E
evelyn13
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2010
- Odpowiedzi
- 4
Muszę przytoczyć przydługą historię więc proszę o cierpliwość. Zdecydował się na indywidualny projekt domu, aby dopasować go do swoich potrzeb i nie musieć biegać za pozwoleniem na budowę, gdyż to wszystko miał mi załatwić architekt. Wybrałam poleconego architekta. Nie podpisałam umowy pisemnej, co było moim pierwszym błędem. Uzgodniłyśmy wynagrodzenie bez przedpłat, po otrzymaniu pozwolenia na budowę.
Projekt powstawał w bólach, gdyż nie mogłyśmy się z architektką dogadać od początku, mimo, że miałam bardzo sprecyzowaną wizję. Po zleceniu przez nią projektów instalacji, próbowała na mnie wymusić abym za nie zapłaciła, mimo iż nie takie były ustalenia. Złożyła projekt do pozwolenia na budowę bez mojej wiedzy (podpisałam pismo przewodnie dużo wcześniej bez wpisania dat) nie przesyłając mi go w całości (nie widziałam wersji opisowej i projektów instalacji). Mam tylko kilka rysunków na których pracowałyśmy wcześniej.
Urząd po przemieleniu go stwierdził, że należy tam poprawić kilka rzeczy, ale przede wszystkim brakuje pozwolenia na prowadzenie badań archeologicznych. Pani architekt próbowała mi wmówić, że rozmawiała z urzędnikiem, który stwierdził, że to Starostwo będzie wnioskować o wydanie decyzji i dlatego ona się tym nie zajęła. Znalazłam archeologa i załatwiłam decyzję, którą jej zaniosłam niezwłocznie po jej otrzymaniu wraz z nowym pismem przewodnim. Przekazano mi, że wszystko zostanie złożone rano. Po południu dostałam maila, że „ projekt zostanie złożony jeżeli zrealizuje Pani płatność”.
W czasie wyboru archeologa ugięłam się i wysłałam do niej dwa razy maila z prośbą o wystawienie rachunku za instalacje i przesłanie pierwotnych faktur w celu potwierdzenia kwot (podobno 2400 zł). Dodatkowa napisałam, że mogę wpłacić zaliczkę w kwocie 10%. Nie dostałam żadnej odpowiedzi, więc stwierdziłam, że nie będę kolejny raz prosić abym mogła wpłacić pieniądze. Ponad tydzień przed otrzymaniem poprawionej decyzji (tu też był problem) dostałam rachunek na całość czyli projekt instalacji oraz projekt budowlany. W odpowiedzi wysłałam maila, że na razie proszę o korektę tej części dotyczącej projektu budowlanego, bo nie złożyła jeszcze poprawionego wniosku i pozwolenia na budowę oraz dodatkową informację, że po otrzymaniu korekty zapłacę tego samego dnia. Oczywiście cisza w eterze… Odezwała się dopiero po zaniesieniu jej decyzji, że nie złoży niczego dopóki nie zapłacę…Straciłam do niej resztki zaufania, więc odpisałam, że zapłacę w częściach (pierwszą po dojeździe do starostwa i druga tego samego dnia, po otrzymaniu informacji, że teraz wniosek o pozwolenie na budowę jest kompletny), za każdym razem po otrzymaniu rachunków za daną część projektu i dokumentu potwierdzającego otrzymanie przez nią gotówki. "Jednak ze względu na nieautoryzowane zmiany w projekcie, nie pokazanie mi go w całości, nie przesłanie pierwotnych rachunków za instalacje w celu potwierdzenia kwoty, duże opóźnienie w otrzymaniu pozwolenia na budowę (przez co zrezygnowała moja ekipa budowlana i straciłam zaliczkę) oraz złożenie dokumentów bez wszystkich decyzji (tj. decyzji o pozwolenie na prowadzenie badań archeologicznych) i niechęć do jej załatwienia proszę o korektę rachunku o 1000 zł. Jeżeli Pani i Pani wspólnik przystaną na takie załatwienie sprawy, to proszę o informację do środy włącznie. Jeżeli nie, to w czwartek wycofam projekt i uznam sprawę za niebyłą ze względu na niespełnienie warunków ustnej umowy, a co za tym idzie projekt nie zostanie przeze mnie odebrany".
