J
juditi87
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2013
- Odpowiedzi
- 8
Witam.
Jestem nowym uzytkownikiem forum. Mam problem i pewnie wynika on z mojej niewiedzy.
W maju 2007r. dostalam pismo od firmy PRESCO o stanie zadluzenie i wezwanie do zaplaty. (Kredy wziela moja mama,ktora zmarla, a ja i kredycie nie wiedzialam)
Po dluzszych korespondencjach i negocjacjach zawarlam ugode z S-Collectem (ktorego reprezentowalo PRESCO) ,ze kwote zaplace w 34 ratach.
Splacalam raty i dziwnym trafem 2 z nich do mnie wrocily poczta (tu pewnie nastapil moj blad, ze sie nie zaintereowalam dlaczego wrocily). Splate rat niby zaonczylam w maju 2010r.
Po czym we wrzesniu 2011 roku dostalam jakies pismo z e-Kancelarii,ze moje zadluzenie na dzien 02.09.2011 wynosi 28 157 i ze czekaja na wplate. Zadzwonilam do S-Collectu o co chodzi jakas Pani chciala ode mnie potwierdzenia wplat i uznala,ze niby sprawa jest zakonczona, ale oczywiscie zadnego pisma o zakonczeniu sprawy nie dostalam.
Teraz tj. maj 2013 wydzwania do mnie jakas Pani z firmy Reform Capital i zada splaty ponad 30 000 z tytulu zerwanej ugody z S-Collectem. Twierdi ze brakowalo wplat i z tego powodu moge zadac calej kwoty.
Nie wiem co mam zrobic, dalej isc na ugoge i splacac raty przez 5 lat,zeby potem znowu uslyszec ze mam niesplacony dlug?
Dlaczego nie dostalam wypowiedzenia ugody? Czy S-Collect dzialal celowo wracajac mi te 2 raty, nie wzywajac do zaplaty i nie wypowiadajac ugody? Dlaczegp teraz sprawa zajmuje sie jakis Reform Capital a nie dalej S-Collect?
A ta Pani z Reform Capital tak przez tel moze mnie straszyc sadem i wymuszac splate?
Rozumiem, ze ugoda mogla zostac zerwana, ja nie uciekam od splaty zobowiazania,ale nie chce znowu wpacs w bledne kolo.
Jak z nimi negocjowac i do jakiej minimalnej kwoty moge zejsc?
Bardzo prosze o pomoc.
Jestem nowym uzytkownikiem forum. Mam problem i pewnie wynika on z mojej niewiedzy.
W maju 2007r. dostalam pismo od firmy PRESCO o stanie zadluzenie i wezwanie do zaplaty. (Kredy wziela moja mama,ktora zmarla, a ja i kredycie nie wiedzialam)
Po dluzszych korespondencjach i negocjacjach zawarlam ugode z S-Collectem (ktorego reprezentowalo PRESCO) ,ze kwote zaplace w 34 ratach.
Splacalam raty i dziwnym trafem 2 z nich do mnie wrocily poczta (tu pewnie nastapil moj blad, ze sie nie zaintereowalam dlaczego wrocily). Splate rat niby zaonczylam w maju 2010r.
Po czym we wrzesniu 2011 roku dostalam jakies pismo z e-Kancelarii,ze moje zadluzenie na dzien 02.09.2011 wynosi 28 157 i ze czekaja na wplate. Zadzwonilam do S-Collectu o co chodzi jakas Pani chciala ode mnie potwierdzenia wplat i uznala,ze niby sprawa jest zakonczona, ale oczywiscie zadnego pisma o zakonczeniu sprawy nie dostalam.
Teraz tj. maj 2013 wydzwania do mnie jakas Pani z firmy Reform Capital i zada splaty ponad 30 000 z tytulu zerwanej ugody z S-Collectem. Twierdi ze brakowalo wplat i z tego powodu moge zadac calej kwoty.
Nie wiem co mam zrobic, dalej isc na ugoge i splacac raty przez 5 lat,zeby potem znowu uslyszec ze mam niesplacony dlug?
Dlaczego nie dostalam wypowiedzenia ugody? Czy S-Collect dzialal celowo wracajac mi te 2 raty, nie wzywajac do zaplaty i nie wypowiadajac ugody? Dlaczegp teraz sprawa zajmuje sie jakis Reform Capital a nie dalej S-Collect?
A ta Pani z Reform Capital tak przez tel moze mnie straszyc sadem i wymuszac splate?
Rozumiem, ze ugoda mogla zostac zerwana, ja nie uciekam od splaty zobowiazania,ale nie chce znowu wpacs w bledne kolo.
Jak z nimi negocjowac i do jakiej minimalnej kwoty moge zejsc?
Bardzo prosze o pomoc.