Z
Zabka217
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2007
- Odpowiedzi
- 43
Już po prostu brakuje mi siły na to wszystko moje życie odwróciło się do góry nogami ponad 2 lata temu (w 2006r), moja bezradność mnie dobija.
NIe wiem co mam jeszcze zrobić mój, problem jest naprawde poważny. Proszę wszystkich którzy spotkali się z takim problemem o poradę.
2 lata temu dowiedziałam się o długach moich rodziców względem Spółdzielni Mieszkaniowej z zakładu pracy kiedy to przyszło zajęcie mojego wynagrodzenia przez komornika, żeby dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat musiałam iśc do sądu. Potem w celu wyjaśnienia poszłam do SM poinformowałam ich o tym że nie mieszkam z rodzicami od 2003 roku i że wcześniej nic nie wiedziałam o jakichkolwiek długach bo rodzice nie informowali mnie o swoich problemach finansowych ani o żadnej korespondencji dotyczącej mojej osoby.
Niestety w SM poinformowano mnie o tym że to nie jest dla nich istotne bo jestem tam zameldowana i nic mi nie pomoże a jeżeli chce sobie polepszyć sytuację to powinnam nakłonić rodziców do zdania mieszkania ;/ ( ponieważ rodzice posiadają wkład mieszkaniowy - 45 tyś) no i wtedy ten wkład pokryje długi moich rodziców.
Dodam iż rodzice posiadają nakaz eksmisji od ładnych paru lat ( ok. 6-8 ) niestety nie wtajemniczono mnie ponieważ za każdym razem kiedy się pytam o jakieś szczegóły to SM twierdzi że obowiązuje ich ustawa o ochronie danych osobowych po prostu nikt nie chce mi nic powiedzieć.Więc prosiłam rodziców , błagałam, groziłam i nic zawsze twierdzili że im nikt nic nie zrobi. No i faktycznie ojciec jest teraz na bezrobotnym a mataka prowadzi działalność ale nie wykazuje dochodów no i już nie mają żadnego majątku który by można było im zabrać. W ten sposób nie muszą sie o nic martwic i nie obchodzi ich to żę ja przez nich cierpie, spłacam ich zobowiązania a przecież mam też swoje życie.
Ostatnio w stycznu tego roku dostałam kolejny nakaz zapłaty tym razem za okres w którym byłam już wymeldowana ale nie zgłosiłam tego.Tym razem SM twierdziała że nie ważne jest to że jestem wymeldowana nie zgłosiłam tego więc musze płacić, SM również twierdzi ze kazda pełnoletnia osoba odpowiada solidarnie za płatnośći związane z utrzymaniem oraz eksploatacją lokalu ale wydaje mi się to sprzeczne z zasadami wsółżycia społecznego. Czyż nie prawda ???ponieważ osoba pełnoletnia czyli osoba mająca 18 lat ucząca się nie pracująca nie mająca żadnych dochodów pozostaje na utrzymaniu rodziców i to oni powinni jej zapewnić przynajmniej mieszkanie.
Sprawa tegoroczna aktualnie toczy się w sądzie po prostu muszę udowodnić że faktycznie tam nie mieszkałam, to nie będzie trudne ponieważ mam świadków. Dług jaki mam spłacić za rodziców wynosi 50 tyś a sami zadłużyli się na 100 tyś i dalej nic sobie z tego nie robią nie płacą i są zadowoleni bo nikt im nic nie zrobi( nie płacą od 12 lat ).Czy to wogóle jest możliwe żeby SM pozwoliła sobie na coś takiego??? przecież to 12 lat!!!! ja wiem o tym że nic nie tłumaczy zachowania moich rodziców ale takie przyzwolenia na zadłużanie się nie powinno być dopuszczalne powinni ich po 2 latach nie płacenia wywalić na zbity p**k przepraszam za wyrażenia ale taka jest prawda.
Proszę o pomoc co ja mogę zrobić w tej sprawie, zasięgałąm wczesniej płatnej porady ale każdy twierdzi żę nic nie da się zrobić.Chciałabym też wiedzieć czy mogę jakoś wpłynąć na SM aby przenieśli rodziców do mieszkania socjalnego.Chociaż SM twierdzi że nie posiadają mieszkań socjalnych.Tylko jestem ciekawa ile w tym jest prawdy.
