Prośba o pomoc - wykorzystanie artykułu bez zgody

  • Autor wątku Autor wątku pjamroz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pjamroz

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2010
Odpowiedzi
4
Witam forumowiczów.
Jestem dziennikarzem gazety lokalnej. Niedawno pisałem artykuł sponsorowany w mojej gazecie. Nie podpisywałem ze zleceniodawcą umowy na wykorzystanie przez niego mojego tekstu gdzie indziej.
Niedawno jednak tekst ukazał się w konkurencyjnej gazecie, która wydawana jest w moim mieście.
Chcę się ubiegać o wypłatę pieniędzy za wykorzystanie mojej własności, bez mojej wiedzy i zgody.
Mam prośbę i pytanie czy ktoś jest w stanie pomóc mi w skonstruowaniu w miarę prawidłowego pisma do redakcji? Naprawdę nie wiem jak to napisać, żeby było dobrze.
Domyślam się, że powinienem załączyć umową na wykorzystanie mojego tekstu, oczywiście żądaną kwotę, moje dane i nr rachunku bankowego do wpłacenia należności. No i informację, że w razie nie wpłacenia pieniędzy w ciągu 7 dni sprawę skierują do sądu.
 
pjamroz napisał:
Niedawno jednak tekst ukazał się w konkurencyjnej gazecie, która wydawana jest w moim mieście.
Chcę się ubiegać o wypłatę pieniędzy za wykorzystanie mojej własności, bez mojej wiedzy i zgody.
Zapoznaj się z Art.25. USTAWY z dnia 4 lutego 1994 r. "o prawie autorskim i prawach pokrewnych" - być może, w zależności od charakteru twojego artykułu, gazeta miała prawo do przedruku, a co więcej, może mogła to zrobić bez konieczności zapłacenia Ci wynagrodzenia.
Przepis prawny:
Art. 25.

1. Wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych w prasie, radiu i telewizji:
1) już rozpowszechnione:
a) sprawozdania o aktualnych wydarzeniach,
b) aktualne artykuły na tematy polityczne, gospodarcze lub religijne, chyba że zostało wyraźnie zastrzeżone, że ich dalsze rozpowszechnianie jest zabronione,
c) aktualne wypowiedzi i fotografie reporterskie;
2) krótkie wyciągi ze sprawozdań i artykułów, o których mowa w pkt 1 lit. a i b;
3) przeglądy publikacji i utworów rozpowszechnionych;
4) mowy wygłoszone na publicznych zebraniach i rozprawach; nie upoważnia to jednak do publikacji zbiorów mów jednej osoby;
5) krótkie streszczenia rozpowszechnionych utworów.

2. Za korzystanie z utworów, o których mowa w ust. 1 pkt 1 lit. b i c, twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia.

3. Rozpowszechnianie utworów na podstawie ust. 1 jest dozwolone zarówno w oryginale, jak i w tłumaczeniu.

4. Przepisy ust. 1–3 stosuje się odpowiednio do publicznego udostępniania utworów w taki sposób, aby każdy mógł mieć do nich dostęp w miejscu i czasie przez siebie wybranym, z tym że jeżeli wypłata wynagrodzenia, o którym mowa w ust. 2, nie nastąpiła na podstawie umowy z uprawnionym, wynagrodzenie jest wypłacane za pośrednictwem właściwej organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi.
ustęp 4. odnosi się do wykorzystania materiałów na stronach internetowych, będących zarejestrowanymi wydawnictwami prasowymi.
 
Witam, dzięki za odpowiedź.
Przygotowany przeze mnie materiał dziennikarski miał charakter reklamowy. I został opublikowany przez inną gazetę w celach reklamowych, a nie informacyjnych. Czy to też podchodzi pod prawo do przedruku?
 
cele reklamowe to nie jest cel informacyjny. Moim zdaniem nie miałby tu zastosowania Art.25., a wymagana byłaby zgoda właściciela majątkowych praw autorskich do artykułu na jego przedruk.

A w ogóle posiadasz te prawa? Jeśli jesteś pracownikiem wydawnictwa, i nie masz jakichś specjalnych zapisów w umowie na okoliczność majątkowych praw autorskich do swoich dzieł, to majątkowe prawa autorskie do twoich prac posiada zatrudniające Cię wydawnictwo - Art.12.upaipp. Jeśli zaś współpracujesz na zasadzie zlecenia - wszystko zależy od zapisów w zleceniu.
 
Witam,

jest kilka aspektów sprawy które mnie zastanowiły:
  1. Na rynku są dostępne usługi copywriterów. Polegają na napisaniu za opłatą dowolnego tekstu i przekazaniu go zamawiającemu razem z majątkowymi prawami autorskimi, za które płaci. Czym Twoja usługa się różniła do takiej, poza tym, że prawdopodobnie była droższa, bo połączona z usługa wydrukowania?
  2. Osobiście często świadczę usługi związane z przekazaniem majątkowych praw autorskich do mojego dzieła. Jednym z elementów usługi jest zadbanie o to, żeby mój klient otrzymał poprawną pod tym względem umowę. Jest to dla mnie ważne, ponieważ zwykle moi klienci nie znają się na prawnych aspektach tego typu usług, ale w naturalny sposób oczekują, że będą mieli możliwość wykorzystania mojego dzieła w dowolny sposób. Czy zadbałeś o to, żeby im udzielić informacji, że nie piszesz tekstu dla nich, na ich zlecenie, tylko piszesz tekst dla siebie/gazety, a opłata dotyczy tego, że o nich w tekście wspominasz?
  3. Na czym Tobie zależy - na posiadaniu zadowolonego ze współpracy z Tobą klienta, czy na zmaksymalizowaniu chwilowych zysków?
  4. Czy nie łatwiej i korzystniej jest, zamiast żądać i straszyć sądem, zapytać klienta, w jaki sposób rozumiał nieuwzględnione w umowie aspekty sprawy i poprosić o dodatkową gratyfikację? A w przypadku, gdy się nie zgodzi, uwzględnić jego oczekiwania, a na przyszłość, przed przystąpieniem do realizacji dzieła, dokładnie te aspekty ustalić, żeby uniknąć tego typu nieporozumień? Strona tekstu A4 wraz z przekazaniem praw kosztuje koło 100zł. Ile kosztuje bez przekazania praw - nie mam pojęcia, bo nigdy się z taką usługą nie spotkałem, ale domyślam się, że mniej. Sensowna wydaje mi się wyłącznie prośba o pokrycie tej różnicy.
Pozdrawiam
 
Moja usługa polegała tylko na napisaniu artykułu do wykorzystania w gazecie, w której pracuję. Zleceniodawca był poinformowany o tym. Ale mnie najbardziej boli fakt, że redakcja, która ten tekst opublikowała nie zadbała o to, żeby się upewnić kto może nim dysponować. Nie poprosili człowieka, który do nich przyszedł o przedstawienie umowy podpisanej ze mną. Wtedy wiedzieliby, że nie mogą tego opublikować.
I to pismo, które do nich kieruje ma być zwróceniem uwagi raczej. Chwilowe zyski będą nie wielkie (300 zł), ale chodzi o zasadę.
 
Powrót
Góra