Proszę o szybką pomoc (art 158 par 1)

  • Autor wątku Autor wątku potrzebujacypomocy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

potrzebujacypomocy

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
7
Witam! Proszę o pomoc. Rozprawę mam 19 lutego, jestem oskarżony z art 158 par 1, tutaj opis wydarzen:
Dwóch typów z mojej klasy groziło mojemu koledze z tej samej klasy ( kolega moj jest 2 razy mniejszy), grozili mu pobiciem po lekcjach. W związku z tym cała nasza klasa poszła zobaczyć co to będzie i faktycznie jeden z napastników rozebrał się do stroju sportowego wziął zapalniczke do ręki i zaczął okładać pięściami naszego bezbronnego kolegę (stał i się trząsł ze strachu) a drugi napastnik wyjął komórkę i miał filmować jak jedne osiedle bije drugie. Następnie kilku uczniów z naszej klasy nie mogąc się na to patrzeć ruszyło z pomocą dla zaatakowanego. Po kilku kopniakach i szarpaninie rozbroili cale zajście i sie rozeszli do domu. Jest 13 świadków w tej sprawie, widzieli jak i co było. Cały problem w tym że tych dwóch którzy zaatakowali tego chudego, i byli głównymi sprawcami całego zajścia, zrobili obdukcję że mają kilka siniaków (poniżej 7 dni), doniesli na policję iż zostali napadnięci ( nie mają świadków) przez siedmiu kolegów i pobici, wśród oskarżonych jestem ja, który nie brałem udziału w tej szarpaninie, ale wszystko widziałem. Na przesłuchaniu powiedziałem wszystko co i jak, teraz sprawa trafiła do sądu i jesteśmy oskarżeni z art 158 par 1, co z tym fantem zrobić, nie mamy adwokata ( nie stać nas), możliwe że zaistnialo jakies kumoterstwo poniewaz jedna z przesłuchujących (tego niby poszkodowanego) ma takie same nazwisko jak oskarżyciel. W chwili całego zajścia miałem 17,5 lat, co mi za to grozi jeżeli sie nie przyznałem i się nie przyznam, ponieważ nie brałem udziału w całym zajściu. Czy warto skorzystać z prawnika z urzędu i gdzie złożyć o niego wniosek. Wszyscy oskarżeni nigdy nie byli karani, mamy bardzo dobre opinie ze szkoły, jeden z tych "niby poszkodowanych" w tamtym roku połamał nos koledze za co został przeniesiony do naszej klasy i tutaj zaczął mącić. Wszyscy świadkowie zajścia będą zeznawać na naszą korzyść ( 13 osób) + pedagog szkolny, wfista ( który widział iż dzien po "niby pobiciu" jeden z delikwentów cwiczyl na wf-ie i nie uskarżał się na żadne dolegliwosći), wychowawczyni klasy. Na przesłuchaniu policjanci zadawali pytania sugerujące naszą winę typu : "to jak dałeś tam z jednego buta" i inne. Pięciu z oskarzonych powiedziało że tak, nie uwzględniając że staneli w obronie tego chudzielca. Bardzo proszę o pomoc, rozjaśnienie co nam grozi, jak możemy się bronić i czy możliwe jest uniewinnienie.
 
Wniosek o obrońce z urzedu składa się do Sądu który rozpoznaje sprawę. Możesz to zrobić już teraz na piśmie (załączając dowody wykazujące sytuację majątkową i zarobkową Twoją i osób Cię utrzymujących) albo ustnie na początku rozprawy w Sądzie (wówczas też warto mieć przy sobie dowody o których pisze wyżej).

Warto wiedzieć, że w razie przyznania obrońcy z urzędu, a potem skazania Cię w tej sprawie Sąd może Cię obciążyć kosztami obrońcy albo od nich zwolnić w całości albo w cześci. Krótko mówiąc może się zdarzysz że ostatecznie jednak poniesiesz całość albo część kosztów wynagrodzenia adwokata.
 
Ostatnia edycja:
moglbym wiedziec co nam grozi?
 
zarzuty dostaną wszyscy uczestnicy... (zgłaszający również...acz w oddzielnym postępowaniu...) i nie trzeba zadawać ciosów aby brać udział w bójce...

