prosze o pomoc.

  • Autor wątku Autor wątku lirykaulicznika
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lirykaulicznika

czy mam prawo zabronic ojcu dziecka dodawania zdjec w internecie na którym jest nasz syn? po prostu chcę chronic dziecko. dziekuje za odpowiedz.
 
Robilee napisał:
Co zagraża dziecku w związku z powyższym?

ojciec dziecka jest z patologicznej rodziny, zaczal po kilkunastu miesiacach interesowac sie dzieckiem. od narodzin zadne zdjecie nie ukazało sie w internecie jak to chwali sie kazdy swoim dzieckiem, ja taka nie jestem. a on tu nagle wyskakuje ze zdjeciem, wielki tatus. i prosze mi nie wciskac kitow bo juz bylam u adwokata i mam prawo zabronic pokazania zdjec dziecka w internecie.
 
lirykaulicznika napisał:
ojciec dziecka jest z patologicznej rodziny
Po głębszej analizie mogłoby się okazać,że wszyscy (no prawie wszyscy) pochodzimy z
patologicznych rodzin. Co z tego?
lirykaulicznika napisał:
on tu nagle wyskakuje ze zdjeciem, wielki tatus.
Z jednym?
lirykaulicznika napisał:
prosze mi nie wciskac kitow bo juz bylam u adwokata i mam prawo zabronic pokazania zdjec dziecka w internecie.
Jakieś podstawy prawne podał adwokat?
Może Ty jesteś autorem tego dzieła (zdjęcia/utworu) i bez Twojej zgody rozpowszechnił je w internecie (naruszenie praw autorskich)?
Może dziecko jest nagie ,w seksualnej pozycji (pornografia)?
A może dziecko pije na zdjęciu piwo (Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi)?
 
Myśle że troche przesadzasz z tym zakazem
 
lirykaulicznika napisał:
ojciec dziecka jest z patologicznej rodziny, zaczal po kilkunastu miesiacach interesowac sie dzieckiem. od narodzin zadne zdjecie nie ukazało sie w internecie jak to chwali sie kazdy swoim dzieckiem, ja taka nie jestem. a on tu nagle wyskakuje ze zdjeciem
Nie znalazłem odpowiedzi na swoje pytanie. Co zagraża dziecku w związku z umieszczeniem jego zdjęcia w internecie?
lirykaulicznika napisał:
Rozumiem, że nie uczestniczył w żaden sposób w powołaniu dziecka na świat? Czy nic o tym nie wiesz, bo nie było Cię przy tym?
 
Ja tam nie wiem nie rozumiem tego skoro daje mu dziecko chce zeby sie z ojcem widywało to co mu grozi ze zdjec w internecie ??????
 
Alimenty od niego ciągniesz, ale cieszyć się dzieckiem mu nie dasz?

Co za ludzie
 
a przez 8 miesiecy mial nas w gdzies, nawet zadnego telefonu nie dostalam, smsa!! nic! wiec smiesz mnie osadzac? ani grosza nie dostalam, narobilam sobie dlugów, a teraz co? pff, on sie dalej nie poczuwa, nie pisze, nie dzwoni, ale wiecie kto to robi? jego mamusia, smiech na sali. chca mi zrobic teraz na zlosc i tyle, wiedza ze ulozylam sobie zycie z kims innym i chca to zniszczyc, tyle w temacie.
 
I jak ta smutna historia ma się do zdjęć na fb? Co one komu przeszkadzają? Czemu mają złościć kogokolwiek?
 
Powrót
Góra