Prosze o pomoc - KRK a Studia

  • Autor wątku Autor wątku EndiPSK
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

EndiPSK

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2008
Odpowiedzi
1
Witam wszyskich forumowiczów :) Sprawa którą tutaj porusze jest dla mnie bardzo ważna wiec prosze o wiarygodne odpowiedzi z uzasadnieniami za które z góry dziękuje :)

Sprawa wyglada tak ze w 2004 roku zostałem skazany na nadzór kuratora i prace społeczne(z racji mojej postawy wszysko odbylo sie bez rozprawy sądowej zostalem skazany na 12 miesiecy ograniczenia wolności)
kare odpracowalem w sierpniu 2005 roku... W sierpniu tego roku (tj 2008) minie 3 lata od daty zakończenia nadzoru kuratora nademna i od odrobienia kary.
Wiem ze mogę złożyć wniosek o wymazanie z KRK (minely 3 lata) wiem tez ze jesli poczekam jeszcze 2 lata moje dane zostana wymazane z KRK z urzędu.

Sprawa o którą mi chodzi wyglada następująco otórz od tego roku tj 2008 październik chce zacząc studia magisterskie I stopnia na wydziale Prawa. I chciałbym się dowiedzieć czy kara którą miałem przed laty moze mieć wpływ na moją kariere zawodową po skończeniu studiów prawniczych. (praca w sądzie oraz podobnych insytucjach)
Ineresuje mnie równierz kwestia wniosku o wymazanie z KRK który moge złożyć juz teraz a konkretnie czy jako uzasadnienie wymazania moge podać chęć studiowania Prawa oraz w ramach dokumentów (do uzasadnienia) zamieścić papiery z uczelni (gdy zostane przyjety).
Czy spodkaliście sie drodzy forumowicze w waszych pracach itd z kimś właśnie takim kimś kto był karany w ten czy inny sposób a po wymazaniu z KRK i ukończeniu sudiów na wydziale Prawa normalnie mogl pracowac w sadzie (adwokat, prokurator itd)

Bardzo proszę o odpowiedź na to pytanie to dla mnie wazne bo wiąze sie bezpośrednio z moją przyszłością jednak to prawie 10 lat nauki nie chcialbym zmarnować tego czasu z góry Dziękuje za udzielone odpowiedzi.
 
> I chciałbym się dowiedzieć czy kara którą miałem przed laty moze mieć wpływ na moją kariere zawodową po skończeniu studiów prawniczych. (praca w sądzie oraz podobnych insytucjach)

Oczywiście.

>Czy spodkaliście sie drodzy forumowicze w waszych pracach itd z kimś właśnie takim kimś kto był karany w ten czy inny sposób a po wymazaniu z KRK i ukończeniu sudiów na wydziale Prawa normalnie mogl pracowac w sadzie (adwokat, prokurator itd)

Nie ma takiej możliwości.
 
[cytat="MMPM":3qj21fjz]
>Czy spodkaliście sie drodzy forumowicze w waszych pracach itd z kimś właśnie takim kimś kto był karany w ten czy inny sposób a po wymazaniu z KRK i ukończeniu sudiów na wydziale Prawa normalnie mogl pracowac w sadzie (adwokat, prokurator itd)

Nie ma takiej możliwości.[/cytat:3qj21fjz]

Dla mnie taki pogląd jest sprzeczny z prawem, gdyż ustawa wprost nakazuje zatarte skazanie traktować tak, jakby nigdy nie miało miejsca. A więc moim zdaniem nie spoosób się na nie legalnie powoływać np. jako na realnie istniejącą przesłankę niedopuszczenia do zawodu.
 
