E
Ewka990
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2019
- Odpowiedzi
- 11
Dzień dobry
Proszę o pomoc, gdyż jestem bezsilna. Sprawa dotyczy mojego domu rodzinnego oraz schorowanej babci.
Moja mama zmarła 2 lata temu. Mój tata, siostra i ja nabyliśmy prawo do domu na mocy postanowienia sądowego - po 1/3 każde z nas. Był jeszcze brat, który zmarł po mamie i wtedy znów w sądzie jego częśc podzielono - 1/4 dla mnie, 1/4 dla siostry i 2/4 dla taty.
Ja i siotra mieszkamy w innych miastach - kupiłyśmy sobie mieszkania, tu pracujemy i mamy rodziny. W domu został tata i jego teściowa - mama mojej mamy, która jest schorowana ale radzi sobie sama. Tata jej nie pomaga, jest w konflikcie z nią.
Jakiś czas temu tata znalazł inną kobietę i zaczął ją przywozić do domu. Wtedy też zaczął mówić, że babcia mu przeszkadza, bo on chce z tamtą kobietą zamieszkać. Chciał babcie umiescic w domu opieki ale ja się nie zgodziłam. Babcia ma opiekunkę i pomoc z MOPSu i jest chodzacą osobą. Niestety tata i, jak podejrzewam, jego partnerka za wszleką ceną chcą się jej pozbyć. Tata jej groził, pobił ją. Wezwałam policję, która założyła Niebieską Kartę. Tata wyjechał na kilka miesięcy, był spokój. Teraz wrócił, znów jest agresywny, policja przyjeżdża. Nie wiem co zrobić.
Dodatkowo jego parnerka zaczęła bywać w domu coraz czesciej. Razem z ojcem wynoszą meble, zastawy stołowe, obrazy i wyprzedają. To majątek też po mamie, a oni nikogo nie pytają o nic. Nie chodzi tu o wartość tych reczy, ale o fakt, że mama na to również pracowała, kupowała, a oni wręcz ogołacają dom. Nie wiem co zrobić. Chcę zakazać tej kobiecie ruszania rzeczy po mamie, bo mają dla mnie wartość sentymentalną i ustaliliśmy po Jej śmierci, że nie sprzedamy niczego. Siostra też tak uważa, ale nie ma nas na miejscu, mieszkamy daleko i oni robią to co chcą.
Ojciec powiedział ostatnio że zameirza wziąć ślub ta kobieta z nim zamieszka, chce zrobić remont i, że wymieni zamkni, nie wolno nam tam przyjeżdżac, a babcia ma tylko pokój do śmierci. Co mam zrobić?
Nie wyrażam zgody by ta kobieta tam mieszkała. Dom był wspólnotą małżeńską, bo po ślubie moja babcia i dziadek przekazli ten dom rodzicom - bo to dziadkowie go wybudowali. Natomiast tata i mama dokończyli go, bo budowa nie była skończona. Czy teraz ojciec może tam pozwolić mieszkać innej kobiecie, nam zabronić przyjeżdżać?
Czy po śmierci babci coś się zmieni?
Zależy mi by ta kobieta nie ruszała rzeczy po mamie. To nie są może cenne rzeczy, ale boli mnie serce gdy sprzedaje meble czy nosi jej torebki czy buty. I nie chcę by tam mieszkała, a jestem właścicielką również po śmierci mamy i brata. Co zrobić?
I jak pomóc babci? Policja teraz jezdzi, sprawdza ich, ale obawiam sie o Nia, bo tata z partnerką robią jej na złośc, np. zakręcają kaloryfer w pokou by marzła. Chciałam wziać ją do siebie ale nie che, mówi, że nie odnajdzie sie w mieście, tam meiszkała całe życie, budowała ten dom z mężem, tam chce być do śmierci.
Tata podpisał też umowę spredaży pola rolnego, które wraz z domem wchodzi w gospodarstwo rodziców. A drugie pole wydzierżawił i pobiera opłaty. Czy mógł to zrobić skoro ja i siostra też jesteśmy właścicielami?
