Prosze o porade w sprawie wladzy rodzicielskiej

  • Autor wątku Autor wątku luna11
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

luna11

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2013
Odpowiedzi
3
Witam
Jestem Polka moj maz francuzem mamy 16 miesiecznego synka. w Malzenstwie od 2 lat prawie.
Niestety nie ulozylo sie nam z wielu przyczyn kulturowych jezykowych i z mojej strony zbyt duza odleglosc od Polski rzuciłam sie na fleboka wode i teraz za to place duzo by o tym mowic.
Sprawa wyglada tak ze chce sie rozwiesc i wrocic z synem do POlski aczkolwiek moj maz (dobry ojciec) powiedzial ze nigdy nie da mi zgody na wyjazd na stale do polski narazie jezdze tyko na wakacje. W polsce chcialabym dokonczyc studia bo udalo mi sie zrobic tylko licencjata i w polsce podjac prace. Moj maz pracuje we francji wynajmujemy mieszkanie on za wszytsko placi teraz chodze do szkoly jezykowej i mam z tego 400 euro ale szkola w kwietniu si ekonczy i bedzie ciezko przezyc bez tych pieniedzy wiec znow sie zaczna klotnie jeszcze wieksze.
Bylam juz u prawnika we francji i powiedzial mi ze dziecko zostaje ze mna nawet jak chce wyjechac do polski a dawalabym synka na kazde wakacje tu do francji zeby mial kontakt z ojcem i jego rodzina.
Chcialabym wiedziec czy w rzeczywistosci tak jest ze dziecko zostaje ze mna jestem bardzo dobra matka tak mi sie wydaje i w polsce bede mila bardzo duza pomoc od rodziny.
dziekuje z gory za odpowiedz
 
Należy wnieść sprawę o rozwód przed francuskim Sądem. Sąd prawdopodobnie (nie znam prawa francuskiego) orzeknie o władzy rodzicielskiej kontaktach a zatem miejscem pobytu dziecka w każdorazowym miejscu zamieszkania Pani. Należy uważać na ograniczenie władzy rodzicielskiej męża do wyrazania zgody na wyjazd dziecka za granice.

Bez zgody męża nie może Pani wyjechać z dzieckiem do Polski. Było by to uprowadzenie dziecka w rozumieniu KONWENCJI dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę, sporządzona w Hadze dnia 25 października 1980 r. (Dz. U. z dnia 25 września 1995 r.) tzw. Konwencji haskiej.

Nie znam prawa francuskiego dlatego musi Pani zasięgnąć opinii prawnika we Francji. ale skoro mieliście Państwo tam miejsce zamieszkania to Sądem właściwym będzie Sąd Francuski.

Zgodnie z Kodeksem postępowania cywilnego (polskiego)
Art. 1103(1). § 1. Sprawy małżeńskie oraz sprawy dotyczące małżeńskich stosunków majątkowych należą do jurysdykcji krajowej także wtedy, gdy:
1) oboje małżonkowie mieli ostatnie miejsce zamieszkania lub ostatnie miejsce zwykłego pobytu w Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli jedno z nich nadal ma miejsce zamieszkania lub miejsce zwykłego pobytu w Rzeczypospolitej Polskiej, lub
2) małżonek będący powodem ma co najmniej od roku bezpośrednio przed wszczęciem postępowania miejsce zamieszkania lub miejsce zwykłego pobytu w Rzeczypospolitej Polskiej, lub
3) małżonek będący powodem jest obywatelem polskim i ma co najmniej od sześciu miesięcy bezpośrednio przed wszczęciem postępowania miejsce zamieszkania lub miejsce zwykłego pobytu w Rzeczypospolitej Polskiej, lub
4) oboje małżonkowie są obywatelami polskimi.
§ 2. Jurysdykcja krajowa jest wyłączna, jeżeli oboje małżonkowie są obywatelami polskimi oraz mają miejsce zamieszkania i miejsce zwykłego pobytu w Rzeczypospolitej Polskiej.
§ 3. Jurysdykcja krajowa w sprawie małżeńskiej obejmuje także orzekanie o władzy rodzicielskiej nad wspólnymi małoletnimi dziećmi małżonków.

Niestety Pani sprawa pod to nie podpada.

Proszę wyjednać zgodę od męża na wyjazd na stałe do Polski z synem. Proszę pójść na dalekie ustępstwa aby to osiągnąć. Po 6 miesiącach od powrotu będzie Pani mogła rozpocząć postępowanie rozwodowe w Polsce (należy zatrudnić adwokata bądź radce prawnego- bo to pewnie nie będzie łatwe postępowanie).

Jeśli nie wyjedna Pani zgody proszę rozpocząć postępowanie rozwodowe we Francji.

tu może Pani poczytać konwencji haskiej, o której wspomniałem powyżej.
 