[cytat="kadi":13p42cww][cytat="MMPM":13p42cww]
>Czy spodkaliście sie drodzy forumowicze w waszych pracach itd z kimś właśnie takim kimś kto był karany w ten czy inny sposób a po wymazaniu z KRK i ukończeniu sudiów na wydziale Prawa normalnie mogl pracowac w sadzie (adwokat, prokurator itd)

Nie ma takiej możliwości.[/cytat:13p42cww]

Dla mnie taki pogląd jest sprzeczny z prawem, gdyż ustawa wprost nakazuje zatarte skazanie traktować tak, jakby nigdy nie miało miejsca. A więc moim zdaniem nie spoosób się na nie legalnie powoływać np. jako na realnie istniejącą przesłankę niedopuszczenia do zawodu.[/cytat:13p42cww]

Cały pies jest pogrzebany w tym, że ustawa (na przykładzie adwokatury) nie mówi o niekaralności, ale o nieskazitelnym charakterze i dotychczasowym zachowaniu dającym rękojmie właściwego wykonywania zawodu.
 
Rozumiem tę różnicę. Pytanie polega na tym na co się powołasz zarzucając osobie "skazitelny" charakter? Moim zdaniem na zatarty wyrok nie możesz, bo on zgodnie z ustawą ma być tak traktowany, jakby obywatel nigdy go nie miał.
 
Na to, że kiedyś popełniłeś przestępstwo.
To, że skazanie uważa się za niebyłe, nie oznacza, że za niebyły należy uważać fakt popełnienia przestępstwa przez daną osobę.

Poza tym nieskazitelność charakteru to pojęcie bardo szerokie.Spotkałem się kiedyś przypadkiem odmowy uznania tego przymiotu w stosunku do osoby, której ojciec był karany.
 
[cytat="MMPM":qxzwhfz7]
To, że skazanie uważa się za niebyłe, nie oznacza, że za niebyły należy uważać fakt popełnienia przestępstwa przez daną osobę.[/cytat:qxzwhfz7]

Czy jeśli znasz kandydata do zawodu, o którym wiesz, że faktycznie kiedyś popełnił przestępstwo, tyle że nie zostało ono dotąd ujawnione ani osądzone to też odmówisz mu prawa do wykonywania zawodu z powodu tego że nie jest nieskazitelnego charakteru? Sądzisz że taka odmowa by się utrzymała w razie jej zaskarżenia?
 
Nie mogę podać nazwisk, ale osobiście znam prawników, którzy byli skazani w latach 1966-1970. Po roku 1989 zajmowali odpowiedzialne stanowiska. Niektórzy do dziś są czynni zawodowo. :)
 
[cytat="kadi":ugagudzj] to też odmówisz mu prawa do wykonywania zawodu z powodu tego że nie jest nieskazitelnego charakteru?[/cytat:ugagudzj]

Jesli będę w stanie to udowodnić, to tak.

>Nie mogę podać nazwisk, ale osobiście znam prawników, którzy byli skazani w latach 1966-1970. Po roku 1989 zajmowali odpowiedzialne stanowiska. Niektórzy do dziś są czynni zawodowo. :)

Jeden z obecnych posłów w czasie studiów mnie okradł. :( Dziś reprezentuje partię z prawem w nazwie...
 
[cytat="MMPM":c2t3t09z][cytat="kadi":c2t3t09z] to też odmówisz mu prawa do wykonywania zawodu z powodu tego że nie jest nieskazitelnego charakteru?[/cytat:c2t3t09z]

Jesli będę w stanie to udowodnić, to tak.
[/cytat:c2t3t09z]

Moim zdaniem musiałbyś to udowodnić skazującym wyrokiem Sądowym, a takiego nie masz.

Analogicznie jest wg mnie z zatartym skazaniem. Jest uznawane za niebyłe i z tego powodu żaden organ sfery publicznej nie powinien się na to przestępstwo powoływać ani wywodzić z niego jakichś niekorzystnych dla obywatela skutków. Taka jest moim zdaniem idea instytucji zatarcia skazania.

Ale z ciekawości poczytam jeszcze w literaturze przy okazji :)
 
Moim zdaniem musiałbyś to udowodnić skazującym wyrokiem Sądowym, a takiego nie masz.

Nie. Wystarczy, abym udowodnił, że nie ma nieskazitelnego charakteru. Wg mnie fakt dowiedzenia popełnienia przestępstwa (nawet w sytuacji, gdy np. nastapiło przedawnienie karalności) byłby wystarczający.

