M
michaeli38
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2007
- Odpowiedzi
- 2
Jestem młodym policjanten z 4 letnim stażem. Po odbyciu szkoleń podstawowych i liźnięciu wiedzy teoretycznej skierowano mnie do pracy w dochodzeniówce. Mając pewnego dnia dyżur zgłosił sie do mnie młody mężczyzna, który poinformował mnie że idąc ulicą został poproszony przez dwóch młodzieńców o telefon gdyz musza oni pilnie zadzwonić. Zgodnie z jego relacją nie wywoływali oni na nim żadnej presji. Po udostępnieniu telefonu młodzieńcy po prostu dali nogę z telefonem. Pokrzywdzony podal mi że telefon ten kupił za kwotę 1,22 zł. Mając mna uwadzę informacje jakie przekazał zgłaszający zawiadomienie przyjąłem na "protokóle zawiadomienia o wykroczeniu", który skwapliwie on podpisał .Protokól ten oddałem dyzurnemu jednostki. Byłem zszokowany gdy po 3 latach dostałem wezwanie do prokuratury gdzie zostałem przesłuchany w trybie w kierunku art. 231 k.k.. Miedzy wierszami dowiedziałem się że zgłaszający zeznał że podpisał tamten protokół bo namawiałeg go do jego podpisania. Wiem że przez okres 3 lat nigdzie sie na tą czynność nie skarżył nawet po uzyskaniu postanowienia kończącego postepowanie o wykroczeniu. Teraz podaje że utracony telefon kosztował nie 1,22 zł. lecz 1500. Na dzień dzisiejszy wiem że prokurator zamierza kontynuować przeciwko mnie sprawę. Bardzo proszę o wyjasnienie jakiego przestepczego czynu sie tutaj dopuściłem i czego dalej mogę sie spodziewać. Nadmieniam że nigdy przez te 4 lata nie miałem jakichkolwiek dyscyplinarek , nagan itp. Poradzcie mi jak mam postepować?