T
talibanczyk
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2007
- Odpowiedzi
- 14
Witam
Zwracam sie z prośbą o pomoc gdyż nie wiem jak działa to wszystko < mam na muśli sąd >.
Jestem oskarżony o coś, czego nie zrobiłem... mam dowody - według mnie niezbite, ale ze
względu na moją niewiedzę z zakresu prawa i postępowania karnego mam również obawy, co
do werdyktu sądu.
Ale może zacznę od początku:
Mam 25 lat mieszkam w 70 tyś. mieście. Półtora roku temu otworzyłem sklep komputerowy
< z racji wykształcenia: jestem informatykiem>. W lutym tego roku dostałem wezwanie
na policję w ramach przesłuchania mnie jako OSKARZONEGO z Art. 286 k.k., Czyli wyłudzenie.
Jak sie na policji okazało W zeszłym roku troje ludzi na przełomie czerwca lipca i
sierpnia wyłudziło ode mnie ze sklepu na raty przez żagiel kwotę ok 5 000 zł w 5 etapach.
Aby < tak sądzę> bronić swojej skóry powiedzieli ze ja im pomagałem.
tzn.:
1. Raty w czerwcu: przyszedł młody chłopak 19 lat z zaświadczeniem z pracy i dowodem -
zakupił zestaw komputerowy za 1999 zł
2. Przyszła jego siostra < wtedy nie wiedziałem że to jego siostra bo ma inne nazwisko>
w lipcu kupiła bodajże komputer na raty na tzw. "oświadczenie”, < czyli klient mówi ile
zarabia i gdzie pracuje - nie musi mieć zaświadczenia - a ja to muszę wpisać >
3. W lipcu przyszła również z Mężem i mąż kupił sobie komputer za ok 1500 zł również na
"oświadczenie"
4. W sierpniu przyszła ponownie ta Pani i dokupiła monitor za 1300 zł
5. Pod koniec sierpnia Przyszedł jeszcze raz jej mąż i też dokupił monitor za 1600 zł
O co jestem oskarżony:
1. Ze za moją wiedzą i moim przyzwoleniem sprzedałem na raty sprzęt na raty przyjmując
jednocześnie podrobione zaświadczenie z zakładu pracy kredytobiorcy:
2. Ze za moją wiedzą i moim przyzwoleniem sprzedałem na raty sprzęt na raty przyjmując
USTNE oświadczenie tej Pani o dochodach i wpisując je w program weryfikacyjny.
3. Ze za moją wiedzą i moim przyzwoleniem sprzedałem na raty sprzęt na raty przyjmując
USTNE oświadczenie tego Pana o dochodach i wpisując je w program weryfikacyjny.
4. Ze dogadałem się z tą Panią i "na niby sprzedałem jej monitor" za 1300 zł dając jej
Gotówkę 1000 zł a sam biorąc 300 zł. <oczywiście poświadczając nieprawdę o dochodach kredytobiorcy>
5. Ze dogadałem się z tym Panem "na niby sprzedałem mu monitor" za 1600 zł dając jej
Gotówkę 1000 zł a sam biorąc 300 zł. <oczywiście poświadczając nieprawdę o dochodach kredytobiorcy>
To są zarzuty wobec mojej osoby opisane w skrócie moim niefachowym językiem.
Dodam jeszcze iż ta trójka oraz jeszcze jakieś inne osoby wyłudziły i są o to oskarżone
kilkadziesiąt tysięcy złotych z różnych źródeł między innymi: Sklepy, zakłady pomocy społecznej
a nawet Urząd pracy naciągnęli na 12 000 na dofinansowanie.
Jaka jest moja odpowiedz na te zarzuty:
1. Nonsens i nieprawda. Nonsensem jest to ze "przyjąłem fałszywe" zaświadczenie nie musząc tego
robić - gdyż ZAGIEL ma raty do 5000 zł na ustne oświadczenie klienta i nie wymagane jest
zaświadczenie. A po drugie Pamiętam jak sprzęt który ten klient zakupił zawiozłem mu osobiście
do domu - świadkiem może być jego matka i młodsze rodzeństwo, które było w domu jak przywiozłem
sprzęt.
