Proszę o pomoc w sprawie długu w ultimo

  • Autor wątku Autor wątku Tomek.xxz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Tomek.xxz

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2019
Odpowiedzi
17
Witam
Mam następujący problem. Od dłuższego czasu jestem nękany pismami przez firmę Ultimo za zaciągnięty kredyt w providencie w 2001r. W wys.1 tys.zł. Na dzien dzisiejszy kwota spłaty to 3 432,21 Pisma które dostawałem były propozycją zawarcia ugody pod grozbą skierowania sprawy na droge sądową. Nie reagowałem na przesłane pisma gdyż myslałem ze dług jest przedawniony i jeżeli ultimo skieruje sprawe na droge sądową wtedy ja złoze pismo o przedawnieniu.
W dniu dzisiejszym dostałem wezwanie do zapłaty pod rygorem złożenia wniosku egzekucyjnego z kancelari Buczek i wspólnicy. Z przesłanego mi pisma wynika ze w 2015r. Został wydany tytuł wykonawczy o którym dopiero teraz się dowiedziałem. We wczesniejszych pismach ultimo nie było o tym mowy.

Moje pytanie jest takie czy mogę w tej sytuacji jeszcze cos zrobic? Dodam że od wrzesnia 2014r. do lutego 2017 nie przebywałem pod adresem zameldowania i mam to udokumentowane. Czy moge wniesc sprzeciw na podstawie art. 139 par.5kpc z uwagi na brak prawidłowego doręczenia.
Z góry dziękuje za pomoc w mojej sprawie.
 
Tomek.xxz napisał:
Moje pytanie jest takie czy mogę w tej sytuacji jeszcze cos zrobic?
Tak. Wystarczy na początek wykazać się odrobiną dobrej chęci i zapoznaj przynajmniej z kilkoma, kilkunastoma podobnymi tematami których są wręcz tysiące :)
 
Czy moge wniesc sprzeciw na podstawie art. 139 par.5kpc z uwagi na brak prawidłowego doręczenia.
Możesz i powinieneś. I tyle, bo reszta rzeczywiście jest w dziesiątkach tematów tego typu.
 
Ok dziękuję za odpowiedz właśnie przeszukuje forum a jest tego naprawdę dużo. Lecz zapewne o szczegóły będę pytał tutaj. Dziwi mnie dlaczego we wcześniejszych pismach ultimo straszyło mnie sądem, natomiast dziś dostałem pismo z sygnaturą z 2015r. O wszczeciu egzekucji przez komornika również mi nic nie wiadomo.
Czy możliwe jest ze sądowy nakaz zapłaty był w 2015 r. A dopiero teraz chcą skierowac pismo do komornika?

Na forum wyczytałem aby zarejestrowac się w e-sądzie i tak zrobiłem, lecz jeszcze nie mogę się zalogowac.
 
Jeżeli nie dostałeś pisma z nakazem zapłaty z sądu to komornika nie ma...
Straszą tylko.
Jeżeli dostałeś nakaz, możesz się odwołać (pomogę jeżeli trzeba) mam taki wzór sama korzystalam z tego.
 
Dziękuje za zainteresowanie i zaoferowaną pomoc :) Nic mi nie wiadomo odnośnie sądowego pisma z nakazem zapłaty. Wydaje mi się że jak by był nakaz zapłaty to i komornika bym miał na karku, lecz nic nie wiem odnośnie komornika.
Czy mogli by blefować podając sygnature?
Próbuje dodać zdj. przesłanych mi pism dla ułatwienia, tylko mam problem z rozmiarem.
 
Tak mogą blefowac... Przechodziłam przez to wszystko z tą firmą
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Nie ma nakazu.. Do póki go nie będzie nie mają prawa do komornika sprawy dawać.
A jak dostaniesz nakaz 2 tyg masz na spłatę lub sprzeciw.
Te pisma to straszki..
Będą dzwonić wysyłać pisma.. Windykator żaden u mnie nie był z tej firmy.
Jeżeli zalogujesz się do e-sądu będziesz widział czy w ogóle złożyli pozew
 
O nakazie nic nie wiem bo nie było mnie w miejscu zameldowanie przez 3 lata. Ale zakładając że takowy był i został by wysłany na adres zameldowania, odebrany przez moją mame która nie czyta mojej korespondencji to powinien wejsc komornik a nie wszedł więc pewnie to blef. Sprawdze w e-sądzie tylko czekam na przyjęcie mojego wniosku o rejestracje. Niepokoi mnie ta sygnatura bo jeżeli nie blefuja to trzeba działać. A jeżeli blefują to powinienem czekać na ich ruch takie rady są tu na forum aby samemu nic nie robić.
 
