sprawa spadkowa na mocy, której spadek w 1/4 nabyła moja babcia- żona dziadka oraz w 3/16 cztery siostry- córki dziadka, w tym moja mama, przy czym wchodzący w skład spadku udział w gospodarstwie rolnym 50/50-moja mama i babcia.
Moja babcia zmarła w 2010 i sprawa spadkowa została przeprowadzona dwa lata później.
Na mocy tej sprawy spadek po babci został w 1/4 po równo podzielony między siostry.
Zaraz po śmierci babci na dziko wprowadził się do domu syn jednej z sióstr i wraz ze swoją żoną i synem mieszkają tam do dzisiaj. Wykonali w domu gruntowny remont i władają nim jakby należał do nich. Po tej sytuacji jak to w takich przypadkach bywa, siostry ze sobą nie rozmawiają.
Podkreślam, że sprawa ze spadkiem nie została załatwiona z notariuszem i będzie z tym problem, ponieważ siostry mieszkają w różnych częściach świata.
Mam w związku z tym szereg pytań.
1. Jak interpretować decyzję sądu?
Czy spadek po dziadku został podzielony równo między siostry, czy też gospodarstwo zostało podzielono 50/50 na mamę i babcię, a oprócz tego reszta spadku po równo między siostry? Zapis ten jest dosyć niejasny.
2. Czy jest możliwość zasiedzenia w złej wierze tej nieruchomości przez mojego kuzyna?
3. Czy moja mama w tym przypadku może się ubiegać od swojego siostrzeńca, częściowej spłaty spadku? Jeśli tak, jak tego dokonać?
4. Czy remont,który wykonał może podziałać na korzyść kuzyna czy też przeciwnie?
Proszę o pomoc oraz o pytania jeśii moja opowieść jest niedoprecyzowana.
Pozdrawiam.
Proszę o pomoc w wyjaśnieniu tej nieco pogmatwanej, ale dosyć typowej sprawy.
Sprawa wygląda tak.
20 lat temu zmarł mój dziadek, który był właścicielem domu mieszkalnego oraz gospodarstwa. W 2003 roku została przeprowadzona sprawa spadkowa na mocy, której spadek w 1/4 nabyła moja babcia- żona dziadka oraz w 3/16 cztery siostry- córki dziadka, w tym moja mama, przy czym wchodzący w skład spadku udział w gospodarstwie rolnym 50/50-moja mama i babcia.
Moja babcia zmarła w 2010 i sprawa spadkowa została przeprowadzona dwa lata później.
Na mocy tej sprawy spadek po babci został w 1/4 po równo podzielony między siostry.
Zaraz po śmierci babci na dziko wprowadził się do domu syn jednej z sióstr i wraz ze swoją żoną i synem mieszkają tam do dzisiaj. Wykonali w domu gruntowny remont i władają nim jakby należał do nich. Po tej sytuacji jak to w takich przypadkach bywa, siostry ze sobą nie rozmawiają.
Podkreślam, że sprawa ze spadkiem nie została załatwiona z notariuszem i będzie z tym problem, ponieważ siostry mieszkają w różnych częściach świata.
Mam w związku z tym szereg pytań.
1. Jak interpretować decyzję sądu?
Czy spadek po dziadku został podzielony równo między siostry, czy też gospodarstwo zostało podzielono 50/50 na mamę i babcię, a oprócz tego reszta spadku po równo między siostry? Zapis ten jest dosyć niejasny.
2. Czy jest możliwość zasiedzenia w złej wierze tej nieruchomości przez mojego kuzyna?
3. Czy moja mama w tym przypadku może się ubiegać od swojego siostrzeńca, częściowej spłaty spadku? Jeśli tak, jak tego dokonać?
4. Czy remont,który wykonał może podziałać na korzyść kuzyna czy też przeciwnie?
Proszę o pomoc oraz o pytania jeśii moja opowieść jest niedoprecyzowana.
Pozdrawiam.