M
MonikaIwo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2021
- Odpowiedzi
- 15
Sprawa w sądzie o ustanowienie drogi koniecznej przez moją posesję, od lat sąsiadka jeździła grzecznościowo. Sprawa od 3 lat, mąż sąsiadki agresywny i nadużywający alkoholu. Jedno z dzieci i mąż pod stała opieka psychologa, tata po udarze mózgu z ciągłego stresu. Postanowiliśmy ogrodzic działkę z brama wjazdową i brama od sąsiada. Wnioskodawczyni sąsiadka złożyła wniosek do sądu, że budujemy stałe ogrodzenie i zagrodzimy jej wjazd. Uzyskała zabezpieczenie, że nie możemy budować ogrodzenia na naszej działce.Odwołaliśmy się, że chodzi o bezpieczeństwo nasze i domu. Napisaliśmy o bramach, że wręczymy klucze. Sąd zmienił postanowienie na takie, że możemy budować ale nie czynić przeszkód na szlaku. Po założeniu bram wezwano Policję 2x,Burmistrza Gminy i założyła nam druga sprawę o odszkodowanie po 10 tysięcy ja i mąż oraz usunięcie bram wraz z wycięciem Słupków. Jestem w strasznym dołku, bo nie mamy takich pieniędzy. Pytaliśmy dwa razy adwokata, czy możemy założyć te bramy, potwierdzał. Mąż wnioskodawczyni jeździ po alkoholu, przez naszą posesję a mamy dzieci,psa, kury. On został już drugi raz złapany za jazdę po alkoholu, 5 lat temu na 3 lata pozbawiony prawa jazdy, teraz drugi raz ale nie ma go w domu od 4tygodni.Proszę pomóżcie mi Państwo, jak się bronic, co mogę zrobić. Mąż już też osłabł, nie chce zmieniać adwokata,wierzy mu.