Prośba o interpretację sytuacji

  • Autor wątku Autor wątku Zośka00
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

Zośka00

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2022
Odpowiedzi
3
Witam,

mam do Państwa prośbę o interpretację prawną następującej sytuacji.

Pracodawca i faktyczny pracownik (nie jest zarejestrowany jako bezrobotny) umawiają się, że umowa (o dzieło) zostanie podpisana przez inną osobę, która tej pracy nie wykonuje. Pieniądze są przelewane na konto faktycznego pracownika, a podatek dochodowy w rozliczeniu rocznym odprowadza osoba z umowy, która na wszystko się godzi. Dodam, że chodzi o wynagrodzenie poniżej 5000 zł netto, więc zapewne wysokość podatku relatywnie niska.

Bez wątpienia jest to zachowanie prawnie wątpliwe. Zastanawiam się jednak, jakie konsekwencje podatkowe/cywilne/karne grożą każdej ze stron za taki "manewr"?

Dla mnie to jest sytuacja, do której nie należy doprowadzić, ale potrzebuję argumentów prawnych w dyskusji. Niestety w internecie niewiele można na ten temat znaleźć.

Dziękuję za pomoc!

Pozdrawiam,
Zosia
 
Po pierwsze mamy do czynienia z umową o dzieło, tak więc nie występują tu pojęcia pracodawcy i pracownika oraz świadczenia pracy, nie stosuje się również przepisów prawa pracy, a kodeks cywilny.
 
tomBombadil napisał:
Po pierwsze mamy do czynienia z umową o dzieło, tak więc nie występują tu pojęcia pracodawcy i pracownika oraz świadczenia pracy, nie stosuje się również przepisów prawa pracy, a kodeks cywilny.

Czy w przypadku zlecenia jest tak samo?

No dobrze, kodeks cywilny. Tylko co on na to?

Sama szukałam, ale nie jestem ekspertką od prawa. Wyszło mi, że teoretycznie w takiej sytuacji podatek jest zapłacony. Nikt nie fałszuje dokumentów (np. podpisów). Do tego kwoty na tyle niskie, że to co najwyżej wykroczenie skarbowe?

Proszę o jakieś dodatkowe informacje, bo wciąż nie mam nic poza "tak nie powinno się robić".
 
Czy to przypadkiem nie jest ucieczka przed komornikiem?
 
Pejotwroc napisał:
Czy to przypadkiem nie jest ucieczka przed komornikiem?

Nie. Spór ze znajomą osobą, ale temat okazał się czysto teoretyczny. Niestety nikt nie zareagował na moją prośbę o interpretację prawną opisanej sytuacji.
 
Powrót
Góra