Dziekuje za odpowiedz
Ja mam nadal adres stalego zamieszkania w polsce ale tutaj chyba tak samo... malzonek napewno nie da mi zgody to jest pewne...
Jestem strasznie zedesperowana naprawde...
Jak wspominalam bylam juz u prawnika po porade i on mi powiedzial bardzo optymistyczne nowiny dla mnie ale az mi sie wierzyc w to nie chcialo... dlatego jeszcze chcialam zaciagnac rady. Znam konwecje haska i dlatego tak sie martwie.... juz nie wiem od czego musze zaczac...
 
dla jurysdykcji sądu polskiego liczy się : "ostatnie miejsce zamieszkania lub ostatnie miejsce zwykłego pobytu" a z tego co wywnioskowałem z Pani wpisu to zamieszkiwali państwo wspólnie we Francji przez faktycznym rozpadem małżeństwa.

Musi Pani wnieść pozew o rozwód i o zabezpieczenie miejsca zamieszkania dziecka przy Pani. Także o władze rodzicielską, alimenty, ewentualnie określić winę rozpadu.. ale t wszystko musi Pani zrobić zgodnie z francuskim prawem. Nie mam żadnej wiedzy niestety co jest przesłanką rozwodu w prawie francuskim oraz jak wygląda tamtejsze postępowanie.
 
Pani jest jedynie zameldowana w Polsce... Nieprecyzyjnie napisałem wyżej. Dla jurysdykcji sądu polskiego liczy się ostatnie miejsce zamieszkania lub ostatnie miejsce zwykłego pobytu obojga małżonków a nie Pani. Tak więc jurysdykcja sądu francuskiego na pewno.
 
Rozmawialam dzis znow z prawnikiem i on powiedzial zebym sie niczym nie martwila ze prawo stoi po mojej stronie ale musze wziac rozwod we francji co nie bedzie latwe dla mnie bo jeszcze nie mowie na tyle dobrze po francusku....No i pewnie maz bedzie walczyl do ostaniej kropli krwi oj zapowiada sie ciezko... Czy nie zna Pan juz takich spraw i wie jak to sie za zwyczaj konczy?
 
niestety nie znam spraw rozwodowych we Francji. Natomiast niepokoi mnie zapewniania prawnika "prawo stoi po Pani stronie..." jeśli to dosłowny cytat to proszę uważać. Żaden profesjonalista nie wypowie się co do rezultatu sprawy przed jej wszczęciem. Postępowanie rozwodowe jest trudne i ciężko przewidzieć wynik, choć oczywiście w kwestii władzy rodzicielskiej chyba także we Francji uprzywilejowane są kobiety.

W razie postępowania we Francji na pewno przysługuje Pani tłumacz przysięgły, który będzie tłumaczył Pani przebieg rozprawy jak i to co Pani mówi. Należy tylko o takiego poprosić argumentując że nie włada Pani dostateczne biegle j. francuskim
 
witam,
mam pytanie dotyczace pozostawienie dziecka przy jednym z rodziców po ich rozwodzie, Moi rodzice sie rozwodzą, ja jestem juz pełnoletnia więc nie chodzi o mnie tylko o mojego 12letniego brata. Brat po rozwodzie rodziców chce pozostać z ojcem w naszym domu rodzinnym, mama mieszka 15km dalej z nowym partnerem, z domu wyprowadziła sie ze względu na ciągłe kłótnie między rodzicami. Ona oczywiście nie chce nawet myśleć o tym że młody zostanie z tatą. W związku z tym zostały przeprowadzone badania rdk albo cos takiego, badanie na wniosek mojego taty, w którym uczestniczyli sądowi psycholog i pedagog. W badaniu wyszło tak, że zaleca sie żeby młody został z tatą nad kturym zostanie wyznaczony kurator. Mama rzecz jasna nie jest zadowolona i powiedziała że bedzie walczyć o syna. Tylko teraz zastanawiam się jakie ma pole manewru, ja chce żeby sprawa rozwodowa zakonczyła sie jak najszybciej w związku z tym zastanawiam sie co może wymyslić. Dom w którym mieszkamy ja z tata i do tej pory brat jest własnościa moich rodziców, wiem że na upartego może do niego wrócić i sąd tego ni może raczej zabronić prawda? Czy może żądać od ojca żby dom sprzedać choć nie bardzo wiem co miało0 by to dać.
 
Proszę o udzielenie porady w sprawie zwrotu kosztów za badania lekarskie.

Dostałam prace w przedszkolu jako pomoc opiekunki/woźna, po 4 godzinach zrezygnowałam z tej pracy gdyż polegała ona tylko i wyłącznie na sprzątaniu, ponadto nie podobało mi się podejście opiekunek do dzieci.
We własnym zakresie wyrobiłam książeczkę zdrowia, przedszkole skierowało mnie na badania wstępne za które teraz pani dyrektor każe zwrócić mi pieniądze, przy czym nie chce mi oddać mojej książeczki zdrowia, powiedziała ze odda dopiero gdy zwrócę jej za badania.
Czy słusznie żądają ode mnie zwrotów kosztów za badanie lekarskie?

Z poważaniem
Iwona
 
Powrót
Góra