2. Nieprawda - niestety poza podpisem na umowie nie mam żadnych dowodów.
3. Nieprawda. W tym przypadku również dowoziłem sprzęt komputerowy do domu klienta... wiem gdzie.
I z tego co pamiętam starsza pani mieszkająca z tym klientem < domniemywam ze to jego babcia >
może poświadczyć to ze przywiozłem sprzęt
4. Nonsens i nie prawda. Nonsensem jest to ze sprzedając sprzęt za 1300 zł na papierze płacę
podatek w wysokości 286 zł - czyli co mi z tego ze bym wziął 300 jak podatku muszę odprowadzić
286 zł. Poza tym przy drugich ratach tej Pani zapytałem się grzecznie czy spłaca "tamte
poprzednie raty" odpowiedziała ze tak i sypnęła mi pokwitowaniami przelewów za raty poprzednio
wzięte u mnie w sklepie. Więc wiem ze spłacała te pierwsze raty - gdyby takie zdarzenie nie miało
miejsca to nie wiedział bym ze przynajmniej pierwsze raty poprzedniego kredytu są spłacone - a są.
Nota bene tą wersję może potwierdzić Moj były stażysta który był świadkiem ze Ta Pani odbierała sprzęt.
5. Nonsens i nie prawda. 4.Nonsens i nie prawda. Nonsensem jest to ze sprzedając sprzęt za 1600 zł
na papierze płacę podatek w wysokości 354zł - czyli co mi z tego ze bym wziął 300 jak podatku
muszę odprowadzić 354 zł. Poza tym przy tych ratach również był mój były stażysta i wszystko może
potwierdzić.
Czy nie jest tak ze klient podpisując umowę, < bo taką u mnie podpisuje > w której jest zawarte to,
że poświadcza odebranie sprzętu i wyrzeka się jakichkolwiek roszczeń i uprzędzeń do tej umowy.
Może ja znam świat z filmów gdzie jak jest podpisane to jest święte. Proszę wyjaśnijcie mi to.
Przecież nie mam rentgena w oczach i nie wiem czy dane zaświadczenie jest prawdziwe bądź fałszywe
Ja wysyłam dane do Banku - a to BANK przydziela kredyt bądź odmawia go.
Robię z Zaglem w tym roku prawie 1 milion zł obrotu < spłacalność kredytów u mnie w sklepie jest wyższa
niż średnia danego regionu bo ponad ok 90 %> więc za marne 600 zł nie chcę iść siedzieć....
a mam wyrok w zawieszeniu sprzed 4 lat 281.1 kiedy to za młodu bójka została przez prokuratora
podciągnięta pod rozbój bo zginął pasek od spodni i but.
W marcu jak byłem na policji to kompletnie NIC nie powiedziałem bo nie wiedziałem o co chodzi o
jakich ludzi jakie raty. To, co ze mi dała do przeczytania akt oskarżenia - nazwiska mnie jako sprzedawcy
co miał ok 500 klientów na raty w rok- nic nie mówią. Mówią mi twarze. Więc dopiero później skojarzyłem
o co chodzi i o kogo . ale wtedy było już za późno na jakiekolwiek zeznania i sprostowania.
Kiedy mogę przedstawić moje racje i dowody. Przecież np. Moj były pracownik mógł by być świadkiem w tej
sprawie - a nie jest bo w marcu na policji nie wiedziałem o kogo chodzi.
Proszę doradźcie mi bo jestem trochę załamany.
P.s. W akcie oskarżenia jaki mi przesłano jest napisane ze tej głównej trójce już zasądzono wyrok < w jakimś
trybie przyśpieszonym czy coś w tym stylu> dostali chyba po 1 rok w zawieszeniu na 3,5 roku czy coś w tym stylu.
Ja nie chcę dostać żadnego wyroku i chce mieć konto czyste, bo
1. Nie kurde nie zawiniłem
2. Mam zawiasy
3. Wyrok, jaki mam ulega kasacji za 1, 5 roku.
Z góry pozdrawiam i dziękuję za pomoc.
