P
polacchino
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2014
- Odpowiedzi
- 9
Pomocy
Czytam wasze wpisy i wyjaśnienia i nie mogę się doszukać nic na temat firmy PROKURA domyślam się ,że wszystkie tego typu instytucje działają na takich samych zasadach.Piszecie o zadłużeniach wobec telefonii komórkowych, cyfrze ,ja mam problem z długiem wobec Lukas Bank nie płacone raty sprawa z przed około 14lat.Jak do tej pory udawało mi się jakoś umknąć ale do wczoraj kiedy został zablokowany przez komornika mój rachunek bankowy na podstawie Nakazu Zapłaty Sądu Rejonowego (w moim miejscu zamieszkania) z dnia 16-12-2008 klauzulą wykonalności z dnia 25.02.2009. Z tego co pamiętam w tym okresie czasu przebywałem legalnie mając zameldowanie poza granicami kraju ,więc nie odbierałem żadnej korespondencji poleconej z sądu czy Prokury.W tym okresie sprawę prowadził miły komornik który zakończył postępowanie na takim etapie ,że orzekł iż jetem osobą nie posiadającą nic czym mógłbym spłacić dług wobec Prokury.Informował moją mamę która interesowała się tą sprawą kiedy mnie nie było ,że mam się nie obawiać ,sprawa została przez niego umorzona i zakończona. W między czasie mama pisała jakieś listy (polecone) Do wierzyciela w celu dogadania się ewentualnej spłaty w ratach na które nie dostała żadnej odpowiedzi. Czy w takim wypadku jest jakakolwiek szansa na umorzenie? przedawnienie? Czy już na wszystko za późno bo 14dniowy termin zniesienia zarzutu już upłynął
Kwota nie bagatela bo łącznie 15.300zł z czego należność główna to 6.700zł Proszę poradźcie co w takiej sytuacji zrobić?
Czytam wasze wpisy i wyjaśnienia i nie mogę się doszukać nic na temat firmy PROKURA domyślam się ,że wszystkie tego typu instytucje działają na takich samych zasadach.Piszecie o zadłużeniach wobec telefonii komórkowych, cyfrze ,ja mam problem z długiem wobec Lukas Bank nie płacone raty sprawa z przed około 14lat.Jak do tej pory udawało mi się jakoś umknąć ale do wczoraj kiedy został zablokowany przez komornika mój rachunek bankowy na podstawie Nakazu Zapłaty Sądu Rejonowego (w moim miejscu zamieszkania) z dnia 16-12-2008 klauzulą wykonalności z dnia 25.02.2009. Z tego co pamiętam w tym okresie czasu przebywałem legalnie mając zameldowanie poza granicami kraju ,więc nie odbierałem żadnej korespondencji poleconej z sądu czy Prokury.W tym okresie sprawę prowadził miły komornik który zakończył postępowanie na takim etapie ,że orzekł iż jetem osobą nie posiadającą nic czym mógłbym spłacić dług wobec Prokury.Informował moją mamę która interesowała się tą sprawą kiedy mnie nie było ,że mam się nie obawiać ,sprawa została przez niego umorzona i zakończona. W między czasie mama pisała jakieś listy (polecone) Do wierzyciela w celu dogadania się ewentualnej spłaty w ratach na które nie dostała żadnej odpowiedzi. Czy w takim wypadku jest jakakolwiek szansa na umorzenie? przedawnienie? Czy już na wszystko za późno bo 14dniowy termin zniesienia zarzutu już upłynął