PROSZE O POMOC W SPRAWIE O ZASIEDZENIE!!!

  • Autor wątku Autor wątku edyta_jurk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

edyta_jurk

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2007
Odpowiedzi
2
Witam moja sprawa jest dosyc skomplikowana. moj sasiad chce zabrac mi czesc działki która uztkuje od 15 lat działke ta dzierzawie od jedynego spadkobiercy Karzimierza któy został ale ten nie ma tego na wlasnosc bo nie została przeprowadzona sprawa spadkowa.Natomiast mój sasiad który nigdy tu nie mieszkał ma tylko obok mieszkanie i nie ma nic wspolnego z rodzina kazimierza jest zupełnie obcym człowiekiem che przejac - zabrac mi te dziłke na podstawie " Posiadacz samoistny" lub " zasiedzenie" przeciez to ja płace podatek i zamjmuje te działke co moge zrobic w tej sytuacji aby nie dopuscic do zabraniea mi tej działki i co moj sasiad moze zdziałac zakładajac mi sprawe w sadzie? czy moze mi ja abrac? czy ja mam prawo dostac te działke na własnosc w jakis sposób? przosze o pomoc i jak najszybsza odpowiedz na mojego maila jesli to mozliwe edyta_jurk@wp.pl
 
Jak sąsiad może być posiadaczem samoistnym jeśli faktycznie nie włada tą działką? Co na plany sąsiada mówi pan Kazimierz? Może to go zmobilizuje do dopełnienia wszelkich wymogów prawnych dotyczących nabycia spadku?
 
Właściwie nikt tu nie ma prawa własności. Czy gdy sąsiad wniesie sprawe o zasiedzenie, wystarczy przedstawić mu dokumenty, że płacone są podatki?
Czy na podstawie wpłat na podatki, można wnieść sprawe o zasiedzenie?
NIE MA DOKUMENTU NABYCIA WŁASNOŚCI!
Nie widze tu nikogo kto może stac sie właścicielem.

To moje zdanie....
 
[cytat="ada3233"]Właściwie nikt tu nie ma prawa własności. [/cytat]

Czyżby :?: Przecież spadkobierca nabywa spadek z chwilą śmierci spadkodawcy (tzw. otwarcie spadku).
 
Mona ma rację (zawsze ma rację ! :))
Moje wątpliwości wzbudza sposób i czas posiadania samoistnego. Przepraszam, ale przy braku interpunkcji i polskich "ogonków" nie wiem, kto w końcu użytkuje działkę.
Do zasiedzenia potrzeba min. 20 lat (w dobrej wierze). W poście jest o 15 latach, czyli zbyt mało. Nawet "w dobrej wierze" nie można zasiedzieć nieruchomości. Właściciel (spadkobierca - pan Kazimierz? nie wiem, bo trudno się zorientować z tego postu) może sprzeciwić się zasiedzeniu i jego prawo będzie przez sąd honorowane.
 
Ciężka sprawa :roll:

Dla mnie w tym przypadku absolutnie nie mam mowy o posiadaniu samoistnym - nawet gdyby poprzez zeznania 20 świadków wykazać, iż pytający dbał i pielęgnował o ten grunt jak o własny oraz płacił za niego podatki. To i tak za mało.

Ja bym spróbował przyjąć inną taktykę, równie karkołomną, iż w istocie wolą stron była sprzedaż gruntu w późniejszym okresie (a nie dzierżawa), zaś umowa ma charakter pozony, gdyż stanowi swoistą umowę przedwstępną do przyszłego przeniesienia własności.

Efekt-sądzę że i tak przegrana z hukiem, jak słusznie zwrócił uwagę użytkownik demagogia - do zasiedzenia zbyt mało, a inne podstawy prawne bardzo wątpliwe.
 
Tak, tylko spadkobiercy moga stac się właścicielami.
A właściwie, jeśli p. Kazimierz wniesie sprawe o nabycie spadku, to ten użytkownik zostanie o tym powiadomiony? Jest nikim wzgledem tej działki.
Może tak byc, że p.Kazimierz stanie się prawnym właścicielem, a użytkownik nic o tym nie będzie wiedział?
 
[cytat="ada3233"]A właściwie, jeśli p. Kazimierz wniesie sprawe o nabycie spadku, to ten użytkownik zostanie o tym powiadomiony? Jest nikim wzgledem tej działki.
Może tak byc, że p.Kazimierz stanie się prawnym właścicielem, a użytkownik nic o tym nie będzie wiedział?[/cytat]

Może tak być, bo niby z jakiej racji użytkownik ma być uczestnikiem postępowania spadkowego, które go nie dotyczy.

Edit:

Chyba, że użytkownik, wykazując swój interes prawny, wniesie o stwierdzenie nabycia spadku.
 
Powrót
Góra