Art. 158
[FONT=&quot]§ 1. Kto bierze udział w bójce lub pobiciu, w którym naraża się człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienie skutku określonego w art. 156 § 1 lub w art. 157 § 1,

podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Jeżeli następstwem bójki lub pobicia jest ciężki uszczerbek na zdrowiu człowieka, sprawca

podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

§ 3. Jeżeli następstwem bójki lub pobicia jest śmierć człowieka, sprawca

podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.[/FONT]
 
Nie rozumiem, jeżeli nie zadawałem cisów a byłem tylko świadkiem tego zajścia i zostałem oskarżony że jakobym bił, to jak mogę to po prostu udowodnić, czy wystarczą zeznania świadków też tam obecnych że nikogo nie biłem którzy będą zeznawać w sądzie odnośnie całej tej sprawy ( koledzy z klasy ). Już zostali przesłuchani i są powołani na świadków.
 
Skoro byli świadkowie i to liczni to pozostaje wnioskować o ich przesłuchanie na okoliczność przebiegu zajścia.
 
Czy to ma być wniosek dowodowy pisemny skierowany do sądu np. wskazujący osoby które poświadczą że ja nie brałem udziału w tej bójce i jeżeli tak to kiedy najpóźniej ma być wniesiony do sądu?? Czy mogę bezpośrednio na rozprawie wskazać świadków którzy będą obecni na rozprawie i potwierdzą moją niewinność. Jak to właściwie powinno się odbyć?? Ci swiadkowie to oczywiscie ci sami co są zawezwani na świadków w całej sprawie.

gdyby ci świadkowie zeznali iż nikogo nie dotykałem to czy nadal będę traktowany przez sąd jako podejrzany i poniosę jakieś konsekwencję, innych dowodów na swoją niewinność nie mam, tylko świadków
 
Ostatnia edycja:
fakt ,że ktoś fizycznie nie zadawał ciosów nie oznacza ,że nie brał udzialu w bójce... -najwidoczniej uznano przedstawiając ci zarzut... -,że stojąc w grupie kolegów swoim zachowaniem , postawą , gestami, słowem lub w inny sposób jednak brałeś udział w bójce..
 
mogę prosić o odpowiedź w sprawie wniosków?
 
Wniosek dowodowy możesz złożyć przed rozprawą lub na rozprawie. We wniosku wskaż jacy świadkowie mieli by wg Ciebie być przesłuchani oraz podaj adresy korespondencyjne do nich.

Oczywiście zakładam, że osoby te nie występują już jako świadkowie / oskarżeni w postępowaniu.
 
a jeżeli występują jako świadkowie? to już nie trzeba nic składać?
 
skoro już są swiadkami lub podejrzanymi to przecież będą przesluchani przez Sąd ...- więc o co konkretnie chcesz składać ten wniosek... ?
 
Potrzebóje szybkiej odpowiedzi w tej samej sprawie. Rozprawa ma odbyć się 19 lutego 2009 roku, natomiast żaden z powołanych świadków a jest ich 20, wymienionych w akcie oskarżenia, że jest to lista osób podlegających wezwaniu na rozprawę, żaden z tych 20 powołanych świadków do dzis nie dostał wezwania na tą rozprawę. Co to znaczy, czy będziemy sądzeni bez żadnych świadków??? i co to ma znaczyć. W akcie oskarżenia napisane jest również że sprawa podlega rozpoznianiu przez sąd w trybie uproszczonym co można w tym momęcie zrobić ??? bo wiadomo bez świadków to odrazu wyroki za nic... proszę o szybką odpowiedz co w takiej sytuacji należy czynić jakie podjac dalsze kroki
dziekuje serdecznie i pozdrawiam.
 
Z jakiegoś powodu Sąd uznał, że na najbliższym terminie jeszcze nie będzie przesłuchiwać świadków. Co nie wyklucza ich przesłuchania w dalszym toku rozprawy (np. na wniosek oskarżonego, czy nawet z inicjatywy samego Sądu). Tak czy owak, gdybanie na forum nie ma zbyt wielkiego sensu.
 
Powrót
Góra