Projekt ustawy o zmianie Konstytucji

  • Autor wątku Autor wątku Cursed
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
C

Cursed

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2012
Odpowiedzi
5
Witam,

Załóżmy na chwilę że reprezentuję tutaj grupę parlamentarzystów chcących doprowadzić do zmiany konstytucji RP. Jak to powinno wyglądać?

Celem zmiany jest dodanie zapisu o tym że zebranie przez obywateli (przykładowo) 250 tysięcy głosów pod wnioskiem (?) obliguje władzę (?) do przeprowadzenia referendum (referendum obligatoryjne i konstytutywne).

Głównym celem jest umożliwienie obywatelom oddolnego (z pominięciem parlamentu/marszałka/rządu itd.) odwołania: premiera, ministra, prezydenta oraz rozwiązania parlamentu.

Przydatne byłoby też pewne ograniczenie uniemożliwiające przeprowadzanie referendum w tej samej sprawie co tydzień.

Jak taki projekt ustawy powinien wyglądać żeby miało to ręce i nogi?


Pozdrawiam
 
Rozwiązujesz jakieś zadanie domowe, czy coś w tym stylu?
 
Posła raczej stać na wizytę u prawnika. ;p
 
Może oszczędza - kryzys, cięcia budżetowe itd. ;)
 
Nie rozśmieszaj mnie, cięcia budżetowe :D Eh, nie róbmy HP.
 
@Ag_Maz
Raczej "czy coś w tym stylu" ;)

I nie, nie jestem posłem :D
 
To w takim razie czekamy na Twoją propozycję rozwiązania.
I mam nadzieję, że to nie kolejna próba obalenia rządu w związku z ACTA.
 
Poseł często sam jest prawnikiem, ale to że jest posłem wyklucza znajomość prawa przez niego :D.

Proponuję HP.

Chociaż nie, sądząc po wniosku to chyba dotyczy ACTA :lol:
 
Ostatnia edycja:
Eee, ale ja prawnikiem nie jestem, nie potrafię sformułować takiego projektu, dlatego piszę tutaj.

To nie próba obalenia rządu, to próba nadania wyborcom (którzy ponoć są suwerenem w tym kraju) realnej kontroli nad tym co robią organa władzy
 
Dzieciaki się nudzą w ferie, wymyślają różne teorie spiskowe, zamachy stanu i tym podobne, przejdzie im, szkoda, że przez nich w każdych mediach o niczym innym się nie mówi. A wystarczyłoby być wykształconym chociaż w minimalnym stopniu, by nie dołączać do zgrai bydła, która protestuje, nie mając nawet pojęcia przed czym.
 
@Porzadkowa
O czym Ty prawisz kobito? Jakie teorie spiskowe? Jakie zamachy stanu? Gdzieś Ty coś takiego wyczytała?
Już nawet nie wnikam skąd pomysł że jestem dzieckiem albo wiedza na temat wykształcenia protestujących....

Ja rozumiem że Pani należy do zgrai bydła, która bezwolnie toleruje wszystko, co władza wymyśli. Ale chyba są jakieś granice?

PS: Bardzo mi przykro że w wyniku obecnej sytuacji nie jest pani w stanie śledzieć tematu "jakie kozaczki noszą najmodniejsze gwiazdki"

Miłego życia (a raczej wegetowania) życzę.
 
Jak taki projekt ustawy powinien wyglądać żeby miało to ręce i nogi?
Proszę sprawdzić inne ustawy o zmianie Konstytucji. Zaproponować swój projekt tutaj (rozpisać) i wtedy zobaczymy czy jest ok (forum służy pomocy, a nie wyręczaniu).

Podaję dwie przykładowe zmiany Konstytucji:
Dz.U.2006.200.1471
Dz.U.2009.114.946

Przepis prawny:
USTAWA
z dnia 7 maja 2009 r.
o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

Art. 1. W Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483, z 2001 r. Nr 28, poz. 319 oraz z 2006 r. Nr 200, poz. 1471) w art. 99 dodaje się ust. 3 w brzmieniu:
„3. Wybraną do Sejmu lub do Senatu nie może być osoba skazana prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego.”.

Art. 2. Przepis art. 99 ust. 3 Konstytucji, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, ma zastosowanie do kadencji Sejmu i Senatu następujących po kadencji, w czasie której ustawa weszła w życie.

Art. 3. Ustawa wchodzi w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia.
 
Oczywiście w Hydeparku traktujemy to żartobliwie.
 
@Janusz M.
No niestety, nie prosiłem o przenoszenie tematu tutaj :/

@lucanus
Dzięki, postaram się coś poskładać.

A tymczasem prosiłbym o wyjaśnienie pewnej sprawy. Gdzieś w 2004 roku jeśli państwo pamiętają PO zebrało 500 tysięcy podpisów pod referendum "4x Tak". Później, o ile mi wiadomo te podpisy zostały zniszczone, a w każdym razie do referendum jak wiemy nie doszło.
Od razu mówię że nie chodzi mi o prowadzenie jakiejś kampanii antyPO czy czegoś w tym stylu.
Chciałbym za to wiedzieć jak ta sytuacja wygląda z prawnego punktu widzenia? Czy parlament, albo marszałek mają prawo do zignorowania podpisów pod takim referendum? Jest gdzieś taki zapis? Czy może doszło tu do złamania prawa?


Pytam, bo skoro już planujemy taką zmianę konstytucji to wypadało by też upewnić się że do takich sytuacji w przyszłości nie dojdzie.

Pozdrawiam
 
A czytałeś w ogóle naszą Konstytucję, którą tak chcesz zmienić?

Znajduje się w niej cały rozdział poświęcony trybowi, w jakim można ją zmienić...
 
Jak tu rozmawiać z kimś, kto jest kompletnie upośledzony jeśli chodzi o czytanie ze zrozumieniem czy nawet stwierdzenie płci rozmówcy poprzez znaczek zamieszczony obok nicku.
 
Trzeba przyznać Panie Porzadkowa, że szalenie wysoko podniósł Pan poprzeczkę jeżeli chodzi o poziom dyskusji.....:rolleyes:
 
Porzadkowa napisał:
by nie dołączać do zgrai bydła, .
Może trochę ostrozniej. Nie wszyscy są entuzjastami tego aktu a zwłaszcza sposobu i formy wprowadzania go w życie.
 
Zrobiło się jak w maglu. Zamykamy.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra