H
hochland
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2010
- Odpowiedzi
- 19
Witam
Moja Narzeczona posiada prywatną opiekę medyczną zapewnioną przez pracodawce jej mamy. Jakiś czas temu pojawiła jej się zmiana skórna. Od lekarza do lekarza trafiła w końcu do chirurga (cały czas mówimy o prywatnej opiece), który polecił się zapisać na "wizytę - zabieg", konieczne było chirurgiczne usunięcie kaszaka. Narzeczona bez problemu na infolinii zapisała się na zabieg, który odbył się wczoraj. Po zabiegu nastąpiło wielkie zamieszanie. Lekarz przystąpił do swoich czynności podczas gdy trwała awaria systemu elektronicznego i nie mógł potwierdzić wizyty. Po wszystkim system ruszył i tu pojawiła się po raz pierwszy informacja, że ten zabieg nie jest w pakiecie i trzeba zapłacić 400 zł. Zszokowani powiedzieliśmy, że pierwszy raz ktoś nam o tym powiedział, co jest oczywiście prawdą, i nie zapłacimy tej kwoty, nawet jej nie posiadaliśmy. Po wymianie zdań zapłaciliśmy tylko za badanie histopatologiczne wyciętej tkani (85 zł) - o tej kwocie też nie było mowy. W najbliższym czasie czeka nas zdjęcie szwów (darmowe) i rozmowa z kierownikiem przychodni.
Proszę o poradę prawną jak się odwołać od tej kwoty. Gdybyśmy byli poinformowani o tych kosztach, to z pewnością zabieg odbył by się w innym miejscu na NFZ.
Moja Narzeczona posiada prywatną opiekę medyczną zapewnioną przez pracodawce jej mamy. Jakiś czas temu pojawiła jej się zmiana skórna. Od lekarza do lekarza trafiła w końcu do chirurga (cały czas mówimy o prywatnej opiece), który polecił się zapisać na "wizytę - zabieg", konieczne było chirurgiczne usunięcie kaszaka. Narzeczona bez problemu na infolinii zapisała się na zabieg, który odbył się wczoraj. Po zabiegu nastąpiło wielkie zamieszanie. Lekarz przystąpił do swoich czynności podczas gdy trwała awaria systemu elektronicznego i nie mógł potwierdzić wizyty. Po wszystkim system ruszył i tu pojawiła się po raz pierwszy informacja, że ten zabieg nie jest w pakiecie i trzeba zapłacić 400 zł. Zszokowani powiedzieliśmy, że pierwszy raz ktoś nam o tym powiedział, co jest oczywiście prawdą, i nie zapłacimy tej kwoty, nawet jej nie posiadaliśmy. Po wymianie zdań zapłaciliśmy tylko za badanie histopatologiczne wyciętej tkani (85 zł) - o tej kwocie też nie było mowy. W najbliższym czasie czeka nas zdjęcie szwów (darmowe) i rozmowa z kierownikiem przychodni.
Proszę o poradę prawną jak się odwołać od tej kwoty. Gdybyśmy byli poinformowani o tych kosztach, to z pewnością zabieg odbył by się w innym miejscu na NFZ.