Z góry dziękuję za wszelkie porady.
NIe wiem co mam jeszcze zrobić mój, problem jest naprawde poważny. Proszę wszystkich którzy spotkali się z takim problemem o poradę.
2 lata temu dowiedziałam się o długach moich rodziców względem Spółdzielni Mieszkaniowej z zakładu pracy kiedy to przyszło zajęcie mojego wynagrodzenia przez komornika, żeby dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat musiałam iśc do sądu. Potem w celu wyjaśnienia poszłam do SM poinformowałam ich o tym że nie mieszkam z rodzicami od 2003 roku i że wcześniej nic nie wiedziałam o jakichkolwiek długach bo rodzice nie informowali mnie o swoich problemach finansowych ani o żadnej korespondencji dotyczącej mojej osoby.
Niestety w SM poinformowano mnie o tym że to nie jest dla nich istotne bo jestem tam zameldowana i nic mi nie pomoże a jeżeli chce sobie polepszyć sytuację to powinnam nakłonić rodziców do zdania mieszkania ;/ ( ponieważ rodzice posiadają wkład mieszkaniowy - 45 tyś) no i wtedy ten wkład pokryje długi moich rodziców.
Dodam iż rodzice posiadają nakaz eksmisji od ładnych paru lat ( ok. 6-8 ) niestety nie wtajemniczono mnie ponieważ za każdym razem kiedy się pytam o jakieś szczegóły to SM twierdzi że obowiązuje ich ustawa o ochronie danych osobowych po prostu nikt nie chce mi nic powiedzieć.Więc prosiłam rodziców , błagałam, groziłam i nic zawsze twierdzili że im nikt nic nie zrobi. No i faktycznie ojciec jest teraz na bezrobotnym a mataka prowadzi działalność ale nie wykazuje dochodów no i już nie mają żadnego majątku który by można było im zabrać. W ten sposób nie muszą sie o nic martwic i nie obchodzi ich to żę ja przez nich cierpie, spłacam ich zobowiązania a przecież mam też swoje życie.
Ostatnio w stycznu tego roku dostałam kolejny nakaz zapłaty tym razem za okres w którym byłam już wymeldowana ale nie zgłosiłam tego.Tym razem SM twierdziała że nie ważne jest to że jestem wymeldowana nie zgłosiłam tego więc musze płacić, SM również twierdzi ze kazda pełnoletnia osoba odpowiada solidarnie za płatnośći związane z utrzymaniem oraz eksploatacją lokalu ale wydaje mi się to sprzeczne z zasadami wsółżycia społecznego. Czyż nie prawda ???ponieważ osoba pełnoletnia czyli osoba mająca 18 lat ucząca się nie pracująca nie mająca żadnych dochodów pozostaje na utrzymaniu rodziców i to oni powinni jej zapewnić przynajmniej mieszkanie.
Sprawa tegoroczna aktualnie toczy się w sądzie po prostu muszę udowodnić że faktycznie tam nie mieszkałam, to nie będzie trudne ponieważ mam świadków. Dług jaki mam spłacić za rodziców wynosi 50 tyś a sami zadłużyli się na 100 tyś i dalej nic sobie z tego nie robią nie płacą i są zadowoleni bo nikt im nic nie zrobi( nie płacą od 12 lat ).Czy to wogóle jest możliwe żeby SM pozwoliła sobie na coś takiego??? przecież to 12 lat!!!! ja wiem o tym że nic nie tłumaczy zachowania moich rodziców ale takie przyzwolenia na zadłużanie się nie powinno być dopuszczalne powinni ich po 2 latach nie płacenia wywalić na zbity p**k przepraszam za wyrażenia ale taka jest prawda.
Proszę o pomoc co ja mogę zrobić w tej sprawie, zasięgałąm wczesniej płatnej porady ale każdy twierdzi żę nic nie da się zrobić.Chciałabym też wiedzieć czy mogę jakoś wpłynąć na SM aby przenieśli rodziców do mieszkania socjalnego.Chociaż SM twierdzi że nie posiadają mieszkań socjalnych.Tylko jestem ciekawa ile w tym jest prawdy.
Z góry dziękuję za wszelkie porady.