>Jest uznawane za niebyłe i z tego powodu żaden organ sfery publicznej nie powinien się na to przestępstwo powoływać ani wywodzić z niego jakichś niekorzystnych dla obywatela skutków.

To, że jesteś osobą niekaraną, nie znaczy, że nie popełniłeś przestępstwa.
Czy np. pisząc biografię Michnika nie mógłbyś napisać słowa o tym, że kiedyś był skazany?
 
[cytat="MMPM":3o5dtj1y]Wg mnie fakt dowiedzenia popełnienia przestępstwa (nawet w sytuacji, gdy np. nastapiło przedawnienie karalności) byłby wystarczający.[/cytat:3o5dtj1y]

Tyle że według mnie takie coś jak popełnienie przestępstwa dowodzi się w Polskim prawie wyłącznie wyrokiem Sądu.
Bazuję tu na licznych przepisach (np. prawa pracy, procedury cywilnej, karnej itp.) które uzależniają zaistnienie różnych skutków od popełnienia przestępstwa (np. wznowienie postępowania) i tam jednoznacznie komentuje się w literaturze, że nie wystarczy wykazanie dowodami (np przed Sądem cywilnym), że przestępstwo miało miejsce - musi być wyrok skazujący.

Nie widze powodu żeby tu było inaczej. Twierdzisz, że ktoś nie ma nieskazitelnego charakteru z tak specyficznego powodu jak popełnienie porzestępstwa - pokaż wyrok skazujący (dotyczący wg mnie skazania niezatartego).

[cytat:3o5dtj1y]To, że jesteś osobą niekaraną, nie znaczy, że nie popełniłeś przestępstwa.
Czy np. pisząc biografię Michnika nie mógłbyś napisać słowa o tym, że kiedyś był skazany?[/cytat:3o5dtj1y]

Zapis w biografii, to jednak co innego niż odmawianie obywatelowi prawa do wykonywania wybranego zawodu.

Ale jak rzekłem - sięgnę jeszcze do literatury.
 
Z literatury:

"Prawomocne skazanie wywołuje skutki zarówno w zakresie prawa karnego (ustalenie recydywy, podjęcie postępowania warunkowo umorzonego, zarządzenie wykonania kary warunkowo zawieszonej, odwołanie warunkowego zwolnienia), jak i w sytuacji społeczno-zawodowej skazanego. Skutki te jednak nie mogą się ciągnąć za skazanym w nieskończoność. Zatarcie skazania jest instytucją, która ma na celu usunięcie jego konsekwencji prawnych i społecznych, ułatwiając w ten sposób normalne życie skazanego, który przez wymagany prawem okres przestrzegał porządku prawnego. (...)
Zgodnie z wyraźnym brzmieniem art. 106 z chwilą zatarcia skazania następuje jego uznanie za niebyłe. Skazanie zatarte nie może więc rodzić żadnych konsekwencji prawnych, nikt też nie może ograniczać praw osoby, której skazanie uległo zatarciu. " (A. Marek, Kodeks karny. Komentarz, LEX, 2007, wyd. IV).

"Skutkiem zatarcia skazania jest fakt, że popełnione przestępstwo uważa się za niebyłe. Oznacza to wprowadzenie fikcji prawnej (a nie tylko wzruszalnego domniemania), że do popełnienia przestępstwa w ogóle nie doszło. (...) Nikt nie może czynić (...) zarzutu z faktu, że [ex-skazany - przyp. Kadi] popełnił kiedyś przestępstwo. " (J. Giezek (red.), N. Kłączyńska, G. Łabuda, Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, LEX, 2007).

Powyższe moim zdaniem pozwala bronić poglądu, że jeśli komuś chce się udowodnić, że nie jest nieskazitelnego charakteru to nie poprzez powoływanie się na przestępstwo objęte zatartym skazaniem.

