Prośba o wyjaśnienie odpowiedzialności za wykorzystanie utworu

  • Autor wątku Autor wątku jan1979kowalski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jan1979kowalski

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2019
Odpowiedzi
13
Mam prośbę o wyjaśnienie sytuacji iż ZAIKS na swoich stronach informuję,że bez zgody autora nie można wykorzystywać jego twórczości. Czyli co grozi jeżeli publicznie śpiewam czyjeś piosenki albo odtwarzam czyjeś piosenki.
Pytam odnośnie konkretnych przepisów

Tylko proszę mnie zrozumieć, bo już próbowałem przedstawić swoją zrozumienie ustawy ale spotkała się ona z dezaprobatą a jestem dyrektorem prywatnego klubu malucha i dostałem informacje od znajomego, że nie mogę dzieciom włączyć bajki z mojej prywatnej płyty CD ale też nie mogę zorganizować dla nich publicznego występu w którym śpiewaliby piosenki np. arki noego. I teraz nie wiem co mogę a czego nie.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
#10 i nie pisz bzdur o synonimach tylko czytaj Ustawę (ze zrozumieniem).
Samo rozpowszechnianie zostało dokładnie zdefiniowane przez Sąd Najwyższy a stosowne orzeczenie było na FP kilkakrotnie przytaczane.


PS.
Działanie publiczne też zostało zdefiniowane przez SN.
 
Ostatnia edycja:
Znalazłem na FP coś takiego:
"
Rozpowszechnianie to czynienie określonych treści powszechnie dostępnymi, umożliwienie zapoznania się z nimi większej, bliżej nieokreślonej liczbie osób
(...)
Nie stanowi rozpowszechniania działanie polegające na udostępnieniu treści (...) niewielkiemu i ściśle określonemu kręgowi osób.
"

Czyli z tego co rozumiem, mogę puścić dzieciom w klubie malucha bajki z mojej prywatnej płyty (bo krąg jest niewielki i ściśle określony).

Ale śpiewanie piosenek na festynie to już jest kierowane do "większej, bliżej nieokreślonej liczby osób " czyli nie można ich wykonywać bez zgody autora.
 
Wcześniej pytałeś o penalizację, karalność, a ta jako taka dotyczy bezprawnego rozpowszechniania, zatem odpowiedź znalazłeś i mam nadzieję, że więcej nie będziesz wypisywał bzdur.
Jednak brak penalizacji nie oznacza dowolności korzystania. Zapamiętaj, każde korzystanie z cudzego utworu wymaga odpowiedniego zezwolenia, czy to ustawowego czy też pochodzącego od uprawnionego.
jan1979kowalski napisał:
... Czyli z tego co rozumiem, mogę puścić dzieciom w klubie malucha bajki z mojej prywatnej płyty (bo krąg jest niewielki i ściśle określony). ...
Źle rozumiesz. Takie działanie nie będzie podlegać penalizacji ale nie oznacza, że z automatu jest dozwolone. Jeśli Twoje działanie zmieści się w dozwolonym użytku chronionych utworów nie będzie naruszać praw autorskich majątkowych uprawnionego, w przeciwnym przypadku będziesz narażony na roszczenia cywilne wynikające z Art. 79. UoPAiPP>
 
Dziękuję, teraz już mniej więcej rozumiem.
Ale mam jeszcze taką wątpliwość, bo sprawa jest jakby jasna w przypadku puszczania piosenek czy filmów. Ale zacząłem się zastanawiać nad obrazami, które gdzieś wiszą na ścianach.
ZAIKS przykładowo jeżeli ktoś puszcza muzykę w miejscu prowadzenia działalności gospodarczej (dodatkowo miejsce publiczne) wymaga podpisania licencji (chyba, że leci z radia i nie wiąże się z osiągnięciem korzyści majątkowych).
Natomiast czy to samo dotyczy obrazów, tutaj też trzeba by uzyskać zgodę autora czy organizacji ZPAP (na wykorzystanie publiczne)?
 
jan1979kowalski napisał:
... Natomiast czy to samo dotyczy obrazów, tutaj też trzeba by uzyskać zgodę autora czy organizacji ZPAP (na wykorzystanie publiczne)?
Mieści się to w dozwolonym użytku chronionych utworów. W poprzednim wątku zalecałem Ci zapoznanie się z tą częścią Prawa autorskiego.
 
Jeżeli dobrze rozumiem to chodzi o:

Art. 32. 1. Właściciel egzemplarza utworu plastycznego może go wystawiać
publicznie, jeżeli nie łączy się z tym osiąganie korzyści majątkowych.

Ale im więcej się dowiaduję tym mam więcej wątpliwości, gdyż Artykuł 24 pkt. 2:

2. Posiadacze urządzeń służących do odbioru programu radiowego lub
telewizyjnego mogą za ich pomocą odbierać nadawane utwory, choćby urządzenia
te były umieszczone w miejscu ogólnie dostępnym, jeżeli nie łączy się z tym
osiąganie korzyści majątkowych.

I tu akurat ZAIKS sądzi się z różnymi lokalami uslugowymi, że puszczaja muzykę z radia i przez to pośrednio osiągają korzyści majątkowe.

Czyli w jednej i drugiej sytuacji jest problem korzyści majątkowych. A gdzieś chyba we Wrocławiu jakiś fryzjer wygrał, ale to było jakieś radio na zapleczu ledwo słyszalne i to bylo opisywane jako coś szczególnego to pewnie jak ktoś ma radio dobrze słyszalne dla klientów to by przegrał, bo klientom to umila czas.
To czy obrazy też nie umilają czasu?
 
Ostatnia edycja:
jan1979kowalski napisał:
... I tu akurat ZAIKS sądzi się z różnymi lokalami uslugowymi, ...
I przegrywa.
jan1979kowalski napisał:
... To czy obrazy też nie umilają czasu? ...
Nie ma to znaczenia. Poszukaj sobie kilka opracować na temat Prawa autorskiego i poczytaj, tylko nie wieści z internetu. Twoje dywagacje mijają się kompletnie z celem bo masz za mało wiedzy na ten temat.
 
Ostatnia edycja:
Tak więc kończę ale sporo się dowiedziałem. Dziękuję i już nie zajmuję czasu.
Materia jest strasznie skomplikowana, więc w wolnych chwilach będę poszerzał swoją wiedzę. Pozdrawiam.
 
Powrót
Góra