Prokura i pit 8c

  • Autor wątku Autor wątku damian xxx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I tu się nie zgadzam. Przedawnienie zobowiązania nie potwierdzonego wyrokiem (bo na przykład niespornego między kontrahentami, a stwierdzonego jedynie fakturą VAT) również rodzi konsekwencje podatkowe. Dlatego nie podchodziłbym tak optymistycznie jak Ty do tej kwestii bo sam wyrok umarzajacy postępowanie z powodu cofnięcia pozwu nic nie da. Kluczowe jest to podejście US. Bardzo możliwe, że zadowoli ich stwierdzenie, że wierzytelność jest sporna bo np. kwestionujemy cesję I dadzą spokój. Ale co jeśli nie?

Wysłane z mojego HUAWEI GRA-L09 przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Co w przypadku , gdzie podatnik nie ma żadnych dokumentów ?

Nic, no skąd ma mieć jak zobowiązania nie było? Słyszałeś kiedyś o dokumentowaniu zdarzenia, które nie istnieje? Pomijając oczywiście przestępstwa fałszywych zeznań itp...

Nagle otrzymuje pit 8c i również traktuje to jak rozpałka ?
Słusznie.

Jak wg. ciebie ma się bronić , jak udowadniać swoje rację ?
To ptak ma udowodnić, że zobowiązanie istniało i przedawniło się z dniem X. Podatnik nie musi.

Przedawnienie zobowiązania nie potwierdzonego wyrokiem (bo na przykład niespornego między kontrahentami, a stwierdzonego jedynie fakturą VAT) również rodzi konsekwencje podatkowe
To akurat prawda. O ile nie kwestionowałeś tego zobowiązania, nie miała miejsce żadna sprawa w sądzie, nawet taka, gdzie ptak cofnął pozew. Ale jeśli pozwali, pozew wycofali, to przyznają tym samym, że zobowiązania nie ma.
 
Tak, a ptaszysko powie, że cofnął pozew bo zobowiązanie było tylko przedawnione. Czy to nie jest dobre uzasadnienie do cofnięcia pozwu? A w postępowaniu przed organem podatkowym to Kruk akurat nic nie musi udowadniać bo nie jest jego stroną Syphar. Jedyną stroną jest podatnik.

Wysłane z mojego HUAWEI GRA-L09 przy użyciu Tapatalka
 
Tak, a ptaszysko powie, że cofnął pozew bo zobowiązanie było tylko przedawnione.
A kto im w to uwierzy?

Czy to nie jest dobre uzasadnienie do cofnięcia pozwu?
Jest. Ale nie jest dowodem.

A w postępowaniu przed organem podatkowym to Kruk akurat nic nie musi udowadniać bo nie jest jego stroną Syphar. Jedyną stroną jest podatnik.
To prawda. I Urząd Skarbowy musi w takim wypadku wykazać, że obowiązek podatkowy zaistniał. A tego nie wykaże. O ile podatnik podnosił zarzut nieistnienia roszczenia.
 
Ale znając metodyke pracy organów podatkowych w tym kraju to opierając się na księgach Kruka uznał, że wykazał a podatnik wygra dopiero w Sądzie administracyjnym.

Wysłane z mojego HUAWEI GRA-L09 przy użyciu Tapatalka
 
Ale znając metodyke pracy organów podatkowych w tym kraju to opierając się na księgach Kruka uznał, że wykazał a podatnik wygra dopiero w Sądzie administracyjnym
Ano. Ale wygra.
 
Napiszę jeszcze tak , nawet zapłaciłbym podatek ok , roszczenie przedawniło się , a było to np. 500zł. niech będzie , tak dla spokoju , ale jak z tych 500zł po kilku latach robi się po kilku sprzedażach np. 3500zł. ? to krew mnie zalewa i nie zapłacę , a chciałbym naprawdę być ok wobec US .
 
Napiszę jeszcze tak , nawet zapłaciłbym podatek ok , roszczenie przedawniło się , a było to np. 500zł. niech będzie , tak dla spokoju , ale jak z tych 500zł po kilku latach robi się po kilku sprzedażach np. 3500zł. ?
Przecież się nie zrobi. Nie było jeszcze na forum przypadku, żeby firma windykacyjna udowodniła swoje "koszty".

to krew mnie zalewa i nie zapłacę , a chciałbym naprawdę być ok wobec US .
No to zapłać sam z siebie od należności głównej i złóż korektę.
 
