PROSZĘ O POMOC!!! DŁUGI RODZICÓW

  • Autor wątku Autor wątku Zabka217
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Re: Proszę o pomoc!!! Długi rodziców

Jeszcze mam pyatnie, jeśli można, czy to oświadczenie, iż pozostaję na ich utrzymaniu, powinno byc w jakiś sposób udokumentowane.... czy wystarczy moje słowo......?
 
Re: Proszę o pomoc!!! Długi rodziców

jak zostaniesz pozwany, to się na forum zapytasz;p

przepis jest tak dziwnie sformułowany, że w sumie nie wiadomo do kogo należy ciężar dowodu, czy spółdzielni, czy pozwanego; ja uważam, że to spółdzielnia powinna wykazać, iż mieszkasz z rodzicami, a Ty że owszem ale jesteś ich synuś i pozostajesz na ich utrzymaniu;

z tego wynika, że musisz przedstawić dokumenty, że się uczysz, że nie osiągasz dochodów z US (jeśli masz NIP).
 
Re: Proszę o pomoc!!! Długi rodziców

Jasne rozumiem........ Posiadam jednak stypendium na Uniwersytecie, i zastanawiam się. czy ten fakt nie powoduje, że moja zależność finansowa od rodziców jest mniejsza, i nie jestem przez to zobowiązany do regulowania długów czynszowych.......
 
Re: Proszę o pomoc!!! Długi rodziców

Jeśli nie pozostajesz na utrzymaniu rodziców - to nie jesteś objęty ochroną - przewidzianą w treści tego przepisu.:(
 
Re: Proszę o pomoc!!! Długi rodziców

Właśnie o to chodzi, że moja sytuacja jest bardziej skąplikowana. Jestem na dzień dzisiejszy na utrzymaniu rodziców, bezsprzecznie. Stypendium nie umożliwia mi uzyskanie niezależonści finansowej. Jest to stypendium socjalne (400 zł.), które otrzymuję ze względu na niskie dochody moich rodziców. To jest główne kryterium jego przyznania...... Istotne jest dla mnie dojście do tego co oznacza, że ktoś jest na utrzymaniu rodziców. Czy fakt, że otrzymuję 400 zł stypendium socjalnego, oznacza, że już jestem niezależny finansowo?.....
 
Re: Proszę o pomoc!!! Długi rodziców

kolego, to jest taki problem, że sam go w głowie tworzysz;

to co My uważamy, nie ma znaczenia, bo kolega Bedek nie jest sądem, a ja jeszcze nie jestem sądem, a co by to nie znaczyło, to i tak nie jesteśmy Sądem w Twojej sprawie;

to Sąd wyda wyrok, a nie My, czy Ty, rozumiesz?
 
Re: Proszę o pomoc!!! Długi rodziców

Ok rozumiem, ja tylko zadałem pytanie..... jesli nie znacie odpowiedzi, lub nie checie odpowiadać na moje takie czy inne pytanie, to nikt wam nie każe..... A poco się od razu irytować.... Nie znam się na tych zagadnieniach, więc zwracam się do ludzi, którzy mają na ten temat jakąś wiedzę. Może się mylę ale sąd działa w ramach jakiś standardów, i o te standardy zapytałem. Chciałem się poprostu dowiedzieć co może mnie czekać na rozprawie sądowej. Jesteście prawnikami, tak?..... Więc zapytałem o interpretacje przepisu, konkretnego kazusu..... Ale mimo wszystko dziękuję za pomoc.....
 
Re: Proszę o pomoc!!! Długi rodziców

i dostałeś odpowiedź i to, nie na jedno pytanie, ale na 10 z nim związanych;

jak nie umiesz czytać, to nie nasza wina;

My tylko Ci wskazaliśmy drogę, a Bedek przy okazji wyjaśnił Ci, że w tej sprawie nie jest oczywiste rozwiązanie;

Twoje pytanie, co to znaczy być na utrzymaniu rodziców:

i na nie było 6 postów;

a później znowu do tego wracasz;
 
RE: Proszę o pomoc!!! Długi rodziców

Mateusz Zybert napisał:
jesli nie znacie odpowiedzi, lub nie checie odpowiadać na moje takie czy inne pytanie, to nikt wam nie każe..... A poco się od razu irytować....
(...)
Chciałem się poprostu dowiedzieć co może mnie czekać na rozprawie sądowej..
Spokojnie. Tu nikt się nie denerwuje.
Myślę, iż raczej powinien się Pan cieszyć z tego, iż wątek ten spotkał się z zainteresowaniem i jest dużo odpowiedzi. :)

A co się tyczy tego co chciał Pan się dowiedzieć - rafal_26 odpowiedział prawidłowo : to sąd będzie decydował. A jaki będzie wynik tego - trudno przewidzieć.

