prwo jazdy zatrzymane po wyjściu z sklepu

  • Autor wątku Autor wątku tomas5551
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Myślę że będą kombinować jak sie da aby cie udupić i jak to jest w naszym kraju to ty masz udowadniać że jestes niewinny a nie oni ci wine.ponadto jak nie tak to inaczej prawdopodobnie na swoim postawił.policjant powie że zaraz jak sie zatrzymałes to cie skontrolowali.ale sie nie poddawaj.weź świadka że robiłeś te zakupy to będzie pewne wtedy że po wyjściu z samochodu na jakiś czas cie stracili z oczu i w tym czasie mogłeś kilogram trawy zeżreć,a po drugie to najlepszy byłby świadek który widział jak sobie palisz jointa z jakimiś blokersami przed sklepem.jakimi niewiadomo przecież,w basebolowych czapkach i w bluzach z kapturem,jak każdy blokers,hehe.wtedy masz szanse.życze ci powodzenia!
 
MAM ZNAJOMEGO KTÓRY SOBIE POPIJAŁ I JEŹDZIŁ AUTEM.ZAWSZE WOZIŁ W APTECZCE MAŁPKE WÓDY.PEWNEGO RAZU CO BYŁO NIEUCHRONNE PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ MIAŁ KOLIZJE.ODRAZU WYJĄ Z APTECZKI BUTELKE I WYCHYLIŁ DO DNA PRZY ŚWIADKACH.BO SIE ZDENERWOWAŁ MÓWIŁ.PROKURATOR STRASZNIE SIE KRZTUSIŁ I STARAŁ ALE PRAWKO MU MUSIELI ODDAĆ. KARZDY ORZE JAK MORZE.PZDR.:cool:
 
dzięki za wsparcie ;)pozdrawiam
 
przybity napisał:
MAM ZNAJOMEGO KTÓRY SOBIE POPIJAŁ I JEŹDZIŁ AUTEM.ZAWSZE WOZIŁ W APTECZCE MAŁPKE WÓDY.PEWNEGO RAZU CO BYŁO NIEUCHRONNE PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ MIAŁ KOLIZJE.ODRAZU WYJĄ Z APTECZKI BUTELKE I WYCHYLIŁ DO DNA PRZY ŚWIADKACH.BO SIE ZDENERWOWAŁ MÓWIŁ.PROKURATOR STRASZNIE SIE KRZTUSIŁ I STARAŁ ALE PRAWKO MU MUSIELI ODDAĆ. KARZDY ORZE JAK MORZE.PZDR.:cool:
Można pobrać krew i ustalić czy w trakcie kierowania pojazdem był pod wpływem alkoholu więc twoja wersja wydarzeń jest raczej fantastyczna.
 
a jak to wygląda w moim przypadku?
 
Na Twoje pytanie tak naprawdę odpowiedział Kamil.Z na samym początku tematu.
Jesteś w o tyle kiepskiej sytuacji, że w grę wchodzi substancja nielegalna, a nie alkohol.
Z alkoholem miałbyś większe szanse o tyle, że mógłbyś skorzystać na zeznaniach znajomych, z którymi spożywałeś.
W tej sytuacji najprawdopodobniej nawet jeśli znajomi zostaną przesłuchani, jako świadkowie to odmówią zeznań powołując się, całkiem słusznie, na zagrożenie odpowiedzialnością karną.

destructor napisał:
Można pobrać krew i ustalić czy w trakcie kierowania pojazdem był pod wpływem alkoholu więc twoja wersja wydarzeń jest raczej fantastyczna.
No, tu może być różnie. Jeżeli to zwykły dzwon bez "strat w ludziach" to policja pojawi się po 1.5 godziny, potem gadki-szmatki, kombinowanie, kolejna godzina lekko minie przed pobraniem krwi i można sobie wtedy ustalać... - chyba, że wcześniej wypił tyle, że stężenie będzie ciągle zbyt duże, jak na jednego "szczeniaczka".
 
pan z sklepu widział ze rozmawiałem z tymi kolesiami i częstowali mnie czymś w rodzaju papierosa , może poświadczyć , pomoże to coś?
 
i cisza zapadła:confused:
 
No chwytaj sie wszystkiego co moze ci pomoc.Zwznania kazdego swiadka moga sie okazac pomocne.
 
czy ktoś ma jeszcze jakieś dobre rady????pomocy:(
 
Mojemu znajomemu zrobili test na narkotyki na śline podczas prowadzenia samochodu - wynik był pozytywny. Wzieli go na krew, we krwi wyszły śladowe ilosci THC, stwierdzono że taka ilość nie wpływa na kierowce - oddali mu prawo jazdy bez żadnych knosekwencji. Jezeli sciągneleś 3 buchy to powinno być ok. ( oczywiscie nie przyznawał się że palił coś wcześniej )
 
Spalił mniejszego lolka na 2 troche wcześniej ( parenaście godzin ), ogólnie wcześniej parenaście dni wstecz też m.in palił. A jak wiadomo THC troche się w krwi utrzymuje...W każdym bądz razie test na śline wyszedł mu pozytywnie.
 
Ostatnia edycja:
Może ktoś ma jakieś cenne podpowiedzi i wskazówki ?z góry dziękuje
 
Minął miesiąc i nic się nie dzieje z tym prawo jazdy cisza :(:(:(
 
Powrót
Góra