Z drugiej strony w orzecznictwie pojawiła się uchwała SN z 27 listopada 1984 r. (III AZP 6/84), a w jej uzasadnieniu taki akapit:
"Zatarcie skazania prowadzi do unicestwienia prawnych skutków skazania. Okoliczność ta może mieć oczywiście nie tylko znaczenie ściśle karnoprawne, gdyby chodziło o stwierdzenie recydywy, ale ma także znaczenie społeczne ze względu na konsekwencję ujawnienia poprzedniego ukarania dla stosunków społecznych skazanego. Taki charakter i skutek zatarcia skazania występuje przede wszystkim w przypadku oceny danej osoby w świetle obowiązujących przepisów prawnych, jej praw i obowiązków. Nie oznacza to jednak, aby fakt uprzednio popełnionego przestępstwa i prawomocnego skazania nie był obojętny w tej sferze stosunków społecznych, w których znaczenie ma nie tylko ocena prawna, lecz także, a nawet przede wszystkim, ocena etyczno-moralna danej osoby".

Na podstawie tego wywodu można bronić przekonania, iż zatarcie skazania nie musi automatycznie usuwać zastrzeżeń co do wysokich walorów etycznych lub nieposzlakowanego charakteru sprawcy.

Dla mnie nadal pierwsze stanowisko jest bardziej przekonujące i spójne z duchem instytucji zatarcia skazania.
 
Ja mam dośćpodobny problem, zaczynam studia prawa, szykuje sie na aplikacje bliżej nie sprecyzowaną, ale chyba sędziowską. W liceum jak to w liceum człowiek jest młody i głupi, noom i doigrałem sie tam, dostałem wyrok zawieszenia wolności 2/4 lata, 4 lata dozoru kuratora, i około 450 zł grzywny. Po 2 latach, kurator wystąpił do sądu o zwolnienie z dozoru, ponieważ JA dosłownie nic złęgo nie robie:D Zapytałem tam sędziego, co dalej, że chce isc gdzies, podałem mu wtedy policja, on mowił że moge ale musi minąć czas, dokładnie rok i jeden dzień od daty zakończenia, będe mógł normalnie wstąpić do policji, czy straży czy innej służby mundurowej. Więc czekam sobie spokojnie, nie będe, nic pisał o wczesniejsze zatarcie. i tak musze pierw skonczyć studia potem pewno za pierwszym razem sie nie dostane wienc mam 6 lat. Rok i ten jeden dzien mija w tym roku. W pazdzierniku. potem z urzedu pięc lat, i wszytko powinno być OK. KADI twoje przytoczenie jest bardzo obiecujące i pocieszające. Jednak czy to jest na tyle realne, zeby były W OPINI PRAWA skazaniec, pełnił tak ważna funkcje w państwie jak np. sędzia??
 
"Skazańcem" jesteś tylko do momentu zatarcia skazania. Potem już nie.

BTW: Skoro masz karę z warunkowym zawieszeniem wykonania, to - pod warunkiem że nie zostanie zarządzone jej wykonanie - zatarcie skazania nastąpi z mocy prawa po upływie 6 miesięcy od zakończenia okresu próby, przy dodatkowym zastrzeżeniu że wykonane będą wszystkie inne części wyroku (grzywna, ewentualnie środki karne).
 
Tak miałem grzywne odpracowałem ją społecznie, miałem dozór kuratora sąd bez najmniejszego cienia wątpliwości zwolnił mnie z tego, na posiedzeniu jaka sie odbyła w związku z tym powiedział że razem z kuratorem nie widzą dalszego dozoru, przestepstwo zostało popełnione z głupoty młodości- Tak ja to zaargumentowałem i sąd wydaje mi sie że przystał na takie określenie. KADI czyli rozumiem ze za pół roku będe oczyszczony z wszytkiego co mam w KRK, i bez strachu będe mógł isc po "czysty' papierek :D ?? POZDRAWIAM
 
Tak. No chyba, że znów za coś Ciebie skażą ;P
 
Niee od tego czasu dostałem tylko dwa mandaty i to za brak kagańca dla psa oczywiscie :D a tak to nawet przechodze na Pomalowanym przejsciu dla pieszych bo bez pasów to też sie boje:D Pozdro
 
Powrót
Góra