Provident i brak jakiejkolwiek możliwości spłaty długu

  • Autor wątku Autor wątku kokotek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kokotek

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2012
Odpowiedzi
5
Witam,
kilka dni temu do mojego ojca przyszło z Centrum Windykacji Providenta powiadomienie o udostępnieniu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych w związku z niezapłaconymi zobowiązaniami. Ojciec oczywiście twierdzi, że kredytu żadnego nie brał. Jest wieloletnim alkoholikiem i to nie pierwsza taka sytuacja. Wcześniejsze zadłużenia jednak spłacała moja mama by uniknąć komornika. Nie były one wielkie bo zazwyczaj koło kilkuset zł. Jednak w 2011 roku ojciec wziął na siebie kredyt dla kolegi na 35tys zl. który oczywiście nie został spłacony i nikt o nim nie wiedział do momentu pojawienia się pana komornika na progu. Z racji iż dom był po połowie na każdego z rodziców by uniknąć zajęcia części ojca kredyt ten spłacamy z mama do dziś. Po tej jednak sytuacji ojciec zrzekł się swojej części domu i przekazał ją mamie jako darowiznę. Po czym u notariusza została ustalona rozdzielność majątkowa. Cały dom w którym mieszkamy należy teraz do mojej mamy.
I tu pojawia się moje pytanie. Ponieważ ojciec nie ma żadnych środków na spłatę kolejnych zadłużeń i ani mama ani ja również nie będziemy ich spłacać co w takiej sytuacji może zrobić komornik, który na pewno się za jakiś czas pojawi? Czy istnieje możliwości, że mimo rozdzielności i faktu ze cały dom należy teraz do mamy komornik może żądać spłaty od nas?
 
nie może nic żądać od mamy. jedyne zagrożenie to takie, że ojciec zarobi wyrok z art. 300 kk (raczej go to nie wzruszy), ale przede wszystkim iż bankowi uda się wygrać powództwo ze skargi pauliańskiej.
osobna sprawa, czy współwłasność tego domu była wydzielona czy nie. jeśli nie, to taki udział "małżeński" jest praktycznie niesprzedawalny - ale ryzyko udanej licytacji jednak istnieje
 
Dziękuję za odpowiedź, trochę mnie to uspokoiło. Niestety pojawił się kolejny problem ponieważ ojciec twierdzi, że jeśli coś brał to na pewno rok lub 2 lata wcześniej. A to oznacza, że jeszcze przed rozdzielnością... Ale zastanawiam się czy to możliwe, że Provident czekał by taki czas bez żadnego powiadomienia o zadłużeniu?
 
Pewnie, że może czekać bez żadnego powiadomienia. To wierzyciel decyduje o tym, kiedy wezwać do zapłaty, a jak się zdecyduje, to jest powiadomienie. Jest też możliwość licytacji majątku znajdującego się w miejscu, gdzie przebywa dłużnik, w tym przypadku Twój ojciec - naszykujcie sobie faktury imienne za telewizor, odkurzacz czy inne sprzęty, by udowodnić, że to Wasza, a nie ojca, własność.
 
Oczywiście, jeśli wierzyciel głupi nie jest, to wniesie pozew z 527 kc (skarga pauliańska) i potem będzie mógł egzekwować roszczenie z podarowanego przez ojca udziału mieszkania.
 
Dziekuję bardzo za odpowiedzi. Dziś przyszło przedsądowe wezwanie do zapłaty... Okazuje się ze kredyt był faktycznie brany przed rozdzielnością. Na szczęście wszystkie faktury i rachunki są na moja mamą lub na mnie. W domu do ojca poza ciuchami nie należy nic.
Co do skargi paulianskiej to jeśli dobrze zrozumiałam wierzyciel ma prawo egzekwować roszczenie jeśli osoba trzecia, czyli moja mama, wiedziała o zadłużeniu? Dowiedziałyśmy się o nim pod koniec listopada tego roku wcześniej nie miałyśmy o nim pojęcia. Nie wiem już co dalej robić... Nie mamy szans, możliwości ani nawet chęci by spłacać kolejne jego zadłużenie.
 
kokotek napisał:
czyli moja mama, wiedziała o zadłużeniu?
W przypadku przekazania własności rzeczy osobie bliskiej stosuje się domniemanie, że ta osoba wiedziała o zadłużeniu. Ponadto, jeśli takie przekazanie nastąpiło w drodze darowizny, to nawet gdy obdarowanym jest osoba obca, to również mamy do czynienia z domniemaniem złej wiary. W Twojej sytuacji, nie widzę cienia możliwości obalenia takiego domniemania.
 
kokotek napisał:
ojciec przekazał ją mamie jako darowiznę. Po czym u notariusza została ustalona rozdzielność majątkowa.
To dość typowy sposób postępowania niesolidnego dłużnika.
Dłużnikowi wydaje się, iż w ten sposób uniknie spłaty zobowiązań. Niestety, może się bardzo pomylić...

Istnieją jednak sposoby naprawienia tego błędu.
Osoba obdarowana - w przypadku gdy wierzyciel skieruje przeciwko niej swe roszczenia - może zaspokoić tego wierzyciela. W ten sposób obdarowany może uniknąć kosztów procesu i postępowania egzekucyjnego.

Podstawa prawna:
Przepis prawny:
Art. 533. Osoba trzecia, która uzyskała korzyść majątkową wskutek czynności prawnej dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli, może zwolnić się od zadośćuczynienia roszczeniu wierzyciela żądającego uznania czynności za bezskuteczną, jeżeli zaspokoi tego wierzyciela albo wskaże mu wystarczające do jego zaspokojenia mienie dłużnika.
 
P.s. odetnijcie się od tego ojca jak Wam takie długi robi. Do czego alkochol doprowadza u niuektórych ;/
 
Bedek napisał:
To dość typowy sposób postępowania niesolidnego dłużnika.
Dłużnikowi wydaje się, iż w ten sposób uniknie spłaty zobowiązań. Niestety, może się bardzo pomylić...

Rozumiem że tu darowizna została zrobiona już po wszczęciu egzekucji komorniczej. Jeżeli dłużnik obdarowuje nieruchomością przed wydaniem jeszcze jakiegokolwiek nakazu zapłaty to jakie ma szanse w sądzie podnosząc, że na chwilę dokonywania darowizny nie był świadomy tego, że nie będzie w stanie spłacać swoich zobowiązań, bo powiedzmy....kiepsko liczy ;)

PS. Przykro mi, ze też masz takiego ojca jak ja, a najtrudniej się chyba odciąć własnie :(
 
A może żeby uniknąć kolejnych problemów warto rozważyć takie rozwiązanie:

Art. 16 kc
§ 1. Osoba pełnoletnia może być ubezwłasnowolniona częściowo z powodu choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego albo innego rodzaju zaburzeń psychicznych, w szczególności pijaństwa lub narkomanii, jeżeli stan tej osoby nie uzasadnia ubezwłasnowolnienia całkowitego, lecz potrzebna jest pomoc do prowadzenia jej spraw.

Art. 545. § 1 kpc
Wniosek o ubezwłasnowolnienie może zgłosić:

1) małżonek osoby, której dotyczy wniosek o ubezwłasnowolnienie;

2) jej krewni w linii prostej oraz rodzeństwo;

3) jej przedstawiciel ustawowy.
 
Powrót
Góra