Proszę o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku bednar23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bednar23

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
7
Pracowałem w pewnym supermarkecie na terenie Wrocławia w ochronie,feralnego dnia 31 grudnia 2008 miałem zmianę, był wtedy potężny ruch w sklepie, wtedy akurat dokonano kradzieży na ponad 250 zł, nadmieniam, iż wtedy byłem sam a ta osoba wyjechała wózkiem pełnym zakupów, przez wejście dla klientów, najgorsze jest to, iż stałem naprzeciwko niej i jej nie zatrzymałem, gdyż byłem tak zdezorientowany w tym dniu, gdyż biegałem od jednego miejsca do drugiego i nie wiedziałem, że ona ukradła ten towar, a jeszcze gorsze, że tę osobę, znałem z widzenia i czasami rozmawialiśmy, gdyż była byłym pracownikiem sklepu. To nagranie ma Policja.
6 stycznia oskarżono mnie o współudział, kierownik ochrony, kazał napisać mi oświadczenie w którym nie było ani jednego mojego słowa, obrzucono mnie zarzutami takimi, iż nie potrafiłem racjonalnie myśleć, oraz zabrano mi 2000 zł z wypłaty, celem pokrycia strat. Teraz zostałem wezwany na świadka przez Policję, aby złożyć zeznania w tej sprawie, oraz zeznania na sprawie w sądzie przeciw tej osobie co dokonała zaboru mienia.
Co mogę zrobić?
czy mogą mi być postawione zarzuty jakiekolwiek
przyznałem się jedynie do nieświadomego zaniedbania obowiązków służbowych i za to zostałem ukarany, czy jeśli jestem świadkiem przeciw tej osobie w tej sprawie, to mogą mnie o coś oskarżyć?
Nadmieniam iż nic nie zrobiłem, po prostu źle wykonałem swoje obowiązki
dziekuję serdecznie za pomoc
 
Skoro wezwano Cię jako świadka, to chyba nikt nie zamierza stawiać Tobie zarzutów.
 
co nie oznacza również że w późniejszym czasie nie może zmienić się twój status w sprawie...
 
Nie bój się!

Ja coś podobnego przeżyłem - ale dzięki adwokatowi mój kierownik miał sprawę karną o nakłanianie do poświadczenie nieprawdy ,a ja zostałem oczyszczony z zarzutów a firma ochroniarska wypłaciła mi wszystkie zaległe pieniądze z odsetkami i jeszcze odszkodowanie - prawni się zwrócił z nawiązką!

RADY PRAKTYKA:

1. Broń się i atakuj! :mad: Weź sprawnego adwokata albo przynajmniej pomoc prawną do czasu sprawy przed sądem) - jak nie masz pieniędzy poproś o pomoc rodzinę, przyjaciół weź rozsądną pożyczkę a wydatki na sprawę dokumentuj - może potem wytoczysz sprawę tym co ci wyrządzili szkodę (np.kierownik).

2. Nie bój się - oni chcą żebyś się bał bo wtedy się łatwo poddasz.

3. Nie przyznawaj się i odwołaj oświadczenie które podetknął Tobie kierownik - opisz okoliczności w jakich je pisałeś - podkreśl, że zostałeś poddany olbrzymiej presji psychicznej, zastraszony i miałeś zaburzoną ocenę sytuacji. Bezwzględnie powołaj się na odpowiednie paragrafy! (najlepiej to zrobi jednak prawnik - otrzymując pismo z formułkami typu: "Działając w imieniu własnym" , "w przedmiotowej sprawie" itp. + masę paragrafów - adresat dostanie gęsiej skórki i wie, że żarty się skończyły.)

4. Donieś do prokuratury o podejrzeniu popełnia przestępstwa przez kierownika: o nakłanianie i przymuszenie do poświadczenia nieprawdy - opisz szczegóły sytuacji z przymuszaniem do napisania oświadczenia i napaść psychiczną ale nie pisz zbyt wiele o zajściu ze złodziejem - bo to będzie oddzielna sprawa i nawet jeśli byś był winny to kierownik nie miał prawa tego robić. Doniesienie zanieś osobiście do Prokuratury Rejonowej i weź kopię na której podbiją ci pieczątkę, że wpłynęło. Nie daj się zbyć - prokuratura donos musi przyjąć i to potwierdzić.

5. Domagaj się zabezpieczenia całego materiału wideo - jeśli było jak mówisz może on działać na Twoją korzyść.

6. Podnieś argument, że w dniu zdarzenia byłes w sklepie sam co przekraczało możliwości jednej osoby. To bardzo istotny argument który sam w sobie należycie udokumentowany może Cię oczyścić z zarzutów!

7. Napisz pismo do twojego pracodawcy - poinformuj o piśmie z pkt. 4 i dołącz jego ksero - najlepiej z pieczątką z Prokuratury Rejonowej, że wpłynęło.

8. Idź do Inspekcji Pracy i powiedz, że pracodawca nie wypłacił ci pieniędzy - bo raczej nie miał prawa - tylko sąd może zajmować ci pieniądze na poczet czegokolwiek! Oskarż też pracodawcę o przydzielanie obowiązków przekraczających możliwości jednego człowieka. Inspekcja pracy w uzasadnionych przypadkach zazwyczaj wystąpi w Twoim imieniu!