Zwracam sie z prośbą o pomoc gdyż nie wiem jak działa to wszystko < mam na muśli sąd >.
Jestem oskarżony o coś, czego nie zrobiłem... mam dowody - według mnie niezbite, ale ze
względu na moją niewiedzę z zakresu prawa i postępowania karnego mam również obawy, co
do werdyktu sądu.
Ale może zacznę od początku:
Mam 25 lat mieszkam w 70 tyś. mieście. Półtora roku temu otworzyłem sklep komputerowy
< z racji wykształcenia: jestem informatykiem>. W lutym tego roku dostałem wezwanie
na policję w ramach przesłuchania mnie jako OSKARZONEGO z Art. 286 k.k., Czyli wyłudzenie.
Jak sie na policji okazało W zeszłym roku troje ludzi na przełomie czerwca lipca i
sierpnia wyłudziło ode mnie ze sklepu na raty przez żagiel kwotę ok 5 000 zł w 5 etapach.
Aby < tak sądzę> bronić swojej skóry powiedzieli ze ja im pomagałem.
tzn.:
1. Raty w czerwcu: przyszedł młody chłopak 19 lat z zaświadczeniem z pracy i dowodem -
zakupił zestaw komputerowy za 1999 zł
2. Przyszła jego siostra < wtedy nie wiedziałem że to jego siostra bo ma inne nazwisko>
w lipcu kupiła bodajże komputer na raty na tzw. "oświadczenie”, < czyli klient mówi ile
zarabia i gdzie pracuje - nie musi mieć zaświadczenia - a ja to muszę wpisać >
3. W lipcu przyszła również z Mężem i mąż kupił sobie komputer za ok 1500 zł również na
"oświadczenie"
4. W sierpniu przyszła ponownie ta Pani i dokupiła monitor za 1300 zł
5. Pod koniec sierpnia Przyszedł jeszcze raz jej mąż i też dokupił monitor za 1600 zł
O co jestem oskarżony:
1. Ze za moją wiedzą i moim przyzwoleniem sprzedałem na raty sprzęt na raty przyjmując
jednocześnie podrobione zaświadczenie z zakładu pracy kredytobiorcy:
2. Ze za moją wiedzą i moim przyzwoleniem sprzedałem na raty sprzęt na raty przyjmując
USTNE oświadczenie tej Pani o dochodach i wpisując je w program weryfikacyjny.
3. Ze za moją wiedzą i moim przyzwoleniem sprzedałem na raty sprzęt na raty przyjmując
USTNE oświadczenie tego Pana o dochodach i wpisując je w program weryfikacyjny.
4. Ze dogadałem się z tą Panią i "na niby sprzedałem jej monitor" za 1300 zł dając jej
Gotówkę 1000 zł a sam biorąc 300 zł. <oczywiście poświadczając nieprawdę o dochodach kredytobiorcy>
5. Ze dogadałem się z tym Panem "na niby sprzedałem mu monitor" za 1600 zł dając jej
Gotówkę 1000 zł a sam biorąc 300 zł. <oczywiście poświadczając nieprawdę o dochodach kredytobiorcy>
To są zarzuty wobec mojej osoby opisane w skrócie moim niefachowym językiem.
Dodam jeszcze iż ta trójka oraz jeszcze jakieś inne osoby wyłudziły i są o to oskarżone
kilkadziesiąt tysięcy złotych z różnych źródeł między innymi: Sklepy, zakłady pomocy społecznej
a nawet Urząd pracy naciągnęli na 12 000 na dofinansowanie.
Jaka jest moja odpowiedz na te zarzuty:
1. Nonsens i nieprawda. Nonsensem jest to ze "przyjąłem fałszywe" zaświadczenie nie musząc tego
robić - gdyż ZAGIEL ma raty do 5000 zł na ustne oświadczenie klienta i nie wymagane jest
zaświadczenie. A po drugie Pamiętam jak sprzęt który ten klient zakupił zawiozłem mu osobiście
do domu - świadkiem może być jego matka i młodsze rodzeństwo, które było w domu jak przywiozłem
sprzęt.
