Prokuratura wstrzymyje wszczęcie postępowania

  • Autor wątku Autor wątku lid_mar
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lid_mar

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2006
Odpowiedzi
15
Witam!
Od dwóch lat usiłujemy odzyskać wyłudzone przez "wspólników"(para konkubentów) pieniądze wyłożone na wspólne inwestycje(po połowie).Bez odzewu pozostały wysłane przez kancelarię radcy prawnego wezwania do zapłaty.Złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury o czyn z art.284$2kk.Po krótkim śledztwie pani prokurator sprawę umorzyła,ponieważ jeden z dłużników przyznał się do faktu,że jest nam winien pieniądze.Jego konkubina natomiast-nie.Nasz adwokat,oprócz tego,że "zainkasował" nie zrobił nic,nie złożył też zażalenia,namawiając nas na sprawę cywilną.A założenie sprawy cywilnej nie ma w tym przypadku sensu,ponieważ dłużnik cały majątek przepisał na najbliższą rodzinę swej konkubiny(rodziców i brata),a sam "nie ma nic".
Złożyliśmy więc kolejne zawiadomienie,ale tym razem z art.286$1(jeśli się nie mylę). I CO SIĘ DZIEJE??? Otóż nasz adwokat(inny) prowadzi wymianę korespondencji z prokuraturą,która-krótko mówiąc-ani nie odmówiła wszczęcia postępowania,ani go nie wszczyna.Trwa to już prawie rok.Prokuratura okręgowa na złożone zażalenie odpowiedziała,że nie widzi żadnych uchybień,Prokurator Generalny-również.Teraz została złożona skarga do Rzecznika Praw Obywatelskich.
A to wszystko wiąże się z upływającym czasem.A złodzieje za nasze pieniądze(kilkaset tyś.zł) kupują nowe samochody,otwierają sklepy i na ulicy śmieją mi się w nos.
Czy ktoś podpowie,jakie są możliwości,by doprowadzić ich przed Sąd?
Czy w takiej sytuacji,gdy jest złożone doniesienie(choć prokuratura nic nie robi) można wnieść prywatny akt oskarżenia? Obawiam się,że na działania prokuratora ma wpływ adwokat tych złodziei,i że przeciągają sprawę aż się przedawni.
Z góry wdzięczna za pomoc-Lidka.
 
Ewidentnie to nie jest sprawa karna a cywilna. Zatem pierwszy z mecenasów słusznie namawiał by złożyć pozew. Jeśli nawet majątek dłużników jest "przepisany" na rodzinę to nie jest znów aż tak duży problem, gdyż czynność prawną, na podstawie której przepisanie nastąpiło można w stosunku do Ciebie zniweczyć uznając za bezkuteczną w wyniku złożenia akcji pauliańskiej.
 
Możliwość złożenia skargi pauliańskiej też braliśmy pod uwagę,ale...
1).jedną nieruchomość najpierw "podarował" kuzynowi swojej konkubiny,a ten "sprzedał" ją dwa tygodnie później jej bratu,
2).drugą nieruchomość "sprzedał" rodzicom konkubiny,którzy następnie sprzedali ją osobom obcym.
I co w takiej sytuacji można zrobić?
 
Wnieść akcję pauliańską przeciwko pierwotnym nabywcom i przeciwko kolejnym.

Art. 531 § 2 kc: w wypadku gdy osoba trzecia rozporządziła uzyskaną korzyścią, wierzyciel może wystąpić bezpośrednio przeciwko osobie, na której rzecz rozporządzenie nastąpiło, jeżeli osoba ta wiedziała o okolicznościach uzasadniających uznanie czynności dłużnika za bezskuteczną albo jeżeli rozporządzenie było nieodpłatne.
 
No tak,ale jak udowodnić osobie trzeciej,że wiedziała.
Natomiast w przypadku sprzedaży nieruchomości przez rodziców,nabywcy nie byli zorientowani w całej sytuacji-osoby zupełnie postronne.
 
lid_mar napisał:
No tak,ale jak udowodnić osobie trzeciej,że wiedziała.
Natomiast w przypadku sprzedaży nieruchomości przez rodziców,nabywcy nie byli zorientowani w całej sytuacji-osoby zupełnie postronne.

Jak udowodnić to nie pytanie do mnie, ani innych podpowiadaczy z tego forum. Sam musisz zdobyć dowody i udowadniać swoje twierdzenia.
 
No właśnie w tym problem,że nie mogę tego udowodnić,dlatego ta opcja upadła już wcześniej.

Dlatego prosiłam o podpowiedź jak pchnąć dalej sprawę karną.Przecież ten czyn podlega pod kk.
 
lid_mar napisał:
Dlatego prosiłam o podpowiedź jak pchnąć dalej sprawę karną.Przecież ten czyn podlega pod kk.

Jest to sprawa wybitnie cywilna, nie karna.
 