9. jeszcze rza stanowczo doradzam Ci - WEŹ ADWOKATA!

Konsekwencje jak dasz się wrobić i będziesz miał pecha:

- będziesz karany (trudno o pracę, kredyt itp.)
- zapłacisz pewnie grzywnę albo dostaniesz nawet wyrok w zawieszeniu
- będziesz ofiarą jakiegoś zafajdanego kierownika (przepraszam za okreslenie)

A teraz jeszcze słów kilka dla Ciebie: jeśli to co piszesz to prawda to nie zawiniłeś - zawinił pracodawca nie zapewniając odpowiedniej ilości pracowników ochrony! Wiec twoje poczucie winy jest nieuzasadnione, nic złego nie zrobiłeś - mogłeś się pomylić!

Walcz!
 
Nie bój się!

Ja coś podobnego przeżyłem - ale dzięki adwokatowi mój kierownik miał sprawę karną o nakłanianie do poświadczenie nieprawdy ,a ja zostałem oczyszczony z zarzutów a firma ochroniarska wypłaciła mi wszystkie zaległe pieniądze z odsetkami i jeszcze odszkodowanie - prawni się zwrócił z nawiązką!

RADY PRAKTYKA:

1. Broń się i atakuj! :mad: Weź sprawnego adwokata albo przynajmniej pomoc prawną do czasu sprawy przed sądem) - jak nie masz pieniędzy poproś o pomoc rodzinę, przyjaciół weź rozsądną pożyczkę a wydatki na sprawę dokumentuj - może potem wytoczysz sprawę tym co ci wyrządzili szkodę (np.kierownik).

2. Nie bój się - oni chcą żebyś się bał bo wtedy się łatwo poddasz.

3. Nie przyznawaj się i odwołaj oświadczenie które podetknął Tobie kierownik - opisz okoliczności w jakich je pisałeś - podkreśl, że zostałeś poddany olbrzymiej presji psychicznej, zastraszony i miałeś zaburzoną ocenę sytuacji. Bezwzględnie powołaj się na odpowiednie paragrafy! (najlepiej to zrobi jednak prawnik - otrzymując pismo z formułkami typu: "Działając w imieniu własnym" , "w przedmiotowej sprawie" itp. + masę paragrafów - adresat dostanie gęsiej skórki i wie, że żarty się skończyły.)

4. Donieś do prokuratury o podejrzeniu popełnia przestępstwa przez kierownika: o nakłanianie i przymuszenie do poświadczenia nieprawdy - opisz szczegóły sytuacji z przymuszaniem do napisania oświadczenia i napaść psychiczną ale nie pisz zbyt wiele o zajściu ze złodziejem - bo to będzie oddzielna sprawa i nawet jeśli byś był winny to kierownik nie miał prawa tego robić. Doniesienie zanieś osobiście do Prokuratury Rejonowej i weź kopię na której podbiją ci pieczątkę, że wpłynęło. Nie daj się zbyć - prokuratura donos musi przyjąć i to potwierdzić.

5. Domagaj się OD POLICJI zabezpieczenia całego materiału wideo - jeśli było jak mówisz może on działać na Twoją korzyść (żądaj na piśmie).

6. Podnieś argument, że w dniu zdarzenia byleś w sklepie sam co przekraczało możliwości jednej osoby. To bardzo istotny argument który sam w sobie należycie udokumentowany może Cię oczyścić z zarzutów! Adwokat bedzie wiedział co z tym zrobić.

7. Napisz pismo do twojego pracodawcy - poinformuj o piśmie z pkt. 4 i dołącz jego ksero - najlepiej z pieczątką z Prokuratury Rejonowej, że wpłynęło. Zażądaj wypłaty wynagrodzenia!

8. Idź do Inspekcji Pracy i powiedz, że pracodawca nie wypłacił ci pieniędzy - bo raczej nie miał prawa - tylko sąd może zajmować ci pieniądze na poczet czegokolwiek! Oskarż też pracodawcę o przydzielanie obowiązków przekraczających możliwości jednego człowieka. Inspekcja pracy w uzasadnionych przypadkach zazwyczaj wystąpi w Twoim imieniu!

9. Nic na tzw. gębę! Wszystko bierz na piśmie i wysyłaj na piśmie! Nie wierz w obiecanki i deklaracje pracodawcy, kierownika - to Twoi przeciwnicy którzy chcą Ciebie wrobić! Jesli mają coś do ciebie - niech napiszą!

10. jeszcze raz stanowczo doradzam Ci - WEŹ ADWOKATA!

Konsekwencje jak dasz się wrobić i będziesz miał pecha:

- będziesz karany (trudno o pracę, kredyt itp.)
- zapłacisz pewnie grzywnę albo dostaniesz nawet wyrok w zawieszeniu
- będziesz ofiarą jakiegoś zafajdanego kierownika (przepraszam za okreslenie)

A teraz jeszcze słów kilka dla Ciebie: jeśli to co piszesz to prawda to nie zawiniłeś - zawinił pracodawca nie zapewniając odpowiedniej ilości pracowników ochrony! Wiec twoje poczucie winy jest nieuzasadnione, nic złego nie zrobiłeś - mogłeś się pomylić!

Walcz! Walcz! Walcz!
 
Powrót
Góra