Prowokacja

  • Autor wątku Autor wątku anonimowa@
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A

anonimowa@

Użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
233
Od roku jestem notorycznie prowokowana, sytuacja odbywa się tak :

Współlokatorka najpierw mi ubliża a kiedy zdenerwowana jej odpowiadam ona sobie spokojnie mnie nagrywa... I tak w koło Macieja.
Najpierw mi ubliża, kiedy w złości jej odpowiadam mnie nagrywa i tak od roku.
Moje pytanie jak się bronić?
 
Może niech Pani odpowiada jej na piśmie...wtedy nie nagra :cool:
Hydepark
 
Panowie bardzo zabawne, naprawdę, a na poważnie mogę wiedzieć dlaczego Bartata przeniósł mój temat tutaj? Pani Administrator? hallo :)
 
Za portalem ODO: "Wizerunek, w świetle przepisów Kodeksu cywilnego stanowi dobro osobiste każdego człowieka i jako takie podlega ochronie. Jednakże ochrona ta nie jest tak daleko idąca jak przy opisanym powyżej rozpowszechnianiu czyjegoś wizerunku, do którego wymagana jest wyraźna zgoda portretowanej osoby. Można przyjąć, iż w przypadku gdy fotografia nie będzie rozpowszechniana, wyraźna zgodna portretowanej osoby nie jest wymagana. Wystarczająca wydaje się być zgoda domniemana - którą możemy przyjąć, gdy portretowana osoba, mając tego świadomość, nie sprzeciwia się temu wyraźnie. Jednakże, gdy osoba taka sprzeciwi się jej fotografowaniu, będzie to wiążące dla fotografa. Fotografowanie, filmowanie takiej osoby mimo jej sprzeciwu stanowić będzie naruszenie jej dobra osobistego, co uprawniać będzie ją np. do żądania zaprzestania dalszych naruszeń, a także odszkodowania czy zadośćuczynienia."
 
Pan Bartata to raz...
Pani pyta poważnie?:rolleyes:
Z całym szacunkiem ale Pani pytanie w pierwszym poście jest z gatunku "Przekręcam kurek w piekarniku na 180 i on grzeje..jak ostygnie i przekręcę na 180 to znowu grzeje i tak od roku". Jak to możliwe? Jak sobie z tym radzić?
Przepraszam za sarkazm, ale jak Pani nie widzi śmieszności całej sytuacji i kto jest winny temu że to ciągle trwa...to to jest HydePark.
 
Ostatnia edycja:
Zapytac czy ulzylo :) wtedy pewnie sie konkretnie wscieknie i nagrac ja ;)
 
Bartata

ja naprawdę rozumiem intencje, ale proszę mnie zrozumieć, od roku notorycznie jestem wyprowadzana z równowagi, najpierw ktoś mi naubliża a potem nagrywa, by pokazać jaka to ja jestem taka siaka i owaka, owszem Bartata bawiło mnie przez jakieś 3 tygodnie minął rok, pytam z punktu prawnego, nie będę mówiła przez pan, przepraszam bardzo ale nie, proszę mi tu z "panem" nie wyjeżdzać to nie jest żadna argumentacja.
 
Bartata napisał:
Pan Bartata to raz...

Przepraszam za sarkazm, ale jak Pani nie widzi śmieszności całej sytuacji i kto jest winny temu że to ciągle trwa...to to jest HydePark.

No właśnie... jeżeli to jest sarkazm, to jest on chybiony, bo ja nie mieszkam w mieszkaniu prywatnym a w instytucji, potem ta pani od nagrań lata po urzedach i puszcza te swoje disco polo, a mnie potem już nikt nie słucha, więc bynajmniej nie jest to śmieszne, ale rozumiem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. przepraszam za tworzenie posta po poście, wiem że nie takie jest załozenie na forum, jednak wolałam nie edytować.
 
Z góry przepraszam za niedyskrecję, ale w jakiej "instytucji" Pani mieszka? :o Strasznie mnie to zaintrygowało...
 
Przecież wiecie co to takiego "fala w wojsku" takie prześladowania są również na mieszkaniach chronionych, być może nie potrafię dość jasno zobrazować problemu, jednak jest on bardzo poważny. Więc bynajmniej mnie to nie śmieszy.
 
Chyba częściowo udzieliłem Ci odpowiedzi wcześniej...
 
Panowie, po pierwsze dzień dobry, po drugie, może dla niektórych takie problemy są śmieszne, jednak kto się bliżej zapozna z tym co to jest mieszkanie chronione, jak funkcjonuje i kogo tam "przydzielają" parodia zamienia się w dramat, trudno nie uzyskałam odpowiedzi, poszukam dalej.
 
Po pierwsze proszę mi tu z dzień dobry nie wyjeżdzać. :)
 
Ja jestem innego zdania, ale dlaczego to można się dowiedzieć w internecie wpisując hasło "mieszkanie chronione".
Temat zamykam.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra