prosze o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku sara1977
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sara1977

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
26
Mieszkam od pół roku z męzczyzna z innego województwa. Był on zmeldowany we włanościowym domu swoich rodziców. Cżesto do nich jeździł.Ostatnio dowiedzielismy sie ze został wymeldowany przez rodziców. Zostały tam jego wszystkie rzeczy. Mam mieszkanie socjalne 26m kwadratowych w tym 15 m powierzchni mieszkalnej.Wychowuje czwórke dzieci i lącznie jest zameldowanych 5 osób. Kiedy poszłam do urzędu zeby chłopaka zameldować na tymczasowo ,stwierdzono ze nie mogę tego zrobić
bo mam zamały metraz. Jedynie slub z nim by mógł unormowac tą sytuacje mieszkaniową ,niestety jesteśmy zbyt krótko ze soba by podjąć takie kroki. W obecnej chwili jest bez meldunku,nie moze podjac pracy. Czy może ktos mi doradzić w jaki inny sposób moglibysmy uzyskac meldunek???

Pilnie prosze o pomoc za co bardzo dziekuje.
 
4 dzieci, lokal socjany - i wybralas sobie do tego bezrobotnego faceta ???
 
uwiesz mi bez stałego meldunku da się żyć !!!
i pracę dostać jak najbardziej też!
jaki ma dowód osobisty ?
z jakim adresem ?
tym co u rodziców?
do kiedy jest ważny?
 
zaza2 napisał:
4 dzieci, lokal socjany - i wybralas sobie do tego bezrobotnego faceta ???

Wcześniej pracował tyle ze trafił na pracodawce który oszukał nas z kasą . a robił na czarno. Stracił prace a do drugiej nie chca go przyjąc bo nie mogą go zarejestrować. teraz szuka nastepnej pracy
 
matylda35 napisał:
uwiesz mi bez stałego meldunku da się żyć !!!
i pracę dostać jak najbardziej też!
jaki ma dowód osobisty ?
z jakim adresem ?
tym co u rodziców?
do kiedy jest ważny?


Co do tego ze bez meldunku mozna zyc to wiem ,bo sama kilka lat temu po rozwodzie z męzem zostałam z dziecmi bezdomna. Niestety mnie do pracy tez nikt bez meldunku nie chciał przyjąć. musiałam pracowac na czarno i mam kilka lat do tyłu. co do dowodu.
Ma dowód z miejscem zamieszkania rodziców ważny do 20017 roku
 
Saro
więc niech posługuje się tym dowodem!
ale adres do korespondencji podaje Twój
tak naprawdę się da ! nie musisz mówić że nie ma stałego miejsca zamieszkania
jeśli sama nie powiesz tego pracodawcy to skąd on będzie wiedział :)
może warto skontaktować się z rodzicami dlaczego to zrobili?
może to da się naprawić , może nie zdają sobie sprawy jak utrudnili synowi życie
 
matylda35 napisał:
Saro
więc niech posługuje się tym dowodem!
ale adres do korespondencji podaje Twój
tak naprawdę się da ! nie musisz mówić że nie ma stałego miejsca zamieszkania
jeśli sama nie powiesz tego pracodawcy to skąd on będzie wiedział :)
może warto skontaktować się z rodzicami dlaczego to zrobili?
może to da się naprawić , może nie zdają sobie sprawy jak utrudnili synowi życie

o to chodzi droga Matyldo ze chlopak własnie miał podpisac papiery w urzedzie pracy w mojej miejscowosci. Byl ze swoim szefem i w ten wlasnie sposob dowiedzieliśmy sie że rodzice go wymeldowali. Tej sprawy nie da rady tak łatwo naprawic. poniewaz zrobili to w akcie zemsty. Nie moga sie pogodzic ze ich syn jest ze starsza kobietą z czworka dzieci. Doskonale zdaja sobie sprawe ze utrudnili mu zycie .od dłuzszego czasu robią wszystko zeby nas zniszczyc.
 
kurde ręce opadają ,
a co pracodawca na to , nie da się tego jakoś obejść
znam podobną sytuację , naprawdę , i nie było problemu z zatrudnienie
przykro mi że masz taką nie fajną sytuację
 
Pracodawca niestety dal termin 2 tygodnie na zameldowanie. Jesli tego ne zrobi nie przyjmie go do pracy. Jesteśmy załamani ,nie wiemy co robic. Szukamy stancji żeby mozna było uzyskac meldunek tymczasowy ale niestety nie stać nas na wynajecie mieszkania bo koszt tego jet około 700 zl a na pokój za 350 zl nikt nie chce meldowac. Tylko to nam wpadło do głowy:(
 
powiem tak, ja po rozwodzie też zostałam administracyjnie wymeldowana z dzieckiem, od dwóch lat nie mam nigdzie meldunku, jakoś to nie przeszkadza mojemu pracodawcy mimo, że ma tą świadomość. Co roku rozliczam się z urzedem skarbowym i w miejscu zameldowania zostawiam puste rubryki, podaję tylko miejsce zamieszkania. Nikt do tej pory nie robił mi żadnych trudności.
Może warto się zorientować , czy jest w waszej miejscowości schronisko dla bezdomnych, i czy nie ma takiej możliwości, żeby zameldować się tylko dla celów administracyjnych. Moja znajoma tak własnie była zameldowana, niestety jak ja zadzwoniłam, kierowniczka oznajmiła mi, że u niej już jest za dużo osób zameldowanych i doradzila spróbować w drugim jeszcze miejscu. Więc może warto sprawdzić jak jest u Was?
 
