prosze o porade!

  • Autor wątku Autor wątku KATE F.
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

KATE F.

Użytkownik
Dołączył
01.2007
Odpowiedzi
35
Czytam w innych postach, ze w ZK warto rozmawiac z wychowawcami o widzeniach, przepustkach, zgodach itp. Chcialabym wiedziec czy w AŚ też miałabym możliwośc porozmawiania z wychowawcą ?czy skoro jest organ dysponujący w postaci prokuratury to i tak nic nie dadza takie rozmowy bo prokurator decyduje o wszystkim??
prosze o odpowiedz. i z gory dziekuje
 
z wychowawca zawsze mozna porozmawiac.Ale jesli chodzi o zwolnienie czy przepustki to tylko prokurator decyduje.Ale to jest niemozliwe by wypuscil na wolnosc jezeli sprawa jest w toku
 
U mojego meża w ĄŚ,mogłam porozmawiać z zcą dyr aresztu,który wcześniej rozmawiał nt męża z jego wychowawcą.Zrozumiałam to tak,że akurat w męża areszcie nie praktykuje się rozmów z wychowawcami
 
Ja kiedy mój M. był w AŚ pojechałam do Dyr. AŚ z dokumentacją medyczną i wtedy widziałam wychowawcę mojego M.ponieważ został on wezwany przez Dyr. i przysłuchiwał sie naszej rozmowie.To był jeden jedyny mój kontakt z wych. przez 9 miesięcy
Kiedy trafił do ZK to sam wychowawca kiedy byłam na jednym z pierwszych widzeń prosił o rozmowę to był taki wywiad z jego strony ale kiedy ja pytałam udzielał konkretnych odpowiedzi.
Wydaje mi się,że rola wych. w AŚ różni się nieco od roli wych. w ZK nie wiem ja w każdym razie odnoszę takie wrażenie.
 
Ok. Dzieki kobiety za wasze odpowiedzi. chyba wstrzymam sie z ta wizyta u wychowawcy bo pewnie nawet by mnie nie wpuscili. Zreszta pamietam kiedy zaraz po doprowadzeniu narzeczonego do AŚ dzwonilam i pytalam o rozmowe z dyrektorem to pan po drugiej stronie sluchawki mnie delikatnie mowiac wysmial...
 
nie mógł cie wyśmiać, ja w ten sam dzień w którym męża dowieżli dzwoniłam i dość zdecydowanie pytałam o jego samopoczucie i możliwość widzenia ,dostałam żądane informacje, prosiłam o przekazanie mężowi, że przyjadę - przekazali,było kulturalnie i w porząDKU
 
Luberad;
Ależ mógł, wszystko zależy do jakiego AŚ się trafi .Montelupich było okropne.
 
kate f-dzwoniłam do dyra aresztu zaniepokojona brakiem listów od męża przed świętami i szalenie miły pan poprosił o moją wizytę następnego dnia.Tak się stało,przekazał mi info nt zdrowia i samopoczucia męża.Zawsze będę Go wychwalała!także próbuj :)
 
wiecie co dziewczyny..mowa o monte...w sumie...jestem zadowolona ze współpracy
 
Mój M. był na monte od IV 2001 do I 2002 i ten okres wspominam raczej żle nie wiem może teraz się pozmieniało.
 
Dzieki Oceania, przekonałaś mnie, bede jechala w przyszlym tygodniu z paczkami do mojego ukochanego wiec zapewne wstapie do dyra;-)
A co do tego wyśmiania to szczera prawda. W tydzien po aresztowaniu narzeczonego (konkubenta) dzwonilam do aresztu i zapytalam grzecznie czy moglabym w jakis sposob skontaktowac sie z dyr i porozmawiac i uslyszalam cytuje: "chyba sobie pani zartuje, to mysli pani ze dyrektor nie ma wazniejszych spraw na glowie tylko zajmowac sie rozmowami z pania?"..no ale coz moze pan ktory odebral telefon mial akurat zly dzien...
 
Wychowawca to też człowiek ;) ale ma swoje obowiązki, z których jest rozliczany. Najlepiej wcześniej zadzwonić i umówić się na konkretny dzień. Bo jak się trafi na posiedzenie sądu, komisję, odprawę i różne takie to można postać pod bramą, niepotrzebnie się denerwować a nawet w ogóle nie wejść w tym dniu.
 
[cytat:64z501hu]
W AŚ nie ma przepustek.
[/cytat:64z501hu]
akurat z tym się nie zgadzam. Może na p1 nie ma ale na p2 i p3 napewno są bo mój Misiek jest na p2 i niedługo wychodzi na pierwszą.
 
A czy Twój jest W Areszcie czy w Zakładzie? Bo jak w zakładzie to zupełnie normalne że ma przepustki.
 
No to nie rozumiem, zawsze myslałam że w AŚ to naprawdę jakaś szczególna sytuacja musiałaby mieć miejsce, żeby puścili zatrzymanego na przepustkę :what:
 
Mój Misiek jest skazany a inni przeebywają w areszcie jako podejrzani i wtedy mogą nie mieć przepustek. Tak myślę.
 
[cytat="moni1801"]Mój Misiek jest skazany.[/cytat]

A no to zupełnie inna sprawa :)
 
jedno słowo "skazany" i wszystko jasne.
 
Powrót
Góra