S
szukajaca pomocy
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2009
- Odpowiedzi
- 7
witam, mam taka sprawe i prosze o jakas porade otóż: mieszkam z rodzicami w domu jestem pelnoletnia, mieszka z nami moj starszy brat alkoholik ktory "zneca sie" nad wszystkimi, czyli przychodzi pijany robi straszne awantury nie pracuje utrzymuje go moja mama, awantury robi w ten sposob ze wydziera sie ubliza wszystkim(mi mamie ojcu a przedewszystkim babci ktora ma 80lat) dochodzi nawet do rozbijania mebli zastraszania. straszy zwlaszcza moja mame i babcie ze sie powiesi wiec one ze strachu poddaja mu wszystko pod nos omanil ich i niechca nic zrobic mama sie bardzo boi isc na niego na policje,a przeciez moze dojsc do najgorszego jak on juz nawet posuwa sie do rekoczynu....ciagle tylko zastrasza ze pozabija wszystkich podpali ja sie juz boje o moich najblizszych bo on wie ze mnie nie moze ruszyc gdyz ja sobie niedam juz nieraz sie z nim bilam i policje wzywalam. moalo tego on posuwa sie do kradziezy kradnie pieniadze wkrada sie do pokoju kilka razy go przylapalam, nawet teraz ostatnio ukradl mi pieniadze ale oczywiscie sie nie przyznał i jeszcze z nozem do mnie dolatuje w sumie to nietylko z nozem jeszcze np dzisiaj z grabkami do mnie dolatywal ale mi jeszcze nic nie zrobil bo wie ze ja sie go nie boje ale co bedzie z mana i babcia jak one ciagle uciekaja przed nim, jak niema nikogo w domu tylko babcia z nim to jej grozi dolatuje do bicia i juz nieraz ja popychał, a jak mu co odbije i w koncu pozabija....co ja jako siostra moge zrobic moge jakies doniesienie na niego jako siostra ze on sie zneca wiem najlepiej by bylo jakby to moja mama zrobila ale nie mozna jej w zaden spoob przekonan woli cierpiec niz zeby na syna doniesienie zlozyc bo on ja straszy ze sie powiesi przez nia
co ja moge zrobic zeby pomoc rodzinie....???w tym domu nie mozna wytrzymac nerwowo a co bedzie pozniej jak ja wyjade bo mam zamiar wyjechac za granuice do pracy ale boje sie zostawic ich samych prosze poradzcie cos nie jest mi latwo o tym mowic kkomu kolwiek bo zaraz rycze i nie moge slowa wypowiedziec naprawde sie boje ze pewnego dnia zwlaszcza jak nie bedzie mnie w domu to on cos zrobi zlego
a tak to chociaz troszke sie mnie boi tak mi sie wydaje....wie ze ja odrazu na policje zadzwonie przeciez on nie moze sie tak wydzierac i grozic w domu nie mieszka sam zeby robil co chcial....a leczyl sie na alkoholizm ale nie pomoglo mu to nadal pije ma padaczke a tlumaczy tak ze nikt mu nic nie zrobi bo on ma zolte papiery i sie ni eboi nikogo ani policji no nikogo nie ma mocnych na niego.tak twierdzi ale ja wieze ze sa jakiesd prawa na niego i przestanie tak sie zachowywac, na papierosy wywoluje krzykiem darciem i zastraszaniem np ze jak on nie dostanie papierosow to nie bedzie nikt spal w nocy i mama z babcia leca i mu daja bo tak sie boja. wygania z domu ktory nie jest na niego prezpisany rzadzi w domu przynajmniej probuje i udaje mu sie to bo mu pozwalaja poprostu sie boja i to bardzo.czy ja cos moge zrobic?
( a teraz do mnie sie doczepil bo jak juz wspomnialam na poczatku ukradl mi pieniadze niewiele ale zawsze cos 100zl tym razem a czesto to robi i ubliza mi ito bardzo wyzywa od kurw... i td juz nie daje rady grozi mi ze nie wpusci mnie do domu dolatywal do bicia z grabkami takimi do z metalu czasem juz sie boje ze wkoncu mi cos zrobi chodzi z nozem straszy i straszy boje sie ze te grozby wkoncu spelni , potrafi robic awantury nawet jak jest trzezwy na mamy pomoc i wsparcie nie moge liczyc prosze pomocy