A
aaa.
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2012
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry,
mam zapytanie odnośnie sytuacji związanej ze studiami:
po rocznym urlopie dziekańskim w tym roku postanowiłam przenieś się na studia niestacjonarne, złożyłam stosowne podanie w dziekanacie (pierwsze dni października) wraz z prośbą o wyznaczenie różnic programowych, poinformowano mnie, że odpowiedź otrzymam listem poleconym (z tego co się orientuję, to urzędowo są chyba 2 tygodnie na rozpatrzenie pism).
Do dziś nie otrzymałam żadnej informacji zwrotnej. W połowie listopada znów byłam w dziekanacie w tej sprawie – odpowiedzi brak, mam czekać na list –dowiedziałam się także innych ciekawych rzeczy:
- na moją uwagę, że przecież uczelnia ma 2 tygodnie – oni mają nawał pracy i co ja w ogóle wymagam (cytat dosłowny),
- obecnie jestem na listach i w protokołach jako student dzienny i może się okazać, że nie będę dopuszczona do sesji, albo że któryś z wykładowców uzupełni w protokole brak zaliczenia - pani w dziekanacie oznajmiła mi, że tak też może się zdarzyć,
- kolejną kwestią jest to, że każdy wykładowca może mnie po prostu wyprosić z zajęć i nie dopuścić do kolokwiów, czy przygotowania referatu - „tak się może zdarzyć i wykładowcy mają do prawo panią wyprosić, ale jeśli ma pani życzenie, to może próbować chodzić i poprosić o możliwość uczestnictwa w zajęciach...” (cytat dosłowny)
- ponadto nie mam możliwości opłacenia czesnego – nie ma decyzji, nie mogę opłacić (to akurat jest uregulowane prawnie),
Przeczytałam regulamin studiów, jedyne informacje jakie znalazłam to:
„1. Opłata podlega zwrotowi w całości w przypadku:
1) gdy student złoży do kierownika jednostki pisemną rezygnację ze studiów przed
terminem rozpoczęcia zajęć dydaktycznych;
2) gdy zajęcia dydaktyczne nie rozpoczęły się.
2. Opłata podlega zwrotowi w kwocie ustalonej proporcjonalnie do liczby miesięcy
kalendarzowych pozostałych do końca okresu, za który wniesiono opłatę licząc od
miesiąca następującego po miesiącu, w którym decyzja o skreśleniu z listy
studentów stała się ostateczna lub gdy student złożył egzamin dyplomowy przed
określonym w planie studiów terminem ich ukończenia.
3. Decyzję w sprawach zwrotów, o których mowa w ust. 1 i 2 podejmuje kierownik
jednostki".
(Uchwała nr 145 Senatu Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach z dnia 29 maja 2012 r.
w sprawie zasad pobierania opłat za świadczone usługi edukacyjne w zakresie studiów pierwszego i drugiego stopnia oraz jednolitych studiów magisterskich)
W związku z moją sytuacją mam kilka pytań:
- wiem, że mogę mieć kilka przedmiotów do zaliczenia w ramach różnic programowych – ale nie mogę w nich bez decyzji dziekana uczestniczyć – co więcej może się okazać, że będę musiała przedłużyć czas studiów, jeśli jakiś przedmiot będzie w sekwencji (bez zaliczenia z przedmiotu a nie można zaliczać przedmiotu b – ponieważ stanowi kontynuację),
- czy analogicznie do punktu 2 mogłabym ubiegać się o zwrot części czesnego proporcjonalnie do liczby miesięcy w których „oficjalnie” będę na liście studentów zaocznych? Jak sformułować takie pismo?
- jak mogę spróbować przyśpieszyć działania dziekanatu?
Starałam się jak najjaśniej przedstawić sprawę.
Bardzo proszę o pomoc i podpowiedź jakie kroki powinnam podjąć. Z góry dziękuję.
mam zapytanie odnośnie sytuacji związanej ze studiami:
po rocznym urlopie dziekańskim w tym roku postanowiłam przenieś się na studia niestacjonarne, złożyłam stosowne podanie w dziekanacie (pierwsze dni października) wraz z prośbą o wyznaczenie różnic programowych, poinformowano mnie, że odpowiedź otrzymam listem poleconym (z tego co się orientuję, to urzędowo są chyba 2 tygodnie na rozpatrzenie pism).
Do dziś nie otrzymałam żadnej informacji zwrotnej. W połowie listopada znów byłam w dziekanacie w tej sprawie – odpowiedzi brak, mam czekać na list –dowiedziałam się także innych ciekawych rzeczy:
- na moją uwagę, że przecież uczelnia ma 2 tygodnie – oni mają nawał pracy i co ja w ogóle wymagam (cytat dosłowny),
- obecnie jestem na listach i w protokołach jako student dzienny i może się okazać, że nie będę dopuszczona do sesji, albo że któryś z wykładowców uzupełni w protokole brak zaliczenia - pani w dziekanacie oznajmiła mi, że tak też może się zdarzyć,
- kolejną kwestią jest to, że każdy wykładowca może mnie po prostu wyprosić z zajęć i nie dopuścić do kolokwiów, czy przygotowania referatu - „tak się może zdarzyć i wykładowcy mają do prawo panią wyprosić, ale jeśli ma pani życzenie, to może próbować chodzić i poprosić o możliwość uczestnictwa w zajęciach...” (cytat dosłowny)
- ponadto nie mam możliwości opłacenia czesnego – nie ma decyzji, nie mogę opłacić (to akurat jest uregulowane prawnie),
Przeczytałam regulamin studiów, jedyne informacje jakie znalazłam to:
„1. Opłata podlega zwrotowi w całości w przypadku:
1) gdy student złoży do kierownika jednostki pisemną rezygnację ze studiów przed
terminem rozpoczęcia zajęć dydaktycznych;
2) gdy zajęcia dydaktyczne nie rozpoczęły się.
2. Opłata podlega zwrotowi w kwocie ustalonej proporcjonalnie do liczby miesięcy
kalendarzowych pozostałych do końca okresu, za który wniesiono opłatę licząc od
miesiąca następującego po miesiącu, w którym decyzja o skreśleniu z listy
studentów stała się ostateczna lub gdy student złożył egzamin dyplomowy przed
określonym w planie studiów terminem ich ukończenia.
3. Decyzję w sprawach zwrotów, o których mowa w ust. 1 i 2 podejmuje kierownik
jednostki".
(Uchwała nr 145 Senatu Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach z dnia 29 maja 2012 r.
w sprawie zasad pobierania opłat za świadczone usługi edukacyjne w zakresie studiów pierwszego i drugiego stopnia oraz jednolitych studiów magisterskich)
W związku z moją sytuacją mam kilka pytań:
- wiem, że mogę mieć kilka przedmiotów do zaliczenia w ramach różnic programowych – ale nie mogę w nich bez decyzji dziekana uczestniczyć – co więcej może się okazać, że będę musiała przedłużyć czas studiów, jeśli jakiś przedmiot będzie w sekwencji (bez zaliczenia z przedmiotu a nie można zaliczać przedmiotu b – ponieważ stanowi kontynuację),
- czy analogicznie do punktu 2 mogłabym ubiegać się o zwrot części czesnego proporcjonalnie do liczby miesięcy w których „oficjalnie” będę na liście studentów zaocznych? Jak sformułować takie pismo?
- jak mogę spróbować przyśpieszyć działania dziekanatu?
Starałam się jak najjaśniej przedstawić sprawę.
Bardzo proszę o pomoc i podpowiedź jakie kroki powinnam podjąć. Z góry dziękuję.