Producent utworu muzycznego - wokalista

  • Autor wątku Autor wątku Pytający?
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Pytający?

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
6
Witam serdecznie :)
Posiadam wątpliwość w kwestii postępowania z otrzymanymi utworami muzycznymi.

Chodzi o sytuację, w której twórca utworu (samego podkładu) udziela zgody, bym wykorzystywał go wedle własnego uznania. W jaki sposób muszę poprowadzić sprawę, by zyskać prawa do utworu? Należy sporządzić dokumenty, które muszą zostać podpisane w obecności prawnika?

Chciałbym uniknąć sytuacji, w której po dograniu mojego głosu do utworu instrumentalnego otrzymanego od producenta i opublikowaniu go, nie podtrzyma on swoich wcześniejszych słownych deklaracji i zacznie oczekiwać jakiegokolwiek zadośćuczynienia. W jaki sposób się przed tym uchronić?

Będę niezwykle wdzięczny za wskazówki w tej kwestii.
 
Witam,

przede wszystkim mieć wszystko na piśmie. Sam temat jest jak rzeka, ale w skrócie:

Autor muzyki (podkładu) po jej napisaniu ma do swojego utworu wszystkie osobiste i majątkowe prawa autorskie. Przy przekazaniu Panu utworu (podkładu muzycznego) możliwe są trzy opcje odnośnie praw autorskich:

1. przeniesienie przez kompozytora na Pana majątkowych praw autorskich do utworu - wymóg formy pisemnej - ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej upaipp);

2. udzielenie Panu przez kompozytora wyłącznej licencji na wykorzystanie utworu przez Pana - wymóg formy pisemnej - upaipp;

3. udzielenie Panu przez kompozytora niewyłącznej licencji na wykorzystanie utworu przez Pana - możliwa forma ustna;

We wszystkich przypadkach należy bardzo szczegółowo określić, w szczególności:
- pola eksploatacji dla których dokonywane jest przeniesienie praw / udzielenie licencji;
- zakres terytorialny przeniesienia / licencji;
- czas na jaki udzielana jest licencja;
- wynagrodzenie dla twórcy;
- kto i komu przekazuje prawa / udziela licencji
- tytuł umowy

- dobrze jest mieć oświadczenie, że przekazujący / udzielający licencji jest nośnikiem odpowiednich majątkowych praw autorskich do utworu i, że sam utwór nie jest obciążony roszczeniami osób trzecich.


Oczywiście najlepszym rozwiązaniem dla Pana jest przeniesie majątkowych praw autorskich na Pana. Wtedy miałby Pan samodzielnie majątkowe prawa autorskie do całości utworu (piosenki).

Proszę pamiętać, że osobiste prawa autorskie do podkładu muzycznego pozostają przy kompozytorze i są niezbywalne. Także, jeśli chciałby Pan samodzielnie podpisywać utwór wynikowy (piosenkę) powinien Pan dodatkowo zamieścić w umowie klauzulę o tym, że kompozytor nie rości sobie praw do podpisywania kompozycji swoim nazwiskiem.

Umowę można podpisać u notariusza, ale upaipp nie narzuca takiego wymogu.

Dobrze by było, gdyby zapoznał się Pan z upaipp - można pobrać tekst ujednolicony tu: http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU19940240083&type=3&name=D19940083Lj.pdf
 
Ogromnie dziękuję Panu za bezinteresowną pomoc.
Nie ukrywam pozytywnego zaskoczenia tak wyczerpującym opisaniem nurtujących mnie kwestii.
Pozdrawiam serdecznie!:)
 
Chciałbym jeszcze powrócić do tematu relacji kompozytor – wykonawca.
Udało mi się porozumieć z twórcą w zakresie przeniesienia majątkowych praw autorskich na mnie. Chciałbym całą sytuację sformalizować.

I tutaj pojawia się nasza wątpliwość. W jaki sposób zawrzeć na piśmie, że chodzi o konkretny utwór? Czas trwania i nazwa nadana przez kompozytora są przecież niewystarczające, prawda? Czy należy dokonać opisania każdego instrumentu użytego w podkładzie, może tempa? W jaki sposób tę kwestię przedstawić na papierze? Chciałbym, aby dokument, który podpisze kompozytor był przygotowany właściwie.

