Proszę o odpowiedź.

  • Autor wątku Autor wątku 13a
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
1

13a

W roku 1996 wynajełam lokal od spółdzielni Społem(nie jest to spółdzielnia mieszkaniowa) do 2000r miałam tam meldunek czasowy, wraz z meżem i dziećmi . Zalegalismy z opłatami, nie mieliśmy zadnych wystawianych faktur. Mąż spłacił zaległość i w 2002r mieszkalismy tam nadal ,ale nowa umowa została zawarta pomiedzy spółdzielnia a moim mężem na jego firmę.Nie mieliśmy na ten rok tam meldunku czasowego. Zalegalismy z opłatami i była sprawa w sądzie o eksmisje o wydanie lokalu użytkowego. Sąd uznał ,ze to jest mieszkanie pomimo ,że umowa była zmieniona na lokal użytkowy (międzyczasie weszła ustawa o ochronie praw lokatorów i prezes chciał w ten sposób sie asekurować od odpowiedzialności).Po tej rozprawie , Była ugoda, spłaciliśmy zadłużenie i na dzień dzisiejszy jest wszystko opłacane jak należy. Wniosłam o administracyjnie o meldunek stały na ten adres w dniu 26.08.2003r ( 6 miesiecy toczyło się postępowanie), zostaliśmy z dniem 25.02.2204r zameldowani na stałe, przez urzad. Przez ten okres Od 2002r do 2006r była przedłuzana umowa aneksami. W styczniu 2006r rozwiodłam sie z mężem. Spóldzielnia wypowiedziała nam lokal z 3 letnim wyprzedzeniem , które mija na koniec kwietnia 2007roku. Na dzien dzisiejszy mój były mąż jest w ZK. Ja w roku 1999 złozyłam do urzedu miasta wniosek o przydział lokalu z zasobów gminy.Nie znajduje się jeszcze nawet na liście, jestem na projekcie listy na pozycji 50. Teraz moje pytanie: jakie mam prawa w stosunku do tego mieszkania?
 
prosze o odp

Czy to ,że na umowie i aneksach do umowy figuruje ,tylko mąż ,to tylko on ma tytuł prawny jako lokalu?Jak to będzie rozpatrywane ,że jesteśmy po rozwodzie?W ogóle proszę o poradę co dalej mam uczynić?Co bedzie gdy skończy sie termin wypowiedzenia, gdzie mam sie wówczas podziać? proszę o wyrozumiałośc i odpowiedż .Dziękuje bardzo.
 
Zajrzyj do ustawy o ochronie praw lokatorów. Trzyletnie wypowiedzenie jest podyktowane pewnymi uwarunkowaniami (właściciel lub jego najbliższa rodzina ma zamiar zamieszkać w lokalu).
Jeśli po okresie wypowiedzenia nie opuścisz lokalu, to właściciel wystapi do sądu o eksmisję (to jest droga prawna). Sąd orzeka (zgodnie z ustawą) prawo do najmu lokalu socjalnego dla rodziny z małoletnimi dziećmi. Póki gmina takiego lokalu nie wskaże, eksmitowani mieszkają tam, gdzie dotychczas.
 
Wracam do tematu, ponieważ 30 kwietnia mija termin wypowiedzenia. Dzisiaj dostałam pismo poleconym , że do 7 maja 2007r mam zdać mieszkanie. Między czasie byłam na spotkaniu w Urzędzie Miasta, dostałam odpowiedź na piśmie ,że na dzień dzisiejszy nie ma mieszkań wolnych z zasobu gminy.
Byłam u radcy prawnego, który napisał mi pismo. iż wypowiedzenie przez spółdzielnie jest niezgodne z przepisami o Ustawie ochronie praw lokatora, ponieważ musieli by się tu wprowadzić wszyscy członkowie spóldzelni, a jest to fizycznie niemożliwe-to tak pokrótce. Na to Spółdzielnia napisała ,że na to mieszkanie ma się wprowadzić pracownica- członkini spółdzielni. I co teraz mam zrobić, zgłupiałam. Zaznaczam ,że rachunki płace i nie mam zaległości.Proszę o jakąś podpowiedź co dalej...
 
Jestem po następnej rozmowie w Urzędzie miejskim- wiedzą o mojej sytuacji - nadal słysze : brak pustych lokali. Czy zostaje tylko droga prawna?No to zaczyna się następny horror w moim życiu :(
 
Powrót
Góra