Kluczową sprawą jest to czy jest Pan na utrzymaniu rodziców czy nie.
A to czy pobiera Pan stypendium - to drugorzędna sprawa.
Takie jest moje zdanie.
 
Re: Proszę o pomoc!!! Długi rodziców

Dlatego podziękowałem.... I dziękuję jeszcze raz za pomoc.... Może faktycznie chciałem uzyskać jednoznaczną odpowiedź, a takiej przed rozprawą udzielić nie można. Proszę mnie tylko zrozumieć, że zagadnienia prawne są mi obce i jedynym sposobem na zrozumiene sytuacji w jakiej się znajduję, było skierowanie pytania na to forum. Życie zweryfikuje...

Dzięki.... życzę miłego wieczoru....
 
Re: Proszę o pomoc!!! Długi rodziców

Witam pani Małgorzato. Ja mam podobny problem do tego tu opisywanego na forum aczkolwiek troszeczkę się różni ponieważ moi rodzice zadłużyli mieszkanie komunalne (nie spółdzielcze). Niedawno dowiedziałam się, że od ponad roku nie opłacają czynszu a my z moim bratem mamy solidarnie ten dług zapłacić. problem mianowicie jest taki, że ja jestem od ponad roku mężatką i od ponad roku wynajmuję mieszkanie z mężem a nie mieszkam z rodzicami aczkolwiek jestem tam niestety zameldowana... Mam dowody (umowa najmu oraz świadkowie) na to, że nie mieszkam już z rodzicami a do czasu ślubu studiowałam i nie podejmowałam się żadnej pracy a więc byłam na utrzymaniu rodziców.... Co zrobić żeby nie spłacać długu rodziców, zaczęłam pracę od niedawna i na dzień dobry komornik... Nie widzę perspektyw na dalsze szczęśliwe życie ponieważ wszystko idzie w górę (ceny wynajmu również) i nie jestem w stanie spłącać tego długu... Czy da się jakoś tego uniknąć? proszę o szybką odpowiedź, będę bardzo wdzięczna!
 
RE: Proszę o pomoc!!! Długi rodziców

KajaSocha napisał:
Witam pani Małgorzato. Ja mam podobny problem do tego tu opisywanego na forum aczkolwiek troszeczkę się różni ponieważ moi rodzice zadłużyli mieszkanie komunalne (nie spółdzielcze). Niedawno dowiedziałam się, że od ponad roku nie opłacają czynszu a my z moim bratem mamy solidarnie ten dług zapłacić. problem mianowicie jest taki, że ja jestem od ponad roku mężatką i od ponad roku wynajmuję mieszkanie z mężem a nie mieszkam z rodzicami aczkolwiek jestem tam niestety zameldowana... Mam dowody (umowa najmu oraz świadkowie) na to, że nie mieszkam już z rodzicami a do czasu ślubu studiowałam i nie podejmowałam się żadnej pracy a więc byłam na utrzymaniu rodziców.... Co zrobić żeby nie spłacać długu rodziców, zaczęłam pracę od niedawna i na dzień dobry komornik... Nie widzę perspektyw na dalsze szczęśliwe życie ponieważ wszystko idzie w górę (ceny wynajmu również) i nie jestem w stanie spłącać tego długu... Czy da się jakoś tego uniknąć? proszę o szybką odpowiedź, będę bardzo wdzięczna!

ależ masz odpowiedzi na swoje pytasnia na forum i to w kilku wątkach;

czy rozumiem, iż nie wiedziałaś o postępowaniu przed Sądem??

tylko że w Twoim przypadku jest ciężko się czegokolwiek czepiać, bo za dużo czasu upłynęło, ale można próbować;

napisz raz jeszcze i dopiesz szczegóły i terminy; jaki wyrok, kiedy wszczęta egzekucja itp; tylko wcześniej poszukaj na forum, bo bez abecadła nie dogadamy się;
 
Re: Proszę o pomoc!!! Długi rodziców

Tak tylko, że tu cały czas piszą o przepisach prawnych z lokalem spółdzielczym a moja kamienica do spółdzielni nie należy, to raz a dwa dowiedziałąm się dopiero teraz ponieważ kontaktu z rodzicami nie utrzymywałam i nawet nie wiem czy dostałam jakieś pismo, poinformował mnie o tym mój brat, że od jakiegoś czasu nie był opłacany czynsz i urósł dług do kwoty 6000, od kiedy dokładnie jest nie płacone nie mam zielonego pojęcia, komornik mi na wypłatę jeszcze nie wsiadł ale dostałam pismo z administracji, że dług oddano komornikowi więc się tego spodziewam, moi rodzice mają w lutym sprawę o eksmisję. Ja mieszkałam z nimi tylko jak się uczyłam, skończyłam studia dzienne w tamtym roku w czerwcu a w sierpniu wyszłam za mąż, ale od czerwca tamtego roku wynajmujemy już z mężem mieszkanie...
 
