Proszę o pomoc prawną...

  • Autor wątku Autor wątku nea013
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nea013

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
1
Prawowałam legalnie w Holandii,przez agencję pośrednictwa pracy i dom w ,którym mieszkałam spłonął doszczętnie.Firma wypłaciła 500 Euro jako zaliczkę na poczet przyszłego odszkodowania.Później zaczęły się same problemy.Nie udostępniono żadnego psychologa,nie pozwolono mi pójśc do żadnego lekarza wykorzystując fakt, że nie mam dokumentów,ani karty ubezpieczeniowej ani dowodu tożsamości.W piątek po godzinie 17,czyli kiedy są zamknięte instytucje,menager oświadczył mi że firma chce zwolnić mnie bez żadnego zaświadczenia.
Absolutnie się na to nie zgodziłam,grożąc wysoką karą za złamanie kodeksu prawa pracy,gdyż do końca postępowania policyjnego i odszkodowawczego jestem chroniona.Wtedy firma pod presją zmienia stanowisko ze zwolnienia z pracy na urlop.
Dopiero w poniedziałek i mając dokument od ich prawnika,że jade do Polski na urlop z prawem powrotu do pracy zgodziłam się na powrót do Polski.Swoje miejsce pracy dostrzegłam wystawione na internecie:''Poszukujemy pracownika wykfalikowego do szklarni z pomidorami lub w ogrodnictwie''.Tuż przed zjazdem do Polski udało mi się odnaleźć w pogorzelisku nadpalaną kartę ubezpieczeniową i nadpalony dowód osobisty.Dopiero wtedy te dwa uszkodzone dokumenty,dały mi szansę na jakiekolwiek poruszanie się. Firma ''niby'' umowiła nas do ambasady polskiej w Holandi w Hadze,lecz do wyjadzu nie doszło. Sama ambasda nie została powiadomiona o spaleniu się naszych dokumentów,a zaświatczenie z policji holendeskiej nie jest czytelne w Polsce i mam z nim same problemy.Po przyjeździe do Polski poszłam do lekarza i mój stan zdrowia zarówno,psychiczny jak i fizyczny okazał się bardzo poważny,na skutek pożaru i utracenia pracy wymagam leczenia szpitalnego.
Dodam jeszcze tylko tyle,że jeszcze tam w Holandii nie przyszłą żadna kontrol sprawdzająca stan techniczny domków ani alarmów,a policja rozmawiała ze mną tylko w chwili pożaru a firma odszkodowawcza rozmawia tylko z jedną osobą poparzoną.Wygląda na to że agencja pośrednictwa całą sprawę bardzo sprytnie wytuszowuje i wycisza.Jakie przysługują mi prawa do ubezpieczenia i zwolnienia lekarskiego ,jeżeli przestawiam zaświatczenie o dziennym pobyciu w szpitalu,na otwartym oddziale i czy mogę zarzucić firmie niedopełnienie obowiązków?
 
Powrót
Góra