Będę wdzięczny za pomoc.
 
To już kolejny raz, kiedy zabieram głos "post pod postem".

Rzeczywiście nikt z Was nie posiada wiedzy w zakresie możliwości sformalizowania przeniesienia majątkowych praw autorskich do utworu muzycznego?

Wczytałem się dokładnie w upaipp, jednak nie znalazłem tam zapisów mówiących bezpośrednio o sposobie określenia w umowie utworu muzycznego.
Czy Art. 6., cytuję:
"1. W rozumieniu ustawy:
12) informacjami na temat zarządzania prawami są informacje identyfikujące
utwór, twórcę, podmiot praw autorskich lub informacje o warunkach eksploatacji
utworu, o ile zostały one dołączone do egzemplarza utworu lub są przekazywane w związku z jego rozpowszechnianiem, w tym kody identyfikacyjne."
- oznacza, że wystarczy nagrać owy utwór na płytę CD i umieścić, np. na nośniku w/w informacje?

Czy rzeczywiście umieszczenie odręcznie zapisanych informacji na nośniku można traktować jako wypełnienie Art. 15.?:
"Domniemywa się, że producentem lub wydawcą jest osoba, której nazwisko lub nazwę
uwidoczniono w tym charakterze na przedmiotach, na których utwór utrwalono,
albo podano do publicznej wiadomości w jakikolwiek sposób w związku z rozpowszechnianiem utworu."


Bardzo proszę o wyrażenie opinii na temat moich wątpliwości.
 
Rzeczywiście nikt z Was nie posiada wiedzy w zakresie możliwości sformalizowania przeniesienia majątkowych praw autorskich do utworu muzycznego?
było już o tym dość dokładnie pisane na forum - trzeba poszukać.

Co do sposobu określenia utworu do którego przekazywane są prawa - no to trzeba zrobić adekwatnie i jednoznacznie do danej sytuacji - ale, tak, żeby w razie jakiegoś konfliktu była zminimalizowana możliwość dyskusji nad autentycznością dzieła. Dobra byłaby parafowana partytura, ale obecnie jest to czasami niewykonalne, więc pozostaje chyba tylko parafowana obustronnie płyta. Dobrym rozwiązaniem byłoby też zgranie pliku muzycznego i zastosowanie kwalifikowanego podpisu elektronicznego.

Art.15. upaipp odnosi się do praw wydawców i producentów, a nie do umowy. Wydaje mi się, że myślał Pan bardziej o Art.8.2.
 
Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Muszę przyznać, że po rozmowach z kilkoma prawnikami i przewertowaniu archiwum tego forum wyraźnie widzę, jak niedookreślone jest prawo w naszym kraju.
Coś, co powinno być oczywiste zamienia się w kwestię interpretacji.
"Parafowana obustronnie płyta" to dla części moich rozmówców ciekawa, właściwa koncepcja, a dla innych dziwny wymysł.
Co robić i w którą stronę iść?:)
Nie mniej - dziękuję za dotychczasowe wskazówki!
 
Co robić i w którą stronę iść?
w taką, by pańska umowa chroniła pańskie interesy równie dobrze teraz, jak i za jakiś czas, kiedy drugiej stronie coś by się odwidziało, albo pańskie prawa zaczęłaby naruszać trzecia strona. Proszę sobie przede wszystkim wyobrazić - jak obejść pańską umowę - ;) - a dalej będzie już prosto zapisać jej warunki.

Bez wątpienia najlepszy, jak dla mnie, byłby kwalifikowany podpis elektroniczny plików. Ja się zgadzam, że "obustronnie podpisana płyta" to trochę śmiesznie brzmi - ale pytanie, na ile jest skuteczne - czy ktoś byłby w przyszłości w stanie w łatwy sposób podważyć jej wiarygodność i zawartość?
Może można by też zrobić tak, jak przy weryfikacji autentyczności programów komputerowych - wyliczyć specjalnym programem tzw. sumę kontrolną (CRC), która w ogólności jest unikalna dla danego pliku i zapisać ją dodatkowo w umowie... no, niestety żyjemy w czasach elektroniki i trzeba się do tego dostosowywać...
 
Z pewnym opóźnieniem, jednak bardzo serdecznie po raz kolejny dziękuję Panu za pomocne słowo!
 
Powrót
Góra