proszę o pomoc czy należą się alimenty?

  • Autor wątku Autor wątku mat
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mat

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2006
Odpowiedzi
3
Witam...Czy ktoś może mi doradzić? Przedstawię moja sytuację. Obecnie jestem w separacji nie prawnej,żona z tego, co wnioskuje wniosła pozew o alimenty na córkę i siebie. Czy mogę się obawiać o to że Sąd przyzna jej alimenty tj. żonie skoro nie pracuje i nigdy nie pracowała co oczywiście wynika tylko i wyłącznie z jej awersji do pracy. Ja juz nie chce z nią być, ponieważ nie zgadzamy się ze sobą od dawna nic nas nie łączy nie rozmawiamy w ogóle ze sobą nie jednokrotnie życzyła mi śmierci ażebym nie wrócił z pracy żeby mi się coś stało. Jest osobą bardzo ZŁOŚLIWĄ nie ma między nami ani miłości ani nic nas nie łączy dokładnie całkowity rozpad małżeństwa. Wracając do tych alimentów ja nie chce płacić żonie alimentów, oczywiście nie uchylam się od płacenia na córkę to zrozumiałe! Żona powinna zacząć zarabiać w końcu na siebie. Przez 20 lat żonę to nie interesowało! Na mojej głowie było wszystko; konsumpcja, wszelkie opłaty, wypoczynek, cały dorobek naszego życia! Jej wiecznie było mało!!!! Nadmieniam, że na obecną chwile jesteśmy również przed sprawą rozwodową. Nie wiem czy ona wniosła pozew czy ja mam to uczynić(?)W każdym razie ona nie może mi nic zarzucić. Zawsze byłem przykładnym ojcem i mężem. Niestety nie mogę już patrzeć na to, co ona wyrabia-roztrwania moje zarobione pieniądze nie ma szacunku do mnie jak również nie liczy się z moim zdaniem a wymagania z miesiąca na miesiąc rosną! W ostatniej przypadkowej rozmowie powiedziała, że mnie załatwi jak jej nie będę dawał więcej pieniędzy na życie. A dostawała 1500 zł, co miesiąc na życie nie raz więcej wydaje mi się, że aż nad to! Co mam robić? Czy mogę liczyć na pomoc? Z Góry Dziękuje!
 
Jakiej pomocy i od kogo Pan oczekuje?
Doradzać w takich sprawach, znając tylko pobieżnie racje jednej strony, to byłoby według mnie nieuczciwe.
Ja powiem tylko tyle, że Pana żona ma realne szanse na uzyskanie alimentów.
Natomiast odpowiedź na to kto ma wnieść pozew rozwodowy - to takich rad nikt z nas nie powinien udzielać.
 
[cytat:2hi7w77x]
Nadmieniam, że na obecną chwile jesteśmy również przed sprawą rozwodową. Nie wiem czy ona wniosła pozew czy ja mam to uczynić(?)
[/cytat:2hi7w77x]
Przed sprawą to można być jak sie taką założy, a na razie jest to wszystko na etapie koncepcyjnym.
To po pierwsze.
Po drugie, żona prawdopodobnie (przynajmniej w myśl przepisów) złożyła alimenty na dziecko oraz pozew o zabezpieczenie obowiązku przyczyniania się do zapokajania potrzeb rodziny, bo jak na razie jesteście formalnie małżeństwem i taki obowiązek ciąży na Panu nadal.
O alimenty na siebie może - moim zdaniem - wnioskować dopiero przy lub po rozwodzie, ponieważ nie widzę - wprost - podstawy prawnej aby o takie starać sie w trakcie trwania małżeństwa.
Za wskazanie mi takiej podstawy - jeśli jestem w błędzie - będę wdzięczny.
Jeżeli byśmy chcieli odpowiedzieć wprost - na zadane w tytule tematu pytanie - to nie, ale artykuł o zabezpieczaniu potrzeb rodziny w sposób okrężny załatwia ten temat.
 
Własnie czekam na pozew ,chciałem dać żonie 700zł.na utrzymanie bo jak wiadomo to musze utrzymywac rodzine ,ale żona nie przyjeła tych pieniędzy powiedziała że jałomużyny nie chce .
Co można zrobić z tą odmową ?
 
[cytat:2uuodle9]
Co można zrobić z tą odmową ?
[/cytat:2uuodle9]
Czekać, co na to wszystko sąd?
 
Jeśli Pan rzeczywiście chce dać żonie pieniędze na utrzymanie dla dziecka i dla niej to po takiej odmowie powinien Pan pieniązki przesłać pocztą z adnotacją na przekazie na jaką okoliczność Pan je wysyła. Dokument również ważny w Sądzie dla Pana
 
Powrót
Góra