2. Nieprawda - niestety poza podpisem na umowie nie mam żadnych dowodów.
3. Nieprawda. W tym przypadku również dowoziłem sprzęt komputerowy do domu klienta... wiem gdzie.
I z tego co pamiętam starsza pani mieszkająca z tym klientem < domniemywam ze to jego babcia >
może poświadczyć to ze przywiozłem sprzęt
4. Nonsens i nie prawda. Nonsensem jest to ze sprzedając sprzęt za 1300 zł na papierze płacę
podatek w wysokości 286 zł - czyli co mi z tego ze bym wziął 300 jak podatku muszę odprowadzić
286 zł. Poza tym przy drugich ratach tej Pani zapytałem się grzecznie czy spłaca "tamte
poprzednie raty" odpowiedziała ze tak i sypnęła mi pokwitowaniami przelewów za raty poprzednio
wzięte u mnie w sklepie. Więc wiem ze spłacała te pierwsze raty - gdyby takie zdarzenie nie miało
miejsca to nie wiedział bym ze przynajmniej pierwsze raty poprzedniego kredytu są spłacone - a są.
Nota bene tą wersję może potwierdzić Moj były stażysta który był świadkiem ze Ta Pani odbierała sprzęt.
5. Nonsens i nie prawda. 4.Nonsens i nie prawda. Nonsensem jest to ze sprzedając sprzęt za 1600 zł
na papierze płacę podatek w wysokości 354zł - czyli co mi z tego ze bym wziął 300 jak podatku
muszę odprowadzić 354 zł. Poza tym przy tych ratach również był mój były stażysta i wszystko może
potwierdzić.
Czy nie jest tak ze klient podpisując umowę, < bo taką u mnie podpisuje > w której jest zawarte to,
że poświadcza odebranie sprzętu i wyrzeka się jakichkolwiek roszczeń i uprzędzeń do tej umowy.
Może ja znam świat z filmów gdzie jak jest podpisane to jest święte. Proszę wyjaśnijcie mi to.
Przecież nie mam rentgena w oczach i nie wiem czy dane zaświadczenie jest prawdziwe bądź fałszywe
Ja wysyłam dane do Banku - a to BANK przydziela kredyt bądź odmawia go.
Robię z Zaglem w tym roku prawie 1 milion zł obrotu < spłacalność kredytów u mnie w sklepie jest wyższa
niż średnia danego regionu bo ponad ok 90 %> więc za marne 600 zł nie chcę iść siedzieć....
a mam wyrok w zawieszeniu sprzed 4 lat 281.1 kiedy to za młodu bójka została przez prokuratora
podciągnięta pod rozbój bo zginął pasek od spodni i but.
W marcu jak byłem na policji to kompletnie NIC nie powiedziałem bo nie wiedziałem o co chodzi o
jakich ludzi jakie raty. To, co ze mi dała do przeczytania akt oskarżenia - nazwiska mnie jako sprzedawcy
co miał ok 500 klientów na raty w rok- nic nie mówią. Mówią mi twarze. Więc dopiero później skojarzyłem
o co chodzi i o kogo . ale wtedy było już za późno na jakiekolwiek zeznania i sprostowania.
Kiedy mogę przedstawić moje racje i dowody. Przecież np. Moj były pracownik mógł by być świadkiem w tej
sprawie - a nie jest bo w marcu na policji nie wiedziałem o kogo chodzi.
Proszę doradźcie mi bo jestem trochę załamany.
P.s. W akcie oskarżenia jaki mi przesłano jest napisane ze tej głównej trójce już zasądzono wyrok < w jakimś
trybie przyśpieszonym czy coś w tym stylu> dostali chyba po 1 rok w zawieszeniu na 3,5 roku czy coś w tym stylu.
Ja nie chcę dostać żadnego wyroku i chce mieć konto czyste, bo
1. Nie kurde nie zawiniłem
2. Mam zawiasy
3. Wyrok, jaki mam ulega kasacji za 1, 5 roku.
Z góry pozdrawiam i dziękuję za pomoc.