I ów "rzeczywista korzyść" będzie występowała i w tym wypadku.
Ale nie wystąpi, jeśli dług nie istniał. Sąd oddala powództwo z uwagi na przedawnienie, ponieważ jeśli roszczenie jest przedawnione to sąd nie bada już, czy w ogóle jest zasadne.
Ale sam ten fakt nie oznacza, że było zasadne. W tym przypadku ta firma nie miała tej wierzytelności, więc co umorzyła, lub co się przedawniło, powietrze?
W mojej ocenie - jak najbardziej tak.
A w przypadku braku istnienia zobowiązania?
To jest dziwne, gdyby przy braku istnienia można było każdego dosłownie "załatwić" wystawiając PIT-8C. Na dobrą sprawę mogę jutro taki wystawić komukolwiek, kto żadnego długu u mnie nie ma - i co, rodzi to obowiązek podatkowy?
Nie wydaje mi się, żeby to było możliwe, dlatego autor tematu w moim odczuciu i tak powinien złożyć do urzędu zawiadomienie o tym, że firma bezprawnie wystawiła PIT-8C, ponieważ nie miała nigdy tego roszczenia.
Ale jest dodatkowa myśl. Pozwać ich w trybie art. 189 k.p.c - o ustalenie nieisntienia zobowiązania. Załączyć przytoczoną interpretację MF, jako dowód, że ma się w tym interes prawny (podstawa do opodatkowania). Przegrają, bo jak wystawili PIT-8C to jakiekolwiek kwity by wcześniej nie istniały - poszły na przemiał. Następnie
z wyrokiem sądu w ręku udać się do Urzędu Skarbowego z takim właśnie zawiadomieniem, że "sobie wystawili pod nieistniejący dług". Ciekawe czy pan minister wydałby interpretację kwestionującą wyroki sądu. Bo to, że taki wyrok w tym momencie zapadnie jest prawie pewne.