proszę bardzo o pomoc!!!

  • Autor wątku Autor wątku oliwia87
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

oliwia87

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2008
Odpowiedzi
2
do 16 maja pracowałam na umowę zlecenie w firmie teraz przeszłam na umowę o pracę, w styczniu wypłacając mi wynagrodzenie potrącili mi wyższą stawkę ubezpieczenia a jestem studentem i tak co miesiąc do kwietnia potrącali mi wyższy % mimo iż mój szef i ja wysyłaliśmy zaświadczenia z uczelni że jestem studentem, bezskutecznie. W końcu w maju po mojej już ostrej reakcji wypłacili mi wyrównanie za 1 miesiąc kwiecień, teraz staram się odzyskać za wyrównanie od stycznia do kwietnia i gdy już myślałam że uda mi się je otrzymać księgowa z warszawy skąd wypłacają mi pensje powiedziała że juz dostałam wyrównanie a reszte wyrównania dolicza mi do mojej składki emerytalnej, moje pytanie jest czy maja oni takie prawo bez mojej zgody zrobić coś takiego? co powinnam zrobić aby te pieniądze otrzymać na konto a nie na emeryture? do kogo sie zwrócić o pomoc? co zrobić w sytuacji gdy nie wypłacą mi wyrównania?
Bardzo prosze o pomoc bo na prawde nie wiem już co mam robić, mój szef mi równiez w tym nie pomaga a ja potrzebuje te pieniadze
Pozdrawiam Karolina
 
Uczeń szkoły gimnazjalnej, ponadgimnazjalnej, ponadpodstawowej oraz student do ukończenia 26. roku życia, wykonujący pracę na podstawie umowy zlecenie, nie podlega ubezpieczeniom społecznym, nie zgłasza się go do ubezpieczeń społecznych i w konsekwencji do ubezpieczenia zdrowotnego. Reguluje to ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych.
Księgowa popełniła w styczniu błąd zgłaszając studenta do ubezpieczeń i dokonując potrąceń składek.
Powinna teraz dokonać korekt zgłoszenia do ZUS, oraz miesięcznych deklaracji.
Jest z tym trochę pracy, ale przy elektronicznym przekazywaniu dokumentów do ZUS to żaden kłopot. Trzeba tylko chcieć.
Proszę o pomoc zwrócić się do ZUS, bo to on sprawuje nadzór nad prawidłowością opłacania składek.
Konsekwencją tego błędu jest także błędnie wyliczana zaliczka na podatek dochodowy.
To także należy sprostować. W sumie jest to nieco kłopotliwe dla zleceniodawcy.
Dziwi mnie tylko, że podpisała Pani pierwszy błędnie wystawiony rachunek za styczeń, już nie mówię o następnych.
 
Tzn ta praca to była praca na stałe tak jak umowa o pracę tylko, że co miesiąc podpisywałam umowę na zlecenie i wszystkie składki były odprowadzane normalnie, a rachunki za pracę nie dostaję co miesiąc tylko raz na jakiś czas i prawdopodobnie mój szef wysyła rachunki nie podpisane np za miesiac kwiecien nie dostałam żadnego rachunku do podpisu a w styczniu dostałam i pewnie jak bym go nie podpisała to by się nic nie stało
 
Widzę tu jeden wielki 'bajzel'.
Wyraźnie napisałem, że studenci do lat 26 wykonujące zlecenie nie opłacają żadnych składek ZUS.
Nie może więc być mowy o "zawyżonych składkach".
Natomiast wydaje mi się, że te zlecenie to była 'lipa'. Powinna być zawarta umowa o pracę.
Zresztą mówi o tym art. 22. par. 1[1] i par. 1[2] kp.
Pani sama przyznaje, że było to traktowane jak umowa o pracę.
Co do rachunków za wykonane zlecenie, to Pani powinna je wypisywać, a nie otrzymywać. Rachunek wystawia zleceniobiorca, a zleceniodawca potwierdza wykonanie zlecenia i wypłaca odpowiednią kwotę rachunku.
 
Powrót
Góra