X
xyzvoo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2016
- Odpowiedzi
- 10
Witam.
Prosiłbym o pomoc w rozwiązaniu poniższego problemu.
Ponad 10 lat temu, moja mama która niestety ma zbyt dobre serce (i musi mieć twarde 4 litery), wzięła koleżance(chore dziecko - operacja) z pracy, kredyt w Providencie, oczywiście po jakimś czasie „koleżanka” się wypięła i przestała spłacać zadłużenie . Kilka wizyt u niej, przepraszanie, że chwilowe kłopoty finansowe itd. i zapewnienie o spłacie. Na okres ok 4 lat temat ucichł, a potem kolejne upomnienia dotyczące spłaty, ale już nie od provident a od firmy Kruk. Kolejna wizyta u „koleżanki” i jej zapewnienia, że wszystko zostało przecież spłacone po ostatniej naszej wizycie , i że teraz to mogą moją mamę pocałować w szanowne bo minęły już ponad 3 lata od terminu spłaty zobowiązania i nie ma się już czym przejmować - bo firmą wykupiła długi za grosze i bazuje na niewiedzy i a nóż widelec ktoś zapłaci. Po zignorowaniu tych pism kolejne 3-4 lata ciszy i następne 1-2 pisma o zadłużeniu , również zignorowanie i kolejne lata spokoju. Aż do tego roku, po ponad 10 latach kolejne 2 pisma tym razem od firmy „Ultimo” o zadłużeniu i propozycja „polubownego załatwienia sprawy” i szansę uniknięcia postępowania sądowego.
Żadne z wysyłanych pism nie było wysłane listem poleconym, oczywiście nie było również żadnego postępowania sądowego ani egzekucji komorniczej w związku z tą sprawą. Na żadne z pism które mama otrzymała nie odpowiedzieliśmy, nie kontaktowaliśmy się również z tymi firmami. Ponadto przez te 10 lat mama wzięła i spłaciła co najmniej kilka kredytów więc raczej do żadnego KRD nie była wpisana.
Pytanie co w tej sytuacji najrozsądniej zrobić ?
1.)Po raz kolejny zignorować te pisma,
2.) Wysłać do firmy Ultimo jakieś pismo informujące o przedawnieniu (powołanie się na konkretny paragraf) z sugestią, że mają się od… bo i tak nic im nie zapłacimy
3.) Czy może po prostu spłacić to zobowiązanie, nie jest ono bardzo duże, kwota ok. 700 zł.
Najbardziej zależy mi na rozwiązaniu które będzie gwarantowało szczególnie mojej mamie święty spokój i zamknięcie sprawy.
Proszę o jakieś sugestie i porady.
Pozdrawiam.
Prosiłbym o pomoc w rozwiązaniu poniższego problemu.
Ponad 10 lat temu, moja mama która niestety ma zbyt dobre serce (i musi mieć twarde 4 litery), wzięła koleżance(chore dziecko - operacja) z pracy, kredyt w Providencie, oczywiście po jakimś czasie „koleżanka” się wypięła i przestała spłacać zadłużenie . Kilka wizyt u niej, przepraszanie, że chwilowe kłopoty finansowe itd. i zapewnienie o spłacie. Na okres ok 4 lat temat ucichł, a potem kolejne upomnienia dotyczące spłaty, ale już nie od provident a od firmy Kruk. Kolejna wizyta u „koleżanki” i jej zapewnienia, że wszystko zostało przecież spłacone po ostatniej naszej wizycie , i że teraz to mogą moją mamę pocałować w szanowne bo minęły już ponad 3 lata od terminu spłaty zobowiązania i nie ma się już czym przejmować - bo firmą wykupiła długi za grosze i bazuje na niewiedzy i a nóż widelec ktoś zapłaci. Po zignorowaniu tych pism kolejne 3-4 lata ciszy i następne 1-2 pisma o zadłużeniu , również zignorowanie i kolejne lata spokoju. Aż do tego roku, po ponad 10 latach kolejne 2 pisma tym razem od firmy „Ultimo” o zadłużeniu i propozycja „polubownego załatwienia sprawy” i szansę uniknięcia postępowania sądowego.
Żadne z wysyłanych pism nie było wysłane listem poleconym, oczywiście nie było również żadnego postępowania sądowego ani egzekucji komorniczej w związku z tą sprawą. Na żadne z pism które mama otrzymała nie odpowiedzieliśmy, nie kontaktowaliśmy się również z tymi firmami. Ponadto przez te 10 lat mama wzięła i spłaciła co najmniej kilka kredytów więc raczej do żadnego KRD nie była wpisana.
Pytanie co w tej sytuacji najrozsądniej zrobić ?
1.)Po raz kolejny zignorować te pisma,
2.) Wysłać do firmy Ultimo jakieś pismo informujące o przedawnieniu (powołanie się na konkretny paragraf) z sugestią, że mają się od… bo i tak nic im nie zapłacimy
3.) Czy może po prostu spłacić to zobowiązanie, nie jest ono bardzo duże, kwota ok. 700 zł.
Najbardziej zależy mi na rozwiązaniu które będzie gwarantowało szczególnie mojej mamie święty spokój i zamknięcie sprawy.
Proszę o jakieś sugestie i porady.
Pozdrawiam.