Co zrobić by go powstrzymać?
Proszę o pomoc, gdyż jestem bezsilna. Sprawa dotyczy mojego domu rodzinnego oraz schorowanej babci.
Moja mama zmarła 2 lata temu. Mój tata, siostra i ja nabyliśmy prawo do domu na mocy postanowienia sądowego - po 1/3 każde z nas. Był jeszcze brat, który zmarł po mamie i wtedy znów w sądzie jego częśc podzielono - 1/4 dla mnie, 1/4 dla siostry i 2/4 dla taty.
Ja i siotra mieszkamy w innych miastach - kupiłyśmy sobie mieszkania, tu pracujemy i mamy rodziny. W domu został tata i jego teściowa - mama mojej mamy, która jest schorowana ale radzi sobie sama. Tata jej nie pomaga, jest w konflikcie z nią.
Jakiś czas temu tata znalazł inną kobietę i zaczął ją przywozić do domu. Wtedy też zaczął mówić, że babcia mu przeszkadza, bo on chce z tamtą kobietą zamieszkać. Chciał babcie umiescic w domu opieki ale ja się nie zgodziłam. Babcia ma opiekunkę i pomoc z MOPSu i jest chodzacą osobą. Niestety tata i, jak podejrzewam, jego partnerka za wszleką ceną chcą się jej pozbyć. Tata jej groził, pobił ją. Wezwałam policję, która założyła Niebieską Kartę. Tata wyjechał na kilka miesięcy, był spokój. Teraz wrócił, znów jest agresywny, policja przyjeżdża. Nie wiem co zrobić.
Dodatkowo jego parnerka zaczęła bywać w domu coraz czesciej. Razem z ojcem wynoszą meble, zastawy stołowe, obrazy i wyprzedają. To majątek też po mamie, a oni nikogo nie pytają o nic. Nie chodzi tu o wartość tych reczy, ale o fakt, że mama na to również pracowała, kupowała, a oni wręcz ogołacają dom. Nie wiem co zrobić. Chcę zakazać tej kobiecie ruszania rzeczy po mamie, bo mają dla mnie wartość sentymentalną i ustaliliśmy po Jej śmierci, że nie sprzedamy niczego. Siostra też tak uważa, ale nie ma nas na miejscu, mieszkamy daleko i oni robią to co chcą.
Ojciec powiedział ostatnio że zameirza wziąć ślub ta kobieta z nim zamieszka, chce zrobić remont i, że wymieni zamkni, nie wolno nam tam przyjeżdżac, a babcia ma tylko pokój do śmierci. Co mam zrobić?
Nie wyrażam zgody by ta kobieta tam mieszkała. Dom był wspólnotą małżeńską, bo po ślubie moja babcia i dziadek przekazli ten dom rodzicom - bo to dziadkowie go wybudowali. Natomiast tata i mama dokończyli go, bo budowa nie była skończona. Czy teraz ojciec może tam pozwolić mieszkać innej kobiecie, nam zabronić przyjeżdżać?
Czy po śmierci babci coś się zmieni?
Zależy mi by ta kobieta nie ruszała rzeczy po mamie. To nie są może cenne rzeczy, ale boli mnie serce gdy sprzedaje meble czy nosi jej torebki czy buty. I nie chcę by tam mieszkała, a jestem właścicielką również po śmierci mamy i brata. Co zrobić?
I jak pomóc babci? Policja teraz jezdzi, sprawdza ich, ale obawiam sie o Nia, bo tata z partnerką robią jej na złośc, np. zakręcają kaloryfer w pokou by marzła. Chciałam wziać ją do siebie ale nie che, mówi, że nie odnajdzie sie w mieście, tam meiszkała całe życie, budowała ten dom z mężem, tam chce być do śmierci.
Tata podpisał też umowę spredaży pola rolnego, które wraz z domem wchodzi w gospodarstwo rodziców. A drugie pole wydzierżawił i pobiera opłaty. Czy mógł to zrobić skoro ja i siostra też jesteśmy właścicielami?
Co zrobić by go powstrzymać?