Provident - dziwaczna sprawa

  • Autor wątku Autor wątku hanhan
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hanhan

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
25
Otóż sprawa wygląda następująco, około 2 lata temu pożyczka zaciągnięta w firmie Provident została spłacona w całości poprzez wpłacenie należnej kwoty w siedzibie firmy. Jak to się mówi co do grosza! Ku wielkiemu zdziwieniu, po upływie 2 lat pojawia się przedstawiciel tej firmy w osobie kierownika od zapobiegania strat i twierdzi, że trzeba dopłacić jeszcze tylko 300-400 zł! Warto zauważyć, że przez ten cały czas od dnia spłacenia pożyczki nie było żadnego kontaktu, nie przyszedł żaden list z informacją o jakiejkolwiek niedopłacie. Pytanie więc co zrobić z takim fantem, czy ich roszczenia są zasadne? Czy nie jest to próba wyłudzenia?
 
no cóż, jeżeli posiadasz potwierdzenie spłaty całej pożyczki to kierownikowi możesz powiedzieć że nie będziesz dopłacał do interesu gdyż twoje zobowiązanie wygasło ze względu na spłatę pożyczki w całości wraz z odsetkami i innymi opłatami a w przypadku nachalnego kierownika powiedz mu że czekasz na pozew z ich strony i nie będziesz nic więcej płacić,
 
Problem w tym, że potwierdzenie gdzieś wyparowało, co w takim wypadku? Sprawa jest o tyle dziwna, że Provident czekał tyle lat i nie było żadnej informacji z ich strony, co patrząc z perspektywy ich praktyk i tego jak potrafią nękać ludzi o kilka złotych, jest to zastanawiające.
 
jeżeli sprawa trafi na wokandę to oni muszą udowodnić że im się należy te 300/400 złoty,
 
Podaj adres. Jutro do Ciebie wpadnę po te 300-400 zł. Naprawdę chcesz płacić, bo koleś przychodzi i mówi "bo tak" ?
 
Powrót
Góra