Przede wszystkim jeśli już US wezwie podatnika to ten powinien zakwestionować ten PIT a wtedy US powinien wezwać takiego KRUKA do przedstawienia dokumentu w którym to dłużnik zgadza się na umorzenie


A takiego zapewne dokumentu w większości przypadków Kruk nie posiada więc nie miał podstaw aby coś umorzyć i wystawić PIT
 
W wystawionym picie , nie ma mowy o umorzeniu , tylko przedawnieniu.
Zgadzam się z tą opinią , dlatego czekam na ruch US , nic nie robię kompletnie.
 
Ja tylko szanownym panom przypomnę, że właściwie, to żaden z tych przedawnionych "długów" nie istnieje i nigdy nie istniał. @damian_xxx jest dość nietypowym przypadkiem, gdzie nie podniósł zarzutu nienależności roszczenia, ale znakomita większość broniących się to robi. Między innymi, bo oprócz tego wśród innych zarzutów zgłaszają przedawnienie.
 
OK pierwszą sprawę zawaliłem , tego nie cofnę, ale drugi pit ?
Dostałem pit nie podnosząc żadnego przedawnienia , nie było żadnej sprawy , pamiętacie pisałem:
W środku pit 8c , tym razem na kwotę 275zł. wystawca Prokura
 
Nie no to dałeś ciała tam, 500 zł * 0.18 = 90 zł, tyle wpłacasz do US i składasz korektę zeznania. Ale w nowej sprawie nic z tego. Bo nie było żadnej sprawy. W razie wezwania do złożenia wyjaśnień przez US mówisz, że ten dług nigdy nie istniał i nie istnieje.
 
karaczoch napisał:
Przede wszystkim jeśli już US wezwie podatnika to ten powinien zakwestionować ten PIT a wtedy US powinien wezwać takiego KRUKA do przedstawienia dokumentu w którym to dłużnik zgadza się na umorzenie


A takiego zapewne dokumentu w większości przypadków Kruk nie posiada więc nie miał podstaw aby coś umorzyć i wystawić PIT

W interpretacji indywidualnej jaką otrzymałam z KIS jest napisane, że skutki finansowe samego przedawnienia zobowiązania są takie same jak przy jego umorzeniu.
 
DarthPaulus napisał:
No dobrze ale skąd US ma wiedzieć, że Kruk nierzetelnie wystawił PIT 8C?
W moim przypadku US ma możliwość posiąść dokładną wiedzę co i jak, bo z automatu do wiadomości dostał interpretację KIS. Wysłano również do Urzędu Celnego.
 
Syphar napisał:
Ale w Twoim akurat przypadku, który tutaj opisałaś, to roszczenie w ogóle nie istnieje, więc o jakim PIT-8C mowa? I jakim przedawnieniu? Czego, powietrza?

No to chyba nie do końca tak, bo podobnie jak Damian jestem tym nietypowym przypadkiem, który nie podniósł zarzutu nienależności roszczenia, a jedynie jego przedawnienie. I oczywiście mogłabym się zarzekać, że nie mam pojęcia o co chodzi gdyby nie fakt, że we wniosku do KIS przedstawiłam sytuację rzetelnie nie kwestionując w żaden sposób istnienia zobowiązania, a mając jedynie odmienne zdanie na temat czasu, kwot i zasadności samego pitu.
 
No to chyba nie do końca tak
Do końca. Napisałaś w tym temacie dnia 3 maja, w poście 112, że:

Oczywiście w sądzie podniesiony zarzut przedawnienia, kruk pozew cofnął, po czym 3 marca przysłał PIT.

Kruk pozew cofnął. Nie wiadomo, z jakiego powodu. Cofając pozew nie doprowadził do rozprawy, nie wiadomo więc, czy to roszczenie istnieje. @damian_xxx jest w innej sytuacji. On sprawę wygrał, nie podnosząc zarzutu nieistnienia zobowiązania. Ty, na rozprawie, mogłabyś taki zarzut podnieść, mimo, że nie było go w sprzeciwie - ale na to kruk nie dał Ci szansy.

A teraz zastanów się, dlaczego nie dał? Bo to roszczenie nie istnieje. Więc i PIT-8C jest całkowicie bezzasadnie wystawiony.
 
Syphar napisał:
@damian_xxx jest w innej sytuacji. On sprawę wygrał, nie podnosząc zarzutu nieistnienia zobowiązania.
Tej sprawy nie wygrałem , podniosłem zarzut przedawnienia , a oni cofnęli pozew .
Ale faktycznie podniosłem tylko zarzut przedawnienia (brak wiedzy)
 
Tak czy siak, tylko ten zarzut, więc... Uznali go i PIT-8C może być uznany za zasadny. Jednakże, z uwagi na to, że cofnęli pozew - nie wiadomo, czy nie podniósłbyś więcej zarzutów już na rozprawie, a to z kolei... Powoduje, że jak dla mnie PIT-8C spokojnie można obalić.
 
Powrót
Góra