D
dgier
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2009
- Odpowiedzi
- 4
Wiec spotkała mnie rozczarująca historia jechałem pewnego dnia bez biletu został on zapłacony kwota 120 zł , po 3 meisiacach przychodzi pismo ze dalej nie jest zaplacony więć idę pokazać potwierdzenie że zostało zapłacone a ta pani mówi że nie jest i potwierdzenie jest podrobiony podpis i wogólę tam nei zgadza najgorsze jest w tym żę wypisywała mi ta pani na oczach poszło an policję orginał został u niej , ja mniałem ksero wiec sprawa poszła do grafologa a on mowi że to jest podpis sfałszowany prze zemnie ,i sprawa trafi do sądu. Ta pani mogła podrobić orginał w urzedzie i teraz zwala na mnie , jak udowodnic albo umożyć sprawę , policjant mówi ze mozna pismo zastosować o warunkowym umorzeniu sprawy , jak sie bronić nie wspominałem jeszcze raz zapalcilem kare za bilet co mi przysłali 202,40
proszę o jakąś radę
proszę o jakąś radę