Ostatnia edycja:
Dziekuje ci Agato za pomoc. Spróbujemy sie dowiedziec jak ta sytuacja bedzie wygladala w mojej miejscowosci. A co do pracodawców to nie wszyscy sa wyrozumiali. Z własnego doswiadczenia wiem ze bezdomnych nie wszyscy przyjmuja do pracy. Tu sytuacja jest inna bo pracodawca mial pobierać jakies dodatkowe pieniądze z urzedu za pracownika z innego regionu. Brak stałego meldunku to utrudnia. Tez byłam zaskoczona bo byłam przez kilka lat bezdomna z dziecmi i bylam normalni zarejestrowana w urzędze pracy na adres korespondencyjny. Korzystalam z ubezpieczenia i pomocy MOPR ,prace niestety tylko mialam na czarno bo faktycznie nikt nie chcial bez meldunku mnie przyjąć. ale to bylo w latach 1997-2001 czasy sie zmieniły. Nie wiem teraz czy to wymysł pracodawcy czy urzedu.
 
dziekuje ci Agato z pomoc. Napewno sprawdzimy jak ta sytuacja wyglada w mojej miejscowosci. Co do pracy to wiem że nie wszyscy pracodawcy chca przyjąć do pracy bezdomnego. Tu sytuacja jest inna. Pracodawca mial przez urząd pracy otrzymywać jakies dodatkowe pieniadze za przyjecie pracownika z innego miasta. utrata stalgo miejsca zamieszkania uniemozliwiła mu to. jestem zaskoczona poniewaz kilka lat byłam osoba bezdomna i byłam zarejestrowana w urzedzie pracy na adres korespondencyjny. gorzej było z praca ,bo bez meldunku nikt mnie nie chcial przyjąć. Pracowałam na czarno. ale to było w latach 1977-2001 teraz sie to zmienilo.chyba ze pracodawca cos kreci.:mad:
 
Saro,
postaram się dowiedzieć u mnie w pracy jak to jest na prawdę. Bo przecież muszą być jakieś przepisy zabraniające zatrudniać osobę bez meldunku. Ale jeśli tak jest rzeczywiście, to dlaczego urząd skarbowy bez problemu przyjmuje moje podatki i rozliczenia gdzie wyraźnie widać, że jestem osobą bez żadnego meldunku.
 
i już mam odpowiedź dla Ciebie -

Pracodawcy, szczególnie z państwowych firm, odmawiają zatrudnienia osobom bez stałego adresu zameldowania. Takie sygnały od czytelników napływają coraz częściej do redakcji „Rzeczpospolitej”.
Praktyka przełożonych jest bezprawna. Oni bowiem w ogóle nie muszą wiedzieć, gdzie jest zameldowany pracownik lub kandydat na pracownika. Mogą jedynie domagać się od tych osób informacji o tym, gdzie mieszkają. To zrozumiałe – muszą bowiem wiedzieć, na jaki adres kierować do nich korespondencję. Tylko to jest zgodne z art. 221 kodeksu pracy.

Tymczasem pracodawcy z budżetówki ignorują ten przepis. Wskazują natomiast inny, na który się powołują przy podejmowaniu swoich decyzji – art. 31 ust. 1 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych (tekst jedn. DzU z 2006 r., nr 139, poz. 993 ze zm.). Zgodnie z nim, zatrudniając daną osobę, mają obowiązek sprawdzić, czy nie jest ona bezdomna.

Jeśli nie zalicza się do grona formalnych mieszkańców danej miejscowości, w której mieści się firma, to albo odmawiają jej zatrudnienia, albo przedstawiają propozycję nie do odrzucenia, czyli konieczność przemeldowania się.

Ci lokalni patrioci chcą bowiem, aby zatrudniony płacił podatki w miejscu wykonywania pracy. Tymczasem ten wcale nie musi rozliczać się z fiskusem w miejscowości, w której jest zameldowany, a w tej, w której mieszka. Potwierdza to Joanna Michalska, doradca podatkowy z firmy KPMG.– To, gdzie płacimy podatek od osób fizycznych (PIT), wcale nie zależy od tego, gdzie jesteśmy zameldowani. Rozliczenia bowiem można dokonać w urzędzie skarbowym właściwym ze względu na miejsce zamieszkania – mówi.

Eksperci zgodnie twierdzą, że pracodawca, który stawia pracownikowi ultimatum – albo się przemeldujesz, albo nici z pracy – i sprytnie tego nie uzasadni, może być uznany za osobę, która dopuszcza się dyskryminacji w zatrudnieniu. To jednak może go sporo kosztować. Sąd pracy bowiem ma prawo zasądzić niedoszłemu pracownikowi odszkodowanie w wysokości co najmniej minimalnej pensji. To oczywiście w najlepszym, dla pracodawcy, przypadku. Skrupulatny sędzia bowiem, może uwzględnić także wszystkie potencjalne, a utracone korzyści dla osoby, która nie przyjęła ultimatum.
 
Witam.
Dziekuje ci. bardzo że mi pomogłaś. Ja juz doszłam do tego dlaczego pracodawca nie chce mojego konkubenta zatrudnic. Otóz chciał przyjąć konkubenta poniewaz pochodził z innej miejscowości. Za to otrzymałby dodatkowe pieniądze. Ponoc uzgodnili ze będzie pobierał tez delegacyjne które powinien otrzymać konkubent. Ponieważ na pracy mu zależało zgodził sie na ten układ. Ale jak sie okazało że został osoba bezdomna i nie ma potwierdzenia zamieszkania w swoim rodzinnym mieście,pracodawcy nie jest na reke go zatrudniac. Stąd tez odmowa. . Wiem ze jako bezdomny ma prawo do zarejestrowania sie w urzedzie pracy w jakimkolwiek mieście tylko na adres korespondencyjny.
 
Powrót
Góra