Re: Proszę o pomoc!!! Długi rodziców

tu, to znaczy gdzie?? w tym wątku owszem, ale jest wiele innych;

ja jednak wyczytam między wierszami, iż w cale w Twojej sprawie nie było przeprowadzone żadne postępowanie sądowe, więc komornik - podejrzewam, że sprawa idzie do windykacji;

ale nie wykluczam, iż jest inaczej, dlatego wysłałem Cię do zapoznania się z pojęciami, których należy używać;

niestety ja nie ma czasu na tłumaczenie każdemu po kolei;

jeśli jest tak, jak myślę, czyli administracja straszy, iż egzekucją zajmie się komornik, to nie ma problemu - znaczy że znają Twój adres i nikt nie przeprowadzi sprawy bez Ciebie;

wymelduj się, bo to doprowadzi do tego, iż rodzice będą niższe opłąty mieli uiszczać, a po drugie wtedy nikt Cię nie będzie za nic ścigał;
 
RE: Proszę o pomoc!!! Długi rodziców

Jakieś pismo było w domu ale ja go nie odebrałam bo nie miałam możliwości a Brat dzwonił i mówił, że są to jakieś opłaty sądowe :/ więc wydaje mi się, że sprawa przynajmniej trafiła do sądu... Ale to mniejsza o to, powiedz mi proszę czy jeżeli w tej chwili oni jeszcze nie wszczęli tego postępowania egzykucyjnego a ja w tej chwili się wymelduję to ominę płacenia tego długu?
 
Re: Proszę o pomoc!!! Długi rodziców

witam
ja mam problem z ZGM podobny jak uzytkowniczka ZABKA, mianowicie pytam czy dlugi za lata 1999r do 2007 ulegaja w zgm-ach przedawnieniu i czy ulega tez przedawnienie kosztow sadowych - rozprawa w 2005r.
dodam ze komornik wystawil oswiadczenie ze- egzekucja jest bezskuteczna, osoby ktore zamieszkiwaly ze mna lokal zostaly wymeldowane-jedna z nich posiada emeryrture, druga ma zasadzone alimenty ktorych zreszta nie płaci- to ojciec mojej corki. zgm tylko mnie pociaga do odpowiedzialnosci za zaleglosci. płacilam i place nieregularnie to prawda, ale dokonuje napraw w lokalu w wyniku zaniedban zgm-takich jak zle zainstalowanie rynny na zewnatrz co bylo skutkiem tego ze rog sciany i sufitu spadl mi do lokalu! zgm nie naprawil nawet tego, okna sa tu niewymienione od 1950 r juz od ładnych kilku lat sie nie otwieraja, przykładow mozna podawac sporo jeszcze.
czytałam ze koszta sadowe po 3 latach ulegaja przedawnieniu co nalezy teraz zrobic zeby zgm przestal dalej mnie upominac? sa jeszcze 2 osoby odpowiedzialne za dlug tylko ich nikt nie pociaga do tego . czy po umorzeniu od komornika zgm ma dalej prawo egzekfowac dlug ? dziekuje z odpowiedzi z gory
 
Re: Proszę o pomoc!!! Długi rodziców

A ja mam troche inne pytanie dotyczące długu solidarnego. Bo wiem że jest on nie podzielny i wszyscy są odpowiedzialni za dług ale jeśli jest odpowiedzialnych 5 osób to nikogo to nie wzruszy jeśli dług w całości spłaci jedna osoba. Więc zapadł wyrok sądu o wstrzęciu postępowania komorniczego w odpowiedzialności solidarnej z 3 pozostałego rodzeństwa. wierzyciel nie chce iść na żadne ugody z rodzeństwem też nie moge się dogadać bo oni nie mają zamiaru zacząć spłacać długu czy jest taka opcja że moge założyć sprawe w sądzie o podział tego długu na 4 części osobne jeśli jest nas czworo.
 
Re: Proszę o pomoc!!! Długi rodziców

Z góry dziękuje za wszelkie informacje na ten temat!
 
Re: Proszę o pomoc!!! Długi rodziców

jak pani spłaci, to może pani wystąpić o zapłatę w stosunku do każdego rodzeństwa dzieląc proporcjonalnie te kwoty (tzw. regres);

proporcjonalnie co do zasady, bo nie wiem co to za sprawa i z czego wynika solidarność, a więc nie wiem ile (w jakim procencie/stosunku) każde z nich ma płącić;
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra