A
agatex82
Witam,
Bardzo proszę o pomoc.Czy można w jakiś sposób ściągnąć dług od kogoś z rodziny.Otóż mój narzeczony kilka lat temu wziął kredyt dla swojego ojca.Po jakimś czasie a dokładnie rok temu,gdy komornik odwiedził moje mieszkanie dowiedzieliśmy się,że dany kredyt nie został spłacony.Wczesniej nie wiedzieliśmy o tym,że przychodziły powiadomienia,że sprawa odbyła się w sądzie.Jego ojciec odbierał za niego wszelką korespondencję.Gdy kilka razy zapytałam,czy ojciec spłaca kredyt odpowiadał,że tak.
Po tym jak komornik wszedł na pensję narzeczonego spisaliśmy pismo(z jego ojcem),że owy kredyt był dla niego.Pożyczyliśmy i wpłaciliśmy całą sumę zadłużenia.Napisaliśmy pismo i podpisał,że zobowiązuje się spłacić nas jak najszybciej.Nie miał skąd wziąć całej sumy,więc poszliśmy mu na rękę i miał na oddawaćpo 200zł miesięcznie.Problem wtym,że tego nie robi.Spłacił malutką część i koniec.Dodam,że ten człowiek ma ogromne zadłużenia w bankach.Komornik siedzi mu na emeryturze i do tego dostał eksmisję z lokalu na mniejsze,bo nie opłacał czynszu od 3 lat.Oczywiście nie wiedziałam,że ma tak ogromne zadłużenia,kłamał w żywe oczy.My,aby spłacić pożyczone pieniądze,wzięłiśmy kredyt,który spłacamy nadal.Wiem,chore to wszystko...
Czy jest szansa,że odzyskamy nasze pieniądze???Przez tą całą sytuację,ciągle kłócimy się.Ledwo co wiążemy koniec z końcem.Ja nie pracuję,bo ciężko z pracą mimo wykształcenia.Mamy małe dziecko....
Ciągle zastanawiam się jak można być tak podłym człowiekiem,w głowie mi się to nie mieści....Rodzina,przez wielkie "R".Dodam,że ta osoba uważa,że to my mamy mu podarować ten dług i najlepiej gdybyśmy utrzymywali go.
Proszę o jakąkolwiek pomoc,poradę co robić,pokierować...
Z góry dziękuję.
Bardzo proszę o pomoc.Czy można w jakiś sposób ściągnąć dług od kogoś z rodziny.Otóż mój narzeczony kilka lat temu wziął kredyt dla swojego ojca.Po jakimś czasie a dokładnie rok temu,gdy komornik odwiedził moje mieszkanie dowiedzieliśmy się,że dany kredyt nie został spłacony.Wczesniej nie wiedzieliśmy o tym,że przychodziły powiadomienia,że sprawa odbyła się w sądzie.Jego ojciec odbierał za niego wszelką korespondencję.Gdy kilka razy zapytałam,czy ojciec spłaca kredyt odpowiadał,że tak.
Po tym jak komornik wszedł na pensję narzeczonego spisaliśmy pismo(z jego ojcem),że owy kredyt był dla niego.Pożyczyliśmy i wpłaciliśmy całą sumę zadłużenia.Napisaliśmy pismo i podpisał,że zobowiązuje się spłacić nas jak najszybciej.Nie miał skąd wziąć całej sumy,więc poszliśmy mu na rękę i miał na oddawaćpo 200zł miesięcznie.Problem wtym,że tego nie robi.Spłacił malutką część i koniec.Dodam,że ten człowiek ma ogromne zadłużenia w bankach.Komornik siedzi mu na emeryturze i do tego dostał eksmisję z lokalu na mniejsze,bo nie opłacał czynszu od 3 lat.Oczywiście nie wiedziałam,że ma tak ogromne zadłużenia,kłamał w żywe oczy.My,aby spłacić pożyczone pieniądze,wzięłiśmy kredyt,który spłacamy nadal.Wiem,chore to wszystko...
Czy jest szansa,że odzyskamy nasze pieniądze???Przez tą całą sytuację,ciągle kłócimy się.Ledwo co wiążemy koniec z końcem.Ja nie pracuję,bo ciężko z pracą mimo wykształcenia.Mamy małe dziecko....
Ciągle zastanawiam się jak można być tak podłym człowiekiem,w głowie mi się to nie mieści....Rodzina,przez wielkie "R".Dodam,że ta osoba uważa,że to my mamy mu podarować ten dług i najlepiej gdybyśmy utrzymywali go.
Proszę o jakąkolwiek pomoc,poradę co robić,pokierować...
Z góry dziękuję.