Z
zaniepokojona
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2007
- Odpowiedzi
- 1
Bardzo proszę o poradę w sprawie, którą poniżej postaram się opisać.
Przepraszam, jeżeli umieściłam temat w niewłaściwym miejscu.
Wczoraj podczas mojej nieobecności odwiedziło moją Mamę dwóch "urzędników". Mama jest osobą 81 letnią, cierpiącą na demencję starczą.
Z przekazanej przez nią relacji z tej wizyty wynika, że osoby te interesowały się naszym mieszkaniem (własnościowym). Wizyta trwała mniej więcej godzinę, a jej kulminacją było złożenie przez Mamę podpisu na "jakichś dokumentach". Mama nie potrafi powiedzieć, co to były za dokumenty. Zaznaczam, że z domu nic nie zginęło. Z całą pewnością ludzie ci nie byli zwyczajnymi akwizytorami, którzy sprzedają cuda na kiju. Z pewnością nie był to też nikt, np. z Tele2, czy podobnej instytucji, ponieważ nie zostawił po sobie żadnej umowy, ani jakiegokolwiek dokumentu, ulotki, czy oferty.
Jestem zaniepokojona tą wizytą, a szczególnie podpisem, który Mama złożyła na "jakimś dokumencie".
Mam w zwiazku z tym prośbę o pomoc. Czy zdarzenie to należy zgłosić na policji? Czy gdyby Mama "sprzedała" mieszkanie jakimś oszustom lub rozporządziła niekorzystnie innym mieniem lub podpisała kredyt, czy czynnnośc taka byłaby ważna w świetle prawa?
Poradźcie, co zrobić?
Przepraszam, jeżeli umieściłam temat w niewłaściwym miejscu.
Wczoraj podczas mojej nieobecności odwiedziło moją Mamę dwóch "urzędników". Mama jest osobą 81 letnią, cierpiącą na demencję starczą.
Z przekazanej przez nią relacji z tej wizyty wynika, że osoby te interesowały się naszym mieszkaniem (własnościowym). Wizyta trwała mniej więcej godzinę, a jej kulminacją było złożenie przez Mamę podpisu na "jakichś dokumentach". Mama nie potrafi powiedzieć, co to były za dokumenty. Zaznaczam, że z domu nic nie zginęło. Z całą pewnością ludzie ci nie byli zwyczajnymi akwizytorami, którzy sprzedają cuda na kiju. Z pewnością nie był to też nikt, np. z Tele2, czy podobnej instytucji, ponieważ nie zostawił po sobie żadnej umowy, ani jakiegokolwiek dokumentu, ulotki, czy oferty.
Jestem zaniepokojona tą wizytą, a szczególnie podpisem, który Mama złożyła na "jakimś dokumencie".
Mam w zwiazku z tym prośbę o pomoc. Czy zdarzenie to należy zgłosić na policji? Czy gdyby Mama "sprzedała" mieszkanie jakimś oszustom lub rozporządziła niekorzystnie innym mieniem lub podpisała kredyt, czy czynnnośc taka byłaby ważna w świetle prawa?
Poradźcie, co zrobić?