W takim razie dlaczego prokuratura nie odmówi po prostu wszczęcia postępowania,tylko bawi się w kotka i myszkę? To jest normalne działanie prokuratury?
 
lid_mar napisał:
W takim razie dlaczego prokuratura nie odmówi po prostu wszczęcia postępowania,tylko bawi się w kotka i myszkę? To jest normalne działanie prokuratury?

Pytaj o to adwokata, który pisze z prokuratorem prowadzącym postępowanie.

Poza tym, wydaje się że nie wiesz co się dzieje ze sprawą zwyczajnie i tyle.
 
Ze sprawą się nic nie dzieje,bo nie została WSZCZĘTA,więc o czym mam wiedzieć?
Tu tez się niewiele dowiedziałam.A złodzieje chodzą bezkarnie.
 
>W takim razie dlaczego prokuratura nie odmówi po prostu wszczęcia postępowania,tylko bawi się w kotka i myszkę? To jest normalne działanie prokuratury?

Ponieważ postepuje zgodnie z obowiązującym prawem.
Regulamin prokuratorski:
§ 193. 1. Pismo zawierające żądanie wszczęcia lub kontynuacji postępowania przygotowawczego w sprawie, w której uprawomocniło się postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa lub dochodzenia albo o jego umorzeniu, o ile nie uzasadnia wszczęcia lub podjęcia na nowo postępowania, pozostawia się w aktach sprawy. Odpowiedzi składającemu pismo udziela kierownik jednostki, w której wydano lub zatwierdzono postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa lub dochodzenia albo o jego umorzeniu. Odpowiedź powinna zawierać informację o możliwości pozostawienia bez biegu następnych pism w tej samej sprawie, jeżeli nie zostaną przedstawione nowe okoliczności uzasadniające wszczęcie lub kontynuację prawomocnie umorzonego postępowania przygotowawczego.

Ponowne zawiadomienie o ten sam czyn (nawet jesli próbuje się wmówić inna kwalifikację) powinno być potraktowane jako żądanie kontynuowania postepowania w sprawie, i załatwione zgodnie z procedurą opisaną w przytoczonym przepisie. O czym zapewne autor posta został poinformowany, skoro odpisywały mu PO i MS.

>No właśnie w tym problem,że nie mogę tego udowodnić,dlatego ta opcja upadła już wcześniej.
Dlatego prosiłam o podpowiedź jak pchnąć dalej sprawę karną.

Znaczy oceniając nisko swoje szanse na wygranie sprawy cywilnej próbujesz ścigac ludzi karnie wiedząc, że w rzeczywistości cih zachowanie nie wyczerpało znamion przestepstwa? Za takie postepowanie powinni ci zrobić sprawę o przestepstwo z art. 238 kk.
 
Na wygranie sprawy cywilnej mam duże szanse(dowody,świadkowie,a najważniejsze-złodziej się przyznał).Tylko co mi po wyroku,skoro i tak nie będę mogła wyegzekwować swoich należności,bo on teoretycznie nic nie ma? Oprawię w ramkę i taką będę miała satysfakcję?
Chcę po prostu odzyskać ukradzione mi pieniądze,dorobek całego życia.
 
Przy okazji ciekawych rzeczy się dowiaduję-że to ja jetem przestępcą!!!
Serdeczne dzięki! Zwróciłam się o poradę,dostałam i...jeszcze wskazówkę,że moje miejsce jest za płotem?
Polskie prawo jest super,a sadownictwo...każdy wie.
Dziękuję za miłą dyskusję.
 
>Tylko co mi po wyroku,skoro i tak nie będę mogła wyegzekwować swoich należności,bo on teoretycznie nic nie ma?

A to uważasz, że wyrok karny bedzie miał inne skutki? Jeśliby został orzeczony obowiązek naprawienia szkody, a skazani go dobrowolnie nie wykonaja, to tylko egzekucja przez komornika, tak jak i przy wyroku cywilnym.
Za to jak pójdą siedzieć, to na 200% nigdy ci niczego nie zapłacą...
 
Ale to zawsze większa satysfakcja,niż wyrok,którym można sobie t...k wytrzeć(przepraszam).
A jestem pewna,że nie będą chcieli posiedzieć,mają małe dziecko.
W każdym razie jest to jedyna możliwość,by odzyskać pieniądze.Duże pieniądze.
 
lid_mar napisał:
Ale to zawsze większa satysfakcja,niż wyrok,którym można sobie t...k wytrzeć(przepraszam).
A jestem pewna,że nie będą chcieli posiedzieć,mają małe dziecko.
W każdym razie jest to jedyna możliwość,by odzyskać pieniądze.Duże pieniądze.

W taki razie nie masz żadnej szansy jeśli sadzisz, że postępowanie przygotowawcze zostanie wszczęte, a na 100% że zostanie sporządzony akt oskarżenia i skierowany do sądu.

Pozostaje tylko droga cywilna, w tym akcja pauliańska, o ile roszczenie nie uległo przedawnieniu.

Pierwszy adwokat chciał dobrze ale cóż...
 
Dziękuję.
Mam jeszcze tylko jedno pytanie.Komu w takim razie można przedstawić zarzut z art.286$1 kk?

Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,

podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
 
Powrót
Góra