E
elcia2007
Witam serdecznie postanowiłem napisać gdyż pomimo czytanych różnych postów na ten temat nie znalazłem takiej odpowiedzi ktora by mnie całkiem zaspokoiła. Moja sprawa wyglada tak od sierpnia 2011 roku pracuje w wojsku moja wypłata to 2 tysiace do tego pobieram świadczenie miszkaniowe w kwocie 500zł. Płacę alimenty na swoje dziecko i żonę (dziecko700) żona(500). co daje 1200zł. Mi zostaje 1300zł na życie rachunki itd. Do tego mam długi ok 10 tysiecy. Alimenty nie są przekazane do komornika zaraz po wydaniu wyroku został on przekazany dla mojego pracodawcy, co miesiąc kadrowe z jednostki przelewaja mojej żone na konto pieniadze w kwocie 1200zl reszte czyli 1300 na moje konto. do tego dostałem komornika za długi, przyszło wezwanie do zapłaty oczywiscie tego nie zapłace bo nie mam tyle kasy a na raty sie nie zgadzaja. Podejrzewam ze za jakis czas zajmą mi konto badz wynagrodzenie. Jednak jak to teraz wygląda wiem ze alimenty sa kwotą wolną od zajęć i moja żona i tak je bedzie dostawać bez znaczenia ile będę mieć długów. Z tym że jak to wygląda z tymi moimi pieniędzmi co mi zostają na życie czyli 1300zł ile z tej kwoty komornik może mi zająć? przeciez chyba musi mi cos na zycie zostawic? czy moze ma prawo zabrac wszystko. prosze o pomoc bardzo sie boje ze zostane bez pieniedzy do zycia.