Co mogę jeszcze zrobić? Straciłam siedem miesięcy, ekipę budowlaną, nie mam projektu a termin na złożenie uzupełnienia wniosku mija za tydzień…Czy jeżeli do tego czasu się nie odezwie i nie złoży wniosku, to muszę jej coś zapłacić skoro nie otrzymałam projektu?
Projekt powstawał w bólach, gdyż nie mogłyśmy się z architektką dogadać od początku, mimo, że miałam bardzo sprecyzowaną wizję. Po zleceniu przez nią projektów instalacji, próbowała na mnie wymusić abym za nie zapłaciła, mimo iż nie takie były ustalenia. Złożyła projekt do pozwolenia na budowę bez mojej wiedzy (podpisałam pismo przewodnie dużo wcześniej bez wpisania dat) nie przesyłając mi go w całości (nie widziałam wersji opisowej i projektów instalacji). Mam tylko kilka rysunków na których pracowałyśmy wcześniej.
Urząd po przemieleniu go stwierdził, że należy tam poprawić kilka rzeczy, ale przede wszystkim brakuje pozwolenia na prowadzenie badań archeologicznych. Pani architekt próbowała mi wmówić, że rozmawiała z urzędnikiem, który stwierdził, że to Starostwo będzie wnioskować o wydanie decyzji i dlatego ona się tym nie zajęła. Znalazłam archeologa i załatwiłam decyzję, którą jej zaniosłam niezwłocznie po jej otrzymaniu wraz z nowym pismem przewodnim. Przekazano mi, że wszystko zostanie złożone rano. Po południu dostałam maila, że „ projekt zostanie złożony jeżeli zrealizuje Pani płatność”.
W czasie wyboru archeologa ugięłam się i wysłałam do niej dwa razy maila z prośbą o wystawienie rachunku za instalacje i przesłanie pierwotnych faktur w celu potwierdzenia kwot (podobno 2400 zł). Dodatkowa napisałam, że mogę wpłacić zaliczkę w kwocie 10%. Nie dostałam żadnej odpowiedzi, więc stwierdziłam, że nie będę kolejny raz prosić abym mogła wpłacić pieniądze. Ponad tydzień przed otrzymaniem poprawionej decyzji (tu też był problem) dostałam rachunek na całość czyli projekt instalacji oraz projekt budowlany. W odpowiedzi wysłałam maila, że na razie proszę o korektę tej części dotyczącej projektu budowlanego, bo nie złożyła jeszcze poprawionego wniosku i pozwolenia na budowę oraz dodatkową informację, że po otrzymaniu korekty zapłacę tego samego dnia. Oczywiście cisza w eterze… Odezwała się dopiero po zaniesieniu jej decyzji, że nie złoży niczego dopóki nie zapłacę…Straciłam do niej resztki zaufania, więc odpisałam, że zapłacę w częściach (pierwszą po dojeździe do starostwa i druga tego samego dnia, po otrzymaniu informacji, że teraz wniosek o pozwolenie na budowę jest kompletny), za każdym razem po otrzymaniu rachunków za daną część projektu i dokumentu potwierdzającego otrzymanie przez nią gotówki. "Jednak ze względu na nieautoryzowane zmiany w projekcie, nie pokazanie mi go w całości, nie przesłanie pierwotnych rachunków za instalacje w celu potwierdzenia kwoty, duże opóźnienie w otrzymaniu pozwolenia na budowę (przez co zrezygnowała moja ekipa budowlana i straciłam zaliczkę) oraz złożenie dokumentów bez wszystkich decyzji (tj. decyzji o pozwolenie na prowadzenie badań archeologicznych) i niechęć do jej załatwienia proszę o korektę rachunku o 1000 zł. Jeżeli Pani i Pani wspólnik przystaną na takie załatwienie sprawy, to proszę o informację do środy włącznie. Jeżeli nie, to w czwartek wycofam projekt i uznam sprawę za niebyłą ze względu na niespełnienie warunków ustnej umowy, a co za tym idzie projekt nie zostanie przeze mnie odebrany".
Co mogę jeszcze zrobić? Straciłam siedem miesięcy, ekipę budowlaną, nie mam projektu a termin na złożenie uzupełnienia wniosku mija za tydzień…Czy jeżeli do tego czasu się nie odezwie i nie złoży wniosku, to muszę jej coś zapłacić skoro nie otrzymałam projektu?
Ostatnia edycja: