P
PrzemekR
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2013
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
Przejrzałem FORUM ale nie znalazłem tematu zbliżonego do mojego - dlatego pozwalam sobie na otwarcie nowego wątku.
Otrzymałem zawiadomienie o przelewie wierzytelności z Getin Banku do PROKURY NS FIZ
W pismie jest PROŚBA abym dokonał spłaty zadłużenia na podane w nim konto.
Ponieważ nieprzypominam sobie abym kiedykolwiek podpisywał jakąkolowiek umowę kredytową (kredyt ratalny) z ww bankiem postanowiłem zadzwonić do PROKURY. Dowiedziałem się, że mogę umówić się z przedstawicielem firmy który przyniesie mi pismo Ugodowe i przyjaznymi ratami. I tak się stało. Przedstawiciel przyjechał - wręczył mi pismo - i teraz chciałbym zadać kilka pytań na które liczę że otrzymam na tym forum odpowiedzi:
- po pierwsze - poza tymi pismami nie otrzymałem żadnych dokumentów, które by wskazywały, że ja brałem jakikolwiek kredyt. Czy mogę wstrzymać się z podjęciem decyzji o jakiejkolwiek współpracy aż nie otrzymam tych dokumentów?
- umowa ratalna, o którą tak miło jestem proszony o spłatę została jak wynika z pisma od PROKURY podpisana przeze mnie w 20.02.2002 roku. Nie otrzymałem przez te wszystkie lata ŻADNEGO zawiadomienia, że mam jakiś dług. Czy w tej sytuacji mogę odpisać, że nie zamierzam niczego PROKURZE płacić? Czy ten dług się przedawnił? Czy muszę i jeśli tak to jak dopełnić formalności aby otrzymać zaświadczenie o przedawnieniu?
- i jeszcze jedno - czy mogę odpowiedzieć przedstawicielowi z PROKURY że potrzebuję więcej czasu na zapoznanie się prawne z ich roszczeniem? Chodzi mi o to czy mają podstawy aby uruchomić te wszystkie miłe rzeczy jak e-sądy i komornika - czy tylko liczą na moją nieznajomość prawa i czekają aż złożę podpis na ugodzie i wtedy dług stanie się na nowo wymagalny?
- i pytanie ogólne jak zakończyć tą sprawę? Jeszcze raz wspomnę - nie mam żadnego nakazu zapłaty sądowego. Nie mam komornika na koncie. Na razie tylko ściga mnie miły chłopak z KRUKA który działa w imieniu PROKURY.
Proszę o pomoc.
Przejrzałem FORUM ale nie znalazłem tematu zbliżonego do mojego - dlatego pozwalam sobie na otwarcie nowego wątku.
Otrzymałem zawiadomienie o przelewie wierzytelności z Getin Banku do PROKURY NS FIZ
W pismie jest PROŚBA abym dokonał spłaty zadłużenia na podane w nim konto.
Ponieważ nieprzypominam sobie abym kiedykolwiek podpisywał jakąkolowiek umowę kredytową (kredyt ratalny) z ww bankiem postanowiłem zadzwonić do PROKURY. Dowiedziałem się, że mogę umówić się z przedstawicielem firmy który przyniesie mi pismo Ugodowe i przyjaznymi ratami. I tak się stało. Przedstawiciel przyjechał - wręczył mi pismo - i teraz chciałbym zadać kilka pytań na które liczę że otrzymam na tym forum odpowiedzi:
- po pierwsze - poza tymi pismami nie otrzymałem żadnych dokumentów, które by wskazywały, że ja brałem jakikolwiek kredyt. Czy mogę wstrzymać się z podjęciem decyzji o jakiejkolwiek współpracy aż nie otrzymam tych dokumentów?
- umowa ratalna, o którą tak miło jestem proszony o spłatę została jak wynika z pisma od PROKURY podpisana przeze mnie w 20.02.2002 roku. Nie otrzymałem przez te wszystkie lata ŻADNEGO zawiadomienia, że mam jakiś dług. Czy w tej sytuacji mogę odpisać, że nie zamierzam niczego PROKURZE płacić? Czy ten dług się przedawnił? Czy muszę i jeśli tak to jak dopełnić formalności aby otrzymać zaświadczenie o przedawnieniu?
- i jeszcze jedno - czy mogę odpowiedzieć przedstawicielowi z PROKURY że potrzebuję więcej czasu na zapoznanie się prawne z ich roszczeniem? Chodzi mi o to czy mają podstawy aby uruchomić te wszystkie miłe rzeczy jak e-sądy i komornika - czy tylko liczą na moją nieznajomość prawa i czekają aż złożę podpis na ugodzie i wtedy dług stanie się na nowo wymagalny?
- i pytanie ogólne jak zakończyć tą sprawę? Jeszcze raz wspomnę - nie mam żadnego nakazu zapłaty sądowego. Nie mam komornika na koncie. Na razie tylko ściga mnie miły chłopak z KRUKA który działa w imieniu PROKURY.
Proszę o pomoc.