Dokładnie. Ja sprawę wygrałam. Sprawa w sądzie umorzona przez skuteczny sprzeciw
 
Jeżeli nie dostałeś pisma z nakazem zapłaty z sądu to komornika nie ma...
No chyba, że nakaz poszedł na adres, pod którym nie mieszkał. Co jest możliwe.

Chętnie skorzystam z pomocy z tym ze nakazu nie posiadam mam tylko te pisma do których link podałem, oraz wczesniejsze z ultimo zachęcające do ugody.
To skąd znasz sygnaturę? W tych pismach jej nie ma.

Dokładnie. Ja sprawę wygrałam.
Radziłbym się wstrzymać z takimi poradami, bo z opisu wynika, że sprawa została umorzona, a nie powództwo oddalone - to nie jest wygrana. Do sprawy nie doszło. Można bez problemu złożyć ponownie pozew przy umorzeniu.

A tu trzeba doprowadzić do oddalenia powództwa. Pytanie czy w ogóle poszli do tego sądu czy nie - jakaś sygnatura jest - to zadzwonić do sądu, którzy rzekomo ten nakaz wydał i zwyczajnie zapytać o tą sygnaturę - czy jest nakaz, jeśli tak, to kiedy wydany. Jak nie ma to powiedzą, że nie ma. Jak jest - to wiadomo gdzie składać sprzeciw. Z uwagi na ochronę danych osobowych nie dowiesz się dużo przez telefon, ale takie informacje jak czy sprawa istnieje, czy wydano nakaz zapłaty - tak. A to już wystarczy.
 
Ostatnia edycja:
O przeoczyłem :) Ale dziwnie to mimo wszystko wygląda. Jedyne czego tu można się bać to tego:

Ale zakładając że takowy był i został by wysłany na adres zameldowania, odebrany przez moją mame
Bo może być z tego mały kłopot. Na drugi raz uczul mamę, że jeśli nie mieszkasz, to mówi się listonoszowi, że nie mieszkasz i kropka. A nie odbiera. Teraz przyjdzie odkręcać jeśli ten scenariusz jest prawdziwy.

W e-sądzie przy tej sygnaturze, zakładając, że jest prawdziwa - nic nie będzie raczej. E-sąd nadaje X Nc-e XXXXXXXXX(numer). Chyba że było przekazanie.

Ustal jaki sąd wydał ten nakaz, jeśli jakikolwiek sąd go wydał. Bo to rzeczywiście może być blef, nietypowy, ale blef.
 
Witam ponownie i jeszcze raz dziękuje za zainteresowanie. W e-sądzie nie ma nic więc zadzwoniłem do Pani z ultimo z zapytaniem i dowidziałem się że nakaz wydał sąd w Krasnymstawie 28 kwietnia 2015r. I został doręczony na adres pod którym byłem zameldowany. Pani również powiedziała ze jeżeli się nie dogadamy do 10 maja wysyłają pozew do komornika. Odpowiedziałem że dług jest przedawniony a ja nie otrzymałem żadnego nakazu gdyż nie przebywałem w miejscu zameldowania i na chwile obecną nie moge zawrzeć z nimi ugody bo musze wyjasnic sprawe z wyrokiem sądowym, gdyz dopiero wczoraj dowiedziałem sie ze taki zapadł.
 
I został doręczony na adres pod którym byłem zameldowany.
To oni twierdzą, że został doręczony. Złap za słuchawkę, zadzwoń do Sądu Rejonowego w Krasnymstawie skoro znasz sąd już i sygnaturę i zapytaj, czy to prawda. Jeśli tak - to można działać dalej i pisać sprzeciw.
 
Pofatyguje się do sądu osobiscie to moje rodzinne miasto
 
W takim razie na dodatek możesz zajrzeć w akta sądowe, jesteś stroną. A to da Ci już w ogóle pełen ogląd sytuacji.

Interesują Cię daty poszczególnych czynności jak i dowody dołączone (bądź nie) do pozwu).
 
Bylem w sądzie lecz do akt nie zajrzałem z tego względu ze musze złożyć wniosek o wgląd do akt sprawy i czekać okolo tyg. Jedyne co mogłem się dowiedziec od Pani że sądowy nakaz zapłaty zostal wysłany 28. 04. 2015 na adres zameldowania, lecz nie został doręczony. Zostało zostawione awizo i list wrócił do sądu.
 
Dodam jeszcze ze z rozmowy z Panią z ultimo wynikało ze nakaz doręczono, gdyż na moje twierdzenie z dopiero wczoraj dowiedziałem się o wyroku sądu odpowiedziała, ze matka miała obowiązek mnie poinformowac o tym fakcie. Dlatego wczesniej napisałem ze nakaz został